» Recenzje » Neuroshima Hex! Uranopolis

Neuroshima Hex! Uranopolis

Neuroshima Hex! Uranopolis
Mutanci, maszyny, siły natury, szczury, policja, wojsko, rabusie i truciciele. Z pewnością nie wymieniłem wszystkich skojarzeń dotyczących Neuroshimy. Ale górnicy? Pod polskim sejmem i owszem, rzecz niemalże codzienna, natomiast w post apokaliptycznym świecie to pewna forma abstrakcji. Fantazja stała się jednak rzeczywistością. Uzbrojoną dodatkowo w sprzęt ciężki.

Autorem niniejszego rozszerzenia jest Korneliusz Ligenza, zaś szatę graficzną przygotował Witold Trzcionka. Wszystkie elementy przygotowano zgodnie z obowiązującym w Neuroshimie standardem: grube, porządnie wykonane żetony, ładne ilustracje oraz – jak na górników przystało – czarne tło kafelków.

Przy pierwszym kontakcie z nową frakcją wzrok przykuwają dwa szczegóły: spora siła żołnierzy oraz tajemniczy niebieski symbol obecny na części żetonów. Cóż, nie da się ukryć, Uranopolis dysponuje naprawdę ciężkim sprzętem, którego mógłby pozazdrościć sam Moloch. Na uwagę zasługują Świdry, czyli jednostka atakująca aż w trzech fazach inicjatywy oraz Inferno, dysponujące podwójną siłą ognia oraz pancerzem. Bardzo ciekawym pionkiem jest również Wyburzacz, niszczący aż trzy jednostki przed sobą i rażący również wrogi sztab. Obecni są również sieciarze unieruchamiający jednostki rywala oraz wydarzenia, z których najciekawszym jest zadający rany wszystkim żetonom w linii prostej Promień – to wspaniałe narzędzie czyszczące przedpole przed bitwą.

Standard w Neuroshimie stanowi również zachowanie balansu gry i nie inaczej stało się tym razem. Potężna siła ognia wymaga olbrzymich zasobów energii, symbolizowanych przez ikonkę obecną na większości żetonów. Bez zasilania większość jednostek to nic więcej jak zawalający miejsce na planszy złom, co zresztą jest znakowane przez odpowiedni żeton. Jednostka wymagająca zasilania, bez podłączonego prądu nie może podejmować żadnych akcji, a jej funkcja sprowadzona zostaje do pochłaniacza kolejnych ran. I tutaj tkwi zagadka niebieskiej ikonki widocznej na sztabie, Mechaniku oraz kilku modułach. To są jedyne żetony zapewniające funkcjonowanie całej armii. Przy czym o ile sztab dostarcza energii wszystkim sąsiadującym jednostkom, o tyle Mechanik i moduły dostarczają zasilania jedynie w określonych kierunkach. I tutaj zaczynają się kłopoty armii Uranopolis.

Kluczem do zwycięstwa jest dla rywali błyskawiczne wyłączenie zasilania. Co najmniej kilkukrotnie zdarzyło się, iż już w pierwszej turze sztab Uranopolis padł ofiarą sieciarza. Wówczas rozwinięcie skrzydeł graniczy wręcz z cudem, ponieważ każda tura powiększa tylko dystans punktowy pomiędzy rywalami. Ale i bez podobnego utrudnienia zwycięstwo zawsze przychodziło z dużym trudem, zaś finalny wynik aż do samego końca pozostawał sprawą otwartą. Pozorna więc siła armii potrafi być niczym więcej jak bańką mydlaną, pękającą w najmniej odpowiednim momencie. 

W efekcie najnowsza frakcja do Neuroshimy to dość kontrowersyjna propozycja. Dobrze się dzieje, iż autorzy gry nadal mają pomysły rozwijające ten tytuł. Oddani fani gry skuszą się na zakup kolejnej armii i niewątpliwie odnajdą swoje własne ścieżki wiodące wprost ku zwycięstwu. Natomiast armia zupełnie nie nadaje się dla początkowych graczy, którzy nie tylko nie poradzą sobie z dowództwem, ale i mogą zniechęcić się do całej gry. Troszkę szkoda, bowiem z dużej chmury spadł całkiem niewielki deszcz.

Plusy:

  • każda nowa armia do Neuroshimy jest plusem
  • duża siła ognia frakcji
  • wysoka inicjatywa jednostek

Minusy:

  • zbyt mało żetonów zapewniających zasilanie
  • a co za tym idzie unieruchomienie armii nie jest wielkim wyzwaniem

 

W artykule wykorzystano grafiki opublikowane na stronie rebel.pl

6.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Neuroshima Hex! Uranopolis
Typ gry: strategiczna
Projektant: Korneliusz Ligenza
Ilustracje: Witold Trzcionka
Wydawca oryginału: Portal Games
Data wydania oryginału: 2015
Wydawca polski: Portal Games
Data wydania polskiego: 2015
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: 60 min.
Cena: 29,95 zł



Czytaj również

Neuroshima Hex! 3.0
Nowa poczciwa Neuroshima
- recenzja
Neuroshima Hex!: The Doomsday Machine
Trzydzieści pięć żetonów precyzyjnego ostrzału
- recenzja
Neuroshima Hex: The Dancer
Zabójcza tancerka na wolności
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.