» Recenzje » Odjechane Jednorożce: Bez cenzury

Odjechane Jednorożce: Bez cenzury


wersja do druku

Konie w galopie?

Autor: Redakcja: Balint 'balint' Lengyel

Odjechane Jednorożce: Bez cenzury
Imprezowa gra o jednorożcach dla dorosłych – świetny przykład na to, że wystarczy jedno zdanie, aby przyciągnąć uwagę. Tylko czy jednorożce zyskują przy bliższym poznaniu?

Ramy Badie zadebiutował w Polsce Odjechanymi Jednorożcami, opublikowanymi nakładem wydawnictwa Rebel. Zadanie postawione przed grupą od 2 do 8 graczy brzmiało prosto – w końcu czy umieszczenie wymaganej liczby kart jednorożców poprzez zagrywanie ich do własnej stajni może być trudne? Samo w sobie pewnie nie, ale gra kipiała negatywną interakcją, komplikując zdawałoby się łatwy do osiągnięcia cel. Nad Wisłą tytuł spotkał się z na tyle ciepłym przyjęciem, by Rebel wydał także wersję Bez cenzury, będącą przedmiotem recenzji.

W kartonowym tym razem, a nie magnetycznym, pudełku znajdziemy dokładnie tyle samo kart (135), ile zawierał pierwowzór. Różnią się za to grafiki i humorystyczne dopiski – w tym przypadku jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów, więc ciekawych humorystycznej i niecenzuralnej warstwy gry zapraszam do obejrzenia zdjęć zamieszczonych w artykule.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Reguły towarzyszące rozgrywce są takie same jak w wersji podstawowej. Każdy zaczyna z pięcioma kartami i startowej karcie zrytego jednorożka. Celem jest zebranie w swojej stajni na stole sześciu (6-8 graczy) lub siedmiu (2-5 graczy) jednorożców. Gracze naprzemiennie wykonują tury, aż do zapełnienia stajni jednego z nich. Na początku swojej kolejki należy sprawdzić, czy karty w stajni nie posiadają efektu aktywującego się wraz z rozpoczęciem tury. Potem wystarczy dobrać kartę ze wspólnej talii, a następnie zagrać kartę z ręki albo zamiast tego dobrać jeszcze jedną. Na koniec tury można mieć siedem kart na ręce, nadmiarowe trzeba odrzucić. Proste? Bardzo proste!

Do rąk graczy oddano kilku rodzajów kart:

  • Jednorożce – dzielą się na jednorożki (mogą trafić do stajni gracza jedynie ze żłobka, czyli dedykowanego im obszaru stołu), zwyczajne jednorożce zagrywane bezpośrednio do stajni i magiczne jednorożce, oferujące różne zdolności.
  • Magia – jednorazowe efekty.
  • Ulepszenia – pozytywne efekty stale oddziałujące na stajnię gracza.
  • Kary – negatywne efekty stale oddziałujące na stajnię gracza.
  • Riposty – umożliwiają zablokowanie zagranie karty przez rywala.

Zabawa kończy się po zgromadzeniu wymaganej liczby jednorożców w stajni jednego gracza lub po wyczerpaniu się talii – w drugim przypadku wygrywa ten, kto uzbiera najwięcej jednorożców.

