» Recenzje » Root

Root

Root
Leśna cisza potrafi być zdradziecka. Niepozorny szum drzew, urokliwe widoki czy sielankowa atmosfera to... pole bitwy o dominację. Kto wygra, a kto będzie musiał opuścić las z podkulonym ogonem?

Root to dynamiczna gra o zdobycie władzy nad Wielkim Lasem. Żadne tam sielskie klimaty tylko prawdziwa scena walk politycznych i militarnych. Gracze wcielą się w przedstawicieli jednej z czterech frakcji starających się zdobyć dominację. Kto ostatecznie zasiądzie na drewnianym tronie?

Pomysłodawcą leśnych potyczek jest Cole Wehrle. Chociaż ma już na swoim koncie kilka tytułów, takich jak Pax Pamir czy John Company, to właśnie Root zrobił wokół siebie największy "szum". W poprzednim roku gra zyskała sporo istotnych nagród i wyróżnień, w tym Golden Geeka dla najlepszej gry planszowej 2018 roku. W tym samym plebiscycie uznano ją również za najbardziej innowacyjną i najlepiej zilustrowaną produkcję. W kategorii tytułów strategicznych uzyskała drugie miejsce i pomimo upływu czasu, jej średnia ocena na portalu jest wciąż bardzo wysoka (około 8,5 na 10). Nie dziwi więc, że polski wydawca (Portal Games) od razu ogłosił wydanie podstawki i dodatku. Podstawową wersję gry będzie można wzbogacić o rozszerzenie "Plemiona Rzeczne", które uatrakcyjni rozgrywkę o kolejne dwie frakcje oraz dodatki do czterech wcześniejszych.

Sprawdźmy jednak, co w lesie piszczy! Potyczki zwaśnionych Frakcji to nie lada wyzwanie, zajmą nam od 60 do 90 minut, a do wojny konieczne będzie grono od 2 do 4 osób. Każdy z graczy powinien mieć co najmniej 10 lat i zamiłowanie do rywalizacji.

Samo pudełko jest dość ciężkie i skrywa przepięknie wydaną grę. W jej skład wchodzą: dwustronnie plansza, żetony, karty, katy frakcji, drewniane figurki oraz klimatyczne instrukcje. Wszystko to sprawia naprawdę bardzo pozytywne wrażenie, ale zanim rzucimy się w wir walki, spójrzmy na kilka najważniejszych zasad.

Główną osią napędową zabawy jest walka o dominacje nad poszczególnymi obszarami lasu i rozwój własnej frakcji. Na początku każdy z graczy wybiera rasę, którą chce grać. Ta decyzja będzie miała niebagatelne znaczenie, bowiem wpływa na sposób grania. Poszczególne rasy mają zupełnie odmienny charakter, inne umiejętności specjalne, budynki i strategię:

  • Koty – cechują się siłą militarną, zaczynają z dużą liczbą jednostek i skupiają się na ataku, zbierają też punkty za stawianie budynków.

  • Myszy – jednostki stawiające opór przed najeźdźcami, ich strategia będzie się koncentrować na zakładaniu baz i szkoleniu dowódców, zdobywają punkty wystawiając żetony sympatii.

  • Ptaki – ich działanie jest narzucane przez dekrety, karty, które gracz będzie dokładał co turę. Gdy nie będzie w stanie wykonać narzuconego działania, dekret upada, frakcja traci trochę punktów, a w następnym ruchu kładzie kolejny dekret.

  • Szopy – to rasa klasycznych włóczykijów, podróżują po lesie, zdobywają punkty za wykonywanie questów i współpracę lub przeszkadzanie (do czasu, gdy może ruszać się jednostkami przeciwnika). Szop chodzi po mapie i zbiera przedmioty.

Celem zabawy jest zdobycie 30 punktów. Jest też druga metoda: mając 10 punktów zwycięstwa można aktywować kartę ze specjalnym warunkiem. Deklarując wybór drugiej metody, nie można już osiągnąć zwycięstwa za pomocą punktów. 

Root ma naprawdę sporo zasad; właśnie przez to pierwsze partie bywają lekko toporne i zmuszają do częstego korzystania z instrukcji. Ważne jest nie tylko rozumienie sposobu działania swojej frakcji, ale też przeciwników. Tylko w ten sposób można skutecznie odpowiadać na ataki i zagrożenia. Między gatunkami różnice są kolosalne i nie chodzi mi tylko o parę umiejętności specjalnych, ale o zupełnie inny sposób gry. Przebieg tur poszczególnych frakcji jest różny, przykładowo gracze mają do wyboru następujące akcje: produkcja drewna w tartakach, które następnie umożliwi tworzenie punktów (koty), dodawanie i wykonywanie kart dekretów (ptaki), wywoływanie rewolt przez wykładanie żetonów sympatii (myszy) czy odczepianie lub przenoszenie przedmiotów (szopy). Czynności, które mogą wykonywać wszystkie rasy, to tworzenie przedmiotów oraz usuwanie budynków i żetonów. Pomiędzy tymi akcjami jest też sporo zależności, dlatego początkowo zasady mogą być trudne do przyswojenia i przekazania. Warto jednak wejść w głębiej w ten las i poznać szczegóły mechaniki. Opanowanie zasad grania poszczególnymi rasami jest dokładnie takie samo, jak pozostałej części instrukcji. Na początku może się wydawać trudne, ale z każdą kolejną partią jest już coraz łatwiej. Poziom skomplikowania w graniu poszczególnymi rasami jest taki sam.

