» Recenzje » Pojedynek Robotów

Pojedynek Robotów


wersja do druku

Roboty z drewna i tektury

Autor: Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło
Ilustracje: Paweł 'BeeRee' Spryszyński

Pojedynek Robotów
Pojedynek Robotów jest uproszczoną wersją tradycyjnej japońskiej gry Shogi. Naprawdę bardzo uproszczoną i bardzo… frustrującą, choć są ludzie, którzy się nią zachwycają, co jest całkiem uzasadnione. Sama gra grafikami miała nas chyba wprowadzić w klimat robotów dla dzieci i walki między nimi. Co wyszło? Roboty raczej nie.
Rozstawmy szachownicę
W małym, bardzo estetycznym pudełku, które na pierwszy rzut oka raczej nie sugeruje gry logicznej znajduje się mała plansza przypominająca szachownicę o wymiarach trzy na cztery kwadraty. Okraszona jest faktycznie ciekawą grafiką dzielącą ją na strefy. Wygląda trochę jak strefa przeładunkowa w jakimś magazynie. Pomysł ciekawy jak na ring dla robocików. W pudełku znajdziemy jeszcze osiem ładnie wyciętych i polakierowanych drewnianych klocków, które posłużą za roboty i dziesięć naklejek z obrazkami tychże robotów. Naklejek jest więcej niż klocków, bo dwa będą nam się podczas rozgrywki transformować i zmuszeni zostaniemy nasz klocek odwrócić. Jest również instrukcja całkiem zgrabnie napisana i zilustrowana.
Przed pierwszą rozgrywką musimy sobie przykleić podobizny robotów do drewnianych klocków. Jak dla mnie pomysł absurdalny. Naprawdę można to było zrobić w fabryce, zwłaszcza, że "targietem" tej gry są dzieci, a, jak wszyscy wiemy, większość z nich cierpi na chorobę przyklejania naklejek wszędzie, tylko nie tam gdzie należy. Mi na szczęście udało się je nanieść równo.
Skopmy kilka drewnianych tyłków
Sama mechanika gry jest bardzo prosta, więc dzieci pojęły ją szybciej niż dorośli. Celem gracza jest przejęcie największego robota przeciwnika lub dotarcie do strefy oponenta identycznym swoim robotem, pod warunkiem, że nie stworzymy tą wycieczką dla niego zagrożenia.
Do dyspozycji każdy ma cztery roboty, które poruszać się będą zgodnie z kropkami namalowanymi na naklejkach. Pierwszy z nich, nazwany pieszczotliwie przeze mnie "Transformersem", może poruszać się tylko do przodu, ale jego niebywałą zaletą jest to, że po dotarciu do strefy przeciwnika transformuje w dużego robota i porusza się w sześciu kierunkach. Drugi robot, "Złomek", porusza się tylko po liniach prostych. Trzeci natomiast, który uzyskał przydomek "Telewizor", poruszać się będzie po skosie. Ostatnim, czwartym robotem, który nie uzyskał szczególnego przydomku, jest ten, którego musimy chronić. On porusza się w każdym z ośmiu kierunków. Ciekawą zasadą jest to, że pionków przeciwnika się nie zbija, ale się je przejmuje. Kiedy jeden robot "wejdzie" na drugiego, to kierujący tym na górze przejmuje robota przeciwnika i kładzie go przed sobą. W przyszłości zamiast wykonywać ruch będzie mógł go umieścić na planszy jako swoją jednostkę. Czasem to irytuje, zwłaszcza, gdy zasiądziemy do rozgrywki z kimś inteligentnym. Zdarzyło mi się jedną partię grać prawie godzinę, choć pionki przestawialiśmy bardzo szybko. Jeśli chodzi o zasady, to by było wszystko.
Podsumowanie
Pojedynek Robotów to gra logiczna. Z powodzeniem można ją kupić dziecku, pod warunkiem, że lubi ono taką rozrywkę. Jest solidnie wydana i cieszy oko. Z drugiej strony kompletnie nie oddaje klimatu pojedynku robotów. Patrząc nawet z przymrużeniem oka to sama nazwa jakoś nijak nie wskazuje na "pojedynek", bo czterech na czterech to już "rozbój". Mechanicznie gra jest dobra, nie ma błędów typowych dla tego rodzaju "modyfikacji szachów" zapędzających obu graczy w sytuację "nic nie mogę zrobić". Pojedynek Robotów ma też jedną podstawową "wadę" – mocno wciąga. Nim się obejrzycie, możecie mieć za sobą kilkanaście partii i płomienie w oczach, które wyrażają więcej niż "zagrajmy jeszcze raz". Plusy:
  • Ładne grafiki i solidne wykonanie
  • Regrywalna
  • Szerokie grono odbiorców
Minusy
  • Absolutnie bez klimatu
  • To jednak już było
Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie gry do recenzji.
6.5
Ocena recenzenta
6.88
Ocena użytkowników
Średnia z 4 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Pojedynek robotów
Typ gry: logiczna
Projektant: Madoka Kitao
Ilustracje: Maiko Fujita
Wydawca oryginału: Japon Brand
Data wydania oryginału: 2012
Wydawca polski: Egmont
Liczba graczy: 2
Wiek graczy: od 6 lat
Czas rozgrywki: ok. 15 min.
Cena: ok. 55 zł