Istota rozgrywki leży w łańcuchach efektów, jakie wywołujemy za pośrednictwem kart. Poleceń nie ma znowu tak wiele, na ogół sprowadzają się do poświęcania (odłożenia karty ze swojej stajni na stos kart odrzuconych), niszczenia (to samo, lecz z kartą ze stajni rywala), kradzieży (umieszczenia w swojej stajni czyjegoś atutu) i dobierania kart. Te efekty wystarczają, aby czasami trzeba było rozpatrzyć kilkuetapowe sekwencje, tym bardziej że w grze dostępne są jeszcze riposty. A i riposty można zanegować inną ripostą! Brzmi to jak festiwal złośliwej interakcji? I tak też wygląda zabawa w Odjechanych Jednorożcach. Jak przystało na grę imprezową często ważniejsze od zwycięstwa jest zwyczajne dokopanie rywalom. Ograniczona pula efektów to zarówno atut, jak i mankament omawianej produkcji. Z jednej strony dzięki temu reguły łapiemy w lot i możemy się skupić na podkopywaniu współgraczy, z drugiej szybko przestaje zaskakiwać i zwyczajnie się przejada. Tym bardziej że to dokładnie te same efekty, co w podstawowej wersji gry.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Imprezowy charakter rozgrywki miała podkręcić niecenzuralna otoczka, z tym jednak nie jest tak różowo. Humor oparty na podtekście seksualnym faktycznie kwalifikuje się do kategorii dla dorosłych, jednak – jak to bywa przy tego rodzaju produkcjach – nie każdemu przypadnie do gustu. Nazwy kart i dowcipne grafiki u jednych wzbudzają gromki śmiech, u innych pomruki zniesmaczenia i zażenowania. Na szczęście patrząc na przykładowe karty można z dużym prawdopodobieństwem określić, czy tego typu humor sprawdzi się wśród naszych współgraczy. To dość klasyczny przykład gry imprezowej, którą część grających doceni dopiero po zasileniu organizmu dawką procentów.

Patrząc na charakter zabawy i liczbę osób mogących zasiąść do stołu nasuwa się przypuszczenie, że gra w mniejszym gronie to nienajlepszy pomysł. Po rozgrywce w 2 i 3 osoby przypuszczenie zamienia się w pewność – im więcej graczy o podobnej tolerancji na zaprezentowane w Odjechanych Jednorożcach poczucie humoru, tym lepsza będzie zabawa. Łatwiej też wtedy wykorzystać pełnię możliwości złośliwych kart. Kolejnym minusem jest fakt, że reguł dotyczących zabawy w duecie należy szukać w sieci, a nie w instrukcji.

Nieocenzurowana wersja Odjechanych Jednorożców to mechanicznie ta sama gra, co pierwowzór tak na poziomie reguł, jak i poleceń umieszczonych na kartach. Wybór edycji sprowadza się do grona współgraczy i ich poczucia humoru. Inna kwestia, że w obu wariantach to produkcja wyróżniająca się na tle masy imprezówek tylko i wyłącznie jednorożcami, i od strony mechanicznej przegrywająca chociażby z serią Fluxx, również silnie stawiającą na negatywną interakcję. 

Plusy:

  • humor
  • banalne zasady
  • negatywna interakcja, dużo negatywnej interakcji
  • ilustracje na kartach

Minusy:

  • bez procentów może być ciężko
  • to samo w opakowaniu dla dorosłych
  • w 2-3 osoby nudzi
  • wysoka powtarzalność efektów kart

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

W artykule wykorzystano zdjęcia ze strony wydawnictwa Rebel.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
5.5
Ocena recenzenta
5.75
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Odjechane Jednorożce: Bez cenzury
Seria wydawnicza: Odjechane Jednorożce
Typ gry: imprezowa
Projektant: Ramy Badie
Ilustracje: Ramy Badie
Wydawca polski: Rebel
Data wydania polskiego: październik 2020
Liczba graczy: od 2 do 8
Wiek graczy: od 18 lat
Czas rozgrywki: 30-45 min.
Cena: 89,95 zł
Mechanika: Hand Management
EAN: 5902650614925



Czytaj również

X-Men: Bunt mutantów
Tacy sami, a mutant między nami
- recenzja
Marvel: Rękawica Nieskończoności
List miłosny do Thanosa
- recenzja
Zona: Sekret Czarnobyla
Zona wzywa!
- recenzja
Fallout Shelter
Budujemy nowy schron, jeszcze jeden nowy schron…
- recenzja
Buła. Pizza. Kot. Ser. Koza
Prosta, udana zabawa
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.