Root oferuje wytrwałym graczom naprawdę sporo. Przede wszystkim piękne i bardzo klimatyczne wydanie, które jedynie potęguje atmosferę leśnych potyczek. Ilustracje utrzymane są w rysunkowym klimacie, nie dajcie się jednak zwieść. Las ma też swoje mroczne oblicze, koty, czyli najeźdźcy, chcą za wszelką cenę zyskać panowanie. Dzięki fabularnym opisom ras łatwo można wczuć się w klimat i przejąć losem swoich podopiecznych. Dużym plusem jest to, że historia frakcji rzeczywiście wpływa na ich akcje oraz sposób gry. Nie jest to tylko opowieść mająca nam nakreślić tło, ale aspekt, który istotnie wpływa na rozgrywkę. Na uznanie zasługują też ilustracje kart – każdy obrazek jest inny i świetnie oddaje charakter wykonanej akcji.

Regrywalność tego tytułu jest ogromna. Po pierwsze, mamy do dyspozycji dwie plansze. Po drugie, jak już wspomniałam każdą frakcją gra się inaczej, ale też same rasy mogą przyjmować odmienne strategie i dostosowywać się do przeciwnika. Po trzecie, karty, które dyktują kierunek rozrywki, pojawiają się losowo, a ich repertuar jest naprawdę spory. Wszystko to sprawia, że gra ma naprawdę duży potencjał, a gdy już opanuje się wszystkie zasady, z przyjemnością stosuje się różne sposoby zdobywania dominacji.

Naczelnym celem tej gry jest zdobywanie lub utrzymanie władzy nad lasem. Stale dochodzi do potyczek, czy uprzykrzania życia innym graczom. Nie ma co liczyć na spokojny rozwój swojego skrawka lasu, ten tytuł zdominowany jest przez negatywne interakcje. Root dobrze się skaluje i niezależnie od liczby graczy z zabawy czerpie się sporo przyjemności. Przy niepełnym składzie (np. 2 osoby) wybieramy spośród wszystkich ras, chociaż autorzy rekomendują nam koty i myszy. Zabawa innymi gatunkami nadal jest fajna, ale wywołuje mniej konfliktów. Najwięcej dzieje się przy pełnym składzie. Wtedy las tętni życiem oraz mnóstwem jednostek, które chcą uszczknąć dla siebie chociaż kawałek terenu.

Sporo akcji opiera się na losowości – dobieranie kart, czy efekt walk w dużej mierze zależą od szczęścia. Chociaż zaplanować da się sporo, konsekwencje naszych działań nie są w pełni zależne od nas. Kluczowe są też umiejętności pasywne, ponownie zależne od granej frakcji. Po części więc każdy gracz bierze udział w trochę innej zabawie. Jeśli więc zdecydujecie się na dłuższe przerwy między partiami, konieczne będzie odświeżenie zasad i to przez każdego uczestnika zabawy z osobna.

Root to nie tytuł dla każdego; bez wątpienia trudne zasady i długi czas rozgrywki (uwzględniający tłumaczenie czy przypominanie sobie reguł) mogą być zniechęcające. Z drugiej jednak strony piękna grafika, interesująca mechanika, ciekawe tło fabularne czy zupełnie inny sposób gry dla każdej frakcji powinny przyciągnąć uwagę bardziej zaawansowanych graczy, którym nie straszne akcje i możliwe działania.

Warto zaznaczyć, że Root dostępne jest w przedsprzedaży w polskim wariancie językowym. Na kartach znajdziecie sporo tekstu, a i sama instrukcja nie należy do najmniejszych. Dlatego jeśli nie czujecie się dobrzy z angielskiego koniecznie zwróćcie uwagę, którą edycję zamawiacie. Bo zamówić warto, las w końcu sam się nie zdobędzie!

Plusy:

  • wysoka regrywalność
  • dobra skalowalność
  • świetny klimat
  • piękna grafika
  • zupełnie inny sposób grania każdą z frakcji

Minusy:

  • skomplikowane zasady

 

Dziękuję wydawnictwu Leder Games za przekazanie tytułu do recenzji.

8.5
Ocena recenzenta
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Root
Seria wydawnicza: Root
Typ gry: strategiczna
Projektant: Cole Wehrle
Ilustracje: Kyle Ferrin
Wydawca oryginału: Leder Games
Data wydania oryginału: 2018
Wydawca polski: Portal Games
Data wydania polskiego: 3 kwartał 2019
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: 60-90 min.
Cena: 169,95 zł
Mechaniki: Area Control, Action Programming, Variable Player Powers



Czytaj również

Osadnicy: Królestwa Północy
Wieczne imperium
- recenzja
Robinson Crusoe: Opowieści Niesamowite
Wstawaj samuraju, mamy miasto do odnalezienia
- recenzja
Osadnicy: Wykreślane Imperium
Kostką i ołówkiem
- recenzja
Zombicide: Zielona Horda
Z motyką na zombie
- recenzja
Reykholt
Zamiast brodatych wikingów – marchewki
- recenzja
Teotihuacan: Miasto Bogów
Komu piramida, a komu grobowiec
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.