» » Reglamentacja. Gra na kartki

Reglamentacja. Gra na kartki


wersja do druku

Zakupy w czasach PRL-u

Autor: Redakcja: Balint 'balint' Lengyel, Marysia 'merryadok' Piątkowska
Ilustracje: TheProdigy

Reglamentacja. Gra na kartki
Reglamentacja, Gra na kartki to kolejna gra, po Kolejce, której celem jest przeniesienie graczy w czasy PRL-u. Czy zrobi to równie dobrze, co starsza siostra i odniesie równie duży sukces? Odpowiedzi na te pytania postaram udzielić się w poniższej recenzji.

Za Reglamentację odpowiada Karol Madaj, kojarzony przede wszystkim ze wspomnianą Kolejką. Tak jak wcześniej, stworzył grę utrzymaną w klimatach PRL-u, opartą na staniu w kolejce i borykaniem się z problemami z nabyciem najbardziej podstawowych towarów, tak niezbędnych do zwykłego funkcjonowania. Znów może to być ciekawa lekcja historii dla młodszych graczy oraz okazja na przypomnienie niekoniecznie dobrych czasów dla starszych użytkowników.

Gra mieści się w małym pudełku, które jest wypchane po same brzegi; nie ma w nim miejsca na powietrze. W środku znajdują się karty tytułowych kartek oraz zakupów i zapowiedzianych wizyt, pionki i domki graczy, kostka, bączek odmierzający czas, miniaturowa plansza oraz - rzecz jasna - instrukcja. Jest jeszcze element nie związany bezpośrednio z grą, a mianowicie książeczka "Reglamentacja w Polsce Ludowej", którą polecam przeczytać najlepiej przed pierwszą rozgrywką. Wszystkie komponenty są dobrej jakości, a grafiki podobne do tych z Kolejki, przez co idealnie wpasowują się w szary PRLowski klimat.

Zasady, jak przystało na grę skierowaną w stronę rodzin, są banalnie proste. Celem gry jest przygotowanie się na wizytę gości (w praktyce zdobycie jak największej ilości punktów). Na środku kładziemy planszę, za ladą sklepu wykładamy 6 kart zakupów, resztę kładziemy obok. Każdy z graczy dostaje pionek i domek w swoim kolorze oraz po pięć kartek na rękę. Resztę kartek kładziemy obok planszy. Pionki ustawiamy w kolejce do kasy, na końcu dostawiając spekulanta. Każdy z graczy losuje też kartę zapowiedzianej wizyty i kładzie ją zakrytą przed sobą. Karta ta informuje jakie kategorie (remont, ciasto, obiad, impreza) będą podwajać punkty za zrealizowane zakupy.

Runda w Reglamentacji składa się z dwóch faz: przydział kartek i zakupy. W pierwszej z nich gracz aktywny (na początku ten, który stoi trzeci w kolejce) bierze swój przydział dwóch kartek po czym kręci bączkiem. W czasie kiedy bączek się obraca, gracze mogą się z nim wymieniać. Podobnie jak w Fasolkach, możliwa jest wymiana wyłącznie z aktywnym graczem. Wymieniać można się zarówno za kartki, jak i miejsce w kolejce. Po zakończonej wymianie bączek otrzymuje kolejna osoba. W drugiej fazie, gracz pierwszy przy ladzie (zazwyczaj jest to inna osoba od kręcącej bączkiem) może kupić jedną kartę zakupów, odrzucając wymagane 3 kartki z ręki (np. aby zrobić kotlety musi odrzucić 3 kartki mięsa). Po zakupach ustawia swój pionek na koniec kolejki. Kartę zakupów w sklepie uzupełnia się do sześciu, jeśli nie jest to możliwe z powodu wyczerpania stosu następuje runda finałowa, która rządzi się sowimi prawami.

W rundzie finałowej każdy z graczy dostaje po trzy kartki. Gracz aktywny kręci bączkiem i wtedy następuje wymiana. Tym razem gracze mogą wymieniać się na zasadzie każdy z każdym. Po dokonaniu wymiany, gracze według kolejności mają ostatnią okazję zrobić zakupy. Po ich zakończeniu wszyscy podliczają punkty. Każda ikona obiadu, remontu, ciasta, imprezy zawarta na kartach zakupów warta jest 1 punkt zaradności. Każdy z graczy na początku otrzymał kartę zapowiedzianej wizyty, dzięki której za dwie spośród czterech kategorii dostaje podwójne punkty. Gracz, który zgromadził ich najwięcej wygrywa.

Ocenę gry zacznę od wykonania. Komponenty są wysokiej jakości, grafiki proste i przejrzyste. Wszystko dodatkowo jest stylizowane na stare i używane co dodaje uroku grze. Brawa należą się także za pomysłowe rozwiązanie z bączkiem, który świetnie zastępuje klepsydrę. Zasady są przejrzyste, nie powinno być problemów z ich zrozumieniem nawet przez młodszych graczy. W rozgrywce znajdziemy odrobinę strategii, ale cała mechanika opiera się na negocjacjach, dzięki którym możemy przybliżyć się do zwycięstwa i jednocześnie starać się zamknąć do niego drogę przeciwnikowi. Wymiana z graczami oznacza też zminimalizowanie elementu losowości, który występuje tutaj w postaci doboru kartek. Niekoniecznie pasującą nam kartą przeważnie zainteresowany będzie ktoś inny, posiadający taka, która nam odpowiada. Jako że gram w dość wąskim gronie i często w dwie osoby, to zabrakło mi właśnie uwzględnienia trybu dla dwóch osób. Poza tym bardzo dobrze grało mi się w każdym składzie chociaż, przy pełnej liczbie osób kartki dość szybko się kończyły, przez co trzeba było co chwilę przetasowywać stos kart odrzuconych.

Reglamentacja to gra tak naprawdę dla wszystkich. Doskonale sprawdzi się w gronie rodzinnym, chętnie zagrają w nią zarówno ci mniej doświadczeni gracze, jak i zaawansowani. Warto na koniec wspomnieć, że pierwszy nakład gry został już praktycznie wyczerpany, co daje nadzieję na powtórzenie sukcesu Kolejki.

 

Plusy:

  • proste zasady
  • wykonanie
  • praktycznie dla każdego
  • walor edukacyjny
  • niska cena
  • bączek zamiast klepsydry

Minusy:

  • można było pokusić się o wariant dwuosobowy
  • w większym gronie często brakuje kartek
  • nie dla osób nie lubiących interakcji

 

Dziękujemy Instytutowi Pamięci Narodowej za przekazanie gry od recenzji.

8.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Reglamentacja. Gra na kartki
Typ gry: familijna
Projektant: Karol Madaj
Wydawca oryginału: IPN
Data wydania oryginału: 2014
Wydawca polski: IPN
Data wydania polskiego: 2014
Liczba graczy: od 3 do 5
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: 30 min.
Cena: 50 zł



Czytaj również

Reglamentacja. Gra na kartki
Z kamerą wśród pudeł #35
Miś Wojtek
Pomocny miś
- recenzja
ZnajZnak
Historia w obrazkach
- recenzja
Pamięć '39
Chwała bohaterom
- recenzja
Kolejka - recenzja
Za czym kolejka ta stoi?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.