Czytaj również

Pojedynek Robotów
Logiczne roboty?
- recenzja
Dopasowani
Część pierwsza czytania w myślach
- recenzja
Nieskończony kryzys
Nieskończony chaos
- recenzja
Park dinozaurów
Współpraca od najmłodszych lat
- recenzja
Concordia: Salsa
Sól dodała smaku
- recenzja
Ant-Man #1: Druga szansa
Ciężki los superbohatera
- recenzja

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Jak brak klimatu może być minusem gry logicznej???
Przecież brak klimatu jest przyrodzoną cechą gier logicznych i nie może być zaliczona do minusów.

To tak jakby recenzować konia wyścigowego:

Plusy:
- Szybko biega
- Zgrabny jest

Minusy:
- Absolutny brak skrzydeł

:/
27-04-2013 01:00
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Szachy też nie mają klimatu... durna gra...
27-04-2013 08:30
BeeRee
   
Ocena:
0
szachy mają klimat, są dobrą grą.
27-04-2013 13:11
PowerMilk
   
Ocena:
0
Nie, szachy nie mają klimatu. Są dobra grą, ale to nie mają one żadnej otoczki fabularnej. Nazwa pojedynek robotów jednak nawiązuje, że będzie coś fabularnego... Trio, Cubulus, Unikat, nie mają tła fabularnego i są dobrymi grami. Jeżeli jednak tworzymy coś na wzór tła fabularnego, to jak nie ma klimatu, to kiepsko ;)
28-04-2013 01:39
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@PowerMilk
Bzdura. Roboty mają tylko zachęcić młodszych do gry. Gry logicznej, takiej jak Rój, gdzie są robale, ale również bez tła fabularnego.

Inna sprawa, że gra PR ma klimat i tylko dzieci neostrady, którym wyżarło już wyobraźnię, potrzebują fabuły "in your face" żeby poczuć klimat. Bo jak im się wprost wołami nie napisze otoczki fabularnej, to im wyobraźni brakuje, żeby sobie dośpiewać.
28-04-2013 09:51
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ten pozorny temat (w tym przypadku roboty) to miły dodatek, który w przypadku gry logicznej powinien być wymieniony jako plus, a nie minus.
Takim plusem (a nie minusem) jest doklejony temat do takich świetnych gier logicznych jak Rój, Torres, Przez pustynię, Taluva, Aton i Qin.
Bo w takich grach nikt nie szuka klimatu, a temat tylko dodaje smaczku grze i pozwala nadać jej fajną sztę graficzną.
28-04-2013 13:49
Aure_Canis
   
Ocena:
+1
BeeRee,
jak się uprzeć, to w go też się znajdzie temat / fabułę. Ale gra od dawna jest sprowadzona do czystej matematyki i nie wydaje mi się, bym spotkał kogokolwiek, kto by się Wczuwał W Klimat go. Hive'a (chyba najpopularniejszej gry logicznej ostatnich lat w Polsce) dotyczy to samo.

Czy uznałbyś to za wadę?
28-04-2013 14:07
BeeRee
   
Ocena:
+1
Powiem wprost, każdy ma prawo mieć swój gust i Ten argument na temat roju uważam za dobry, ale mnie nie przekonujący. nadal brak klimatu dałbym jako minus. Dlaczego? Bo mogę. Tak samo jak Ty możesz mieć własne zdanie i uznać jako plus.

Właśnie zmieniłem politykę odpisywania na komentarze. Nie odpowiadam ludziom którzy nie pokazują twarzy, tak samo jak nie odbieram numerów zastrzeżonych.
28-04-2013 16:32
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@"nadal brak klimatu dałbym jako minus. Dlaczego? Bo mogę."

Oczywiście, że możesz. Ale nie oczekuj później, że ktoś dopatrzy się w takiej recenzji jakiejkolwiek wartości.
28-04-2013 22:48

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.