» Recenzje » Rączki Złączki

Rączki Złączki


wersja do druku
Rączki Złączki
Pod sympatyczną nazwą Rączki Złączki kryje się gra zręcznościowa dla 4-8 osób, w której zadaniem uczestników jest wspólne ułożenie z dłoni wskazanej przez karty budowli. Przyda się dobry refleks, odrobina szczęścia, a także pogodni i wyrozumiali współgracze, bo zabawa jest dość osobliwa, a z racji szybkości rozgrywki nietrudno o pomyłki.

W pudełku wśród różnego rodzaju komponentów w oczy rzucają się przede wszystkim opaski w trzech kolorach. Przed rozpoczęciem gry każdy gracz dostaje dwie różne i zakłada po jednej na każdą dłoń. Następnie należy jeszcze ułożyć karty Zabytków w kilka stosów, zależnie od liczby rąk potrzebnych do ich "wzniesienia", po czym odsłonić po jednej karcie z każdego stosu. Gdy któraś z nich zostanie użyta, przed następną rundą wyciąga się na jej miejsce kolejną z tego samego stosu.

Każda runda zaczyna się od oczekiwania na sygnał sędziego (gracze pełnią te rolę naprzemiennie). Gdy tak się stanie, wszyscy jednocześnie wyciągają przed siebie jedną dłoń. Osoby, które mają na wyciągniętej dłoni opaskę w tym samym kolorze, tworzą w tej rundzie drużynę. Następnie wszyscy uczestnicy patrzą na karty i "budują" z dłoni zabytek z tego stosu, na którym leżą karty odpowiadające liczbie rąk w drużynie. Muszą zrobić to na tyle szybko, aby uprzedzić konkurencję. Krzyczą wtedy "skończone", a sędzia ocenia czy zabytek został skonstruowany zgodnie z obrazkiem na karcie. Jeśli tak, członkowie drużyny dostają po żetonie zwycięstwa. Jeśli nie, muszą zacząć od nowa. Jeżeli w danej rundzie wyłoniły się tylko dwie drużyny, żetony może dostać tylko jedna, jeżeli natomiast są trzy drużyny, wtedy żetony trafiają do dwóch pierwszych.

Może się oczywiście zdarzyć sytuacja, że jako jedyni w rundzie wyciągniemy rękę na przykład z żółtą opaską, tym samym zostając bez drużyny. Co wtedy? Dla takich graczy przewidziano żetony "zostałeś sam", które przed rozpoczęciem gry układamy zakryte w zasięgu rąk graczy. Na awersach przedstawiają one pewne gesty, a same żetony zostały podzielone na trzy kolory. Osamotniony gracz musi je odwracać, aż znajdzie kolor odpowiadający kolorowi jego opaski i przedstawić ręką widoczny tam gest. Jeśli to zrobi, może krzyczeć "skończone". Podczas przydzielania żetonów za daną rundę pojedynczy gracze liczą się tak samo jak każda drużyna.

Zasady są więc bardzo proste i możliwe do opanowania w minutę. Zresztą w tej grze i tak nie ma czasu na myślenie – o zwycięstwie decydują dosłownie sekundy, a czyjeś zawahanie kończy się zazwyczaj punktami dla przeciwników. Trzeba więc działać instynktownie i liczyć na właściwe zgranie się w czasie z resztą drużyny. Zabytki do odwzorowania są bardzo proste i nie trzeba do ich stworzenia wyczyniać żadnych wygibasów, ale gdy wszyscy dokładają dłonie jednocześnie i starają się zrobić to jak najszybciej, nietrudno o pomyłki i zamieszanie, co często wygląda dość komicznie, zwłaszcza z perspektywy zewnętrznego obserwatora. Atutem gry z pewnością jest jej błyskawiczna szybkość, a także ożywczy chaos, jaki wytwarza się przy udziale większej ilości osób (lepiej więc grać w wariancie 6-8-osobowym, przy mniejszej liczbie osób gra wyraźnie traci). Minusami są zaś przede wszystkim ograniczona regrywalność (zabytków jest 32, a mogłoby być więcej, bo po pewnym czasie zaczynają się nudzić) oraz... sama natura tej zabawy, która niejedną osobę odrzuci.

Nie da się bowiem ukryć, że zabawa w budowanie z dłoni zabytków jest bardzo specyficzna i nie każdemu przypadnie do gustu. Śmiechu jest sporo, ale z drugiej strony rozgrywka cechuje się na tyle dużym infantylizmem, że niejeden zaproszony uczestnik odmówi udziału w rozgrywce. Dlatego Rączki Złączki bardziej niż na grę imprezową nadają się do zabawy w gronie familijnym. Można ją także śmiało powierzyć dzieciom, dla których gra przy okazji będzie ćwiczeniem refleksu i okazją do poznania nazw trzydziestu kilku zabytków. Należy jednak mieć na uwadze, że dzieci pozostawione same sobie szybko pokłócą się o wyniki rozgrywki, dlatego lepiej aby ktoś z dorosłych wcielił się na stałe w rolę sędziego i czuwał nad bezkonfliktowym przebiegiem zabawy.

 

Plusy:

  • bardzo łatwe do opanowania zasady
  • ćwiczy refleks
  • błyskawiczne tempo rozgrywki
  • potrafi wywołać sporo śmiechu

Minusy:

  • specyfika zabawy nie każdemu przypadnie do gustu
  • ograniczona regrywalność
  • wariant 4-5-osobowy wyraźnie mniej atrakcyjny od 6-8-osobowego

 

Dziękujemy wydawnictwu 2 Pionki za udostępnienie gry do recenzji.

7.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Złote rączki (Hand Made Wonders)
Typ gry: imprezowa
Projektant: Bono Light
Ilustracje: Yun Long
Wydawca oryginału: TwoPlus Games
Data wydania oryginału: 2014
Wydawca polski: Portal Games
Data wydania polskiego: 2016
Liczba graczy: od 4 do 8
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: 15 minut
Cena: 69,95 zł



Czytaj również

NIET!
Niedźwiedź z wilkiem rozdają karty
- recenzja
Czółko
Karciane kalambury
- recenzja
Na sprzedaż
Kup pan igloo
- recenzja
Fotosynteza
Światło i cień
- recenzja
Zamki Caladale
Ty też możesz wybudować fortecę!
- recenzja
Artefakty Obcych
4X w więzach karcianej eurogry
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.