» Artykuły » Najlepsze planszówki pod choinkę #4

Najlepsze planszówki pod choinkę #4


wersja do druku

Meeple na świątecznym stole

Autor: Redakcja: Henryk Tur, AdamWaskiewicz, Taun_We, balint, Shadov

Najlepsze planszówki pod choinkę #4
Święta Bożego Narodzenia tuż za rogiem, a to oznacza buszowanie po sklepach celem znalezienia podarunków dla najbliższych. Szukając prezentów, warto sięgnąć po planszówki!

W poniższym zestawieniu redaktorzy działu gier planszowych Poltergeista już po raz czwarty wybrali kilkanaście tytułów, świetnie nadających się na prezent zarówno dla początkujących graczy, jak i wyjadaczy. O większości wymienionych tytułów możecie dowiedzieć się jeszcze więcej w recenzjach opublikowanych na łamach serwisu.

 
Karriari

1. Tapestry gra cywilizacyjna? W żadnym razie, ale to wcale nie przeszkadza w znakomitej zabawie w konstruowanie silniczka, optymalizowanie działań i zapełnianie swojego poletka nowymi budowlami. Rozgrywka przystępna również dla mniej doświadczonych graczy przebiega bardzo płynnie, a równocześnie daje pole do popisu szarym komórkom. A wykonanie? Cóż, specyficzna, cukierkowa stylistyka może nie wszystkim przypadnie do gustu, ale wierzcie mi, po rozłożeniu na stole gra prezentuje się okazale.

2. Wyprawa do El Dorado chociaż Reiner Knizia opracował setki gier, to na polski rynek trafił tylko ułamek projektów niemieckiego profesora matematyki, a jedynie część z nich na dłużej zapadła w świadomości graczy. Jedną z takich produkcji jest Wyprawa do El Dorado, która w tym roku doczekała się odświeżonej wersji z ilustracjami Vincenta Dutraita. Bardzo proste zasady pozwalają w pełni cieszyć się emocjami towarzyszącymi wyścigowi do Złotego Miasta, który napędza budowanie talii. Tytuł godny polecenia każdej grupie graczy.

3. Res Arcana zdaje się, że nowa produkcja Thomasa Lehmanna (autora Race for the Galaxy) nie zawojowała polskiego rynku, a szkoda, bo oferuje bardzo dobrą zabawę w zamianę jednych zasobów w drugie i spełnianie wymogów punktowanych kart. Brzmi trywialnie? Ale takie nie jest, ograniczenie puli kart do 8 na gracza, ciągła rotacja artefaktów dających "kopa" naszemu magowi i dużo kombinowania nad jak najefektywniejszym wykorzystaniem dostępnych surowców to esencja zabawy. Niezwykle satysfakcjonująca pozycja, w której zwycięstwo rozstrzyga się na ostatniej prostej. Szkoda tylko, że przy pierwszym kontakcie tytuł odstrasza ikonografią (szybko staje się przejrzysta), a pierwszy kontakt wywołuje mieszane uczucia.

Balint

1. Wsiąść do Pociągu: Polska – król gier familijnych jest w zasadzie jeden: jest nim seria Wsiąść do Pociągu, która w mijającym roku otrzymała mega ważny, a przy tym świetny suplement, jakim jest Polska. Dzięki niemu można połączyć Gdańsk z Katowicami, a nitka z Warszawy może biec aż do czeskiej Pragi. A wszystko to w wybornej oprawie graficznej. Czy można chcieć czegoś więcej?

2. Pandemic: Upadek Rzymu – i kolejny brylant, chociaż w tym razem w segmencie pozycji kooperacyjnych. Upadek Rzymu wybornie łączy sprawdzone rozwiązanie mechaniczne z pomysłem na odwzorowanie fali barbarzyńskich plemion przełamujących słabnącą obronę imperium. Chyba najlepsza odsłona tej zasłużonej serii, po którą powinni sięgnąć tak gracze familijni, jak i geeki z krwi i kości.

3. Teotihuacan: Miasto bogów – zdecydowanie cięższa propozycja adresowana do zaawansowanych graczy. Wymagający worker placement zagwarantuje wiele godzin zabawy spożytkowanych na odkrywanie jego tajemnic i poszukiwanie dróg do kolekcjonowania punktów.

Henryk Tur

1. Fantastyczne światy – 53 karty, tysiące możliwości kombinacji. Gra matematyczna w klimacie fantasy, do której można zasiąść bez żadnych przygotowań. Trzy wersje zabawy sprawiają, że można grać kilka lat, a rozgrywka nigdy nie będzie taka sama. Hit!

2. Wielka Pętla – wyścigi rowerowe na 2-4 graczy z możliwością układania dziesiątek różnych torów. Prosty mechanizm rozgrywki, jednak umożliwiający obieranie różnych taktyk. Przyjemna zabawa z fajnie wykonanymi figurkami spodoba się graczom w każdym wieku!

3. Mroczny Zamek niezwykła gra-opowieść, za każdym razem przebiegająca inaczej. Czterech skazańców mrocznego władcy przedziera się przez podziemny labirynt, gdzie można natknąć się na potwory, duchy lub – co może najgorsze? – innych ludzi. Siedemnaście stron – siedemnaście etapów, wszystko w "staroszkolnym" klimacie. Świetne!

4. Narcos – gra wymagająca miejsca, ale prosta "w praniu". Jeden gracz to baron narkotykowy, inni – jego przeciwnicy. Czy uda mu się przebywać w ukryciu na tyle długo, aby zostać prezydentem Kolumbii, czy też tropiący będą pierwsi i ukrócą narkobiznes? Jest klimat, olbrzymia mapa i mnóstwo figurek – czego chcieć więcej?

Adam Waśkiewicz

1. Familijnie: Solenia – niby kolejna gra o zbieraniu surowców i handlowaniu, ale ruchoma, modularna plansza zwiększa regrywalność, a dziurawe karty okazują się pomysłem tak funkcjonalnym, że aż dziwne, że nie pojawiają się częściej. 

2. Imprezowo: Ryzyk Fizyk – gry imprezowe nierzadko okazują się raczej zabawą, niż grą sensu stricte, tymczasem w Ryzyk Fizyk mamy poważną dawkę wiedzy, szacowanie ryzyka i zarządzanie zasobami. Pozycja zaskakująco dopracowana, powinna sprawdzić się zarówno w gronie każuali, jak i planszówkowych wyjadaczy.

3. Dla graczy: Azul: Witraże Sintry – pretekstowy temat, abstrakcyjne zasady, cukierkowa kolorystyka, teoretycznie nic, co mogłoby przyciągnąć zwolenników gier cięższego kalibru. A jednak wszystko to okazuje się blednąć w obliczu faktu, że gra świetnie się skaluje, wymaga naprawdę sporo kombinowania i przewidywania sytuacji zmieniającej się jak w kalejdoskopie, mocno angażując szare komórki.

Shadov

1. Zona pozycja dla fanów uniwersum Stalkera-a i Metro 2033, choć oczywiście nie tylko dla nich. Zona czerpie pełnymi garściami z klasyków gier ameritrash i dobrze na tym wychodzi. Autorzy nie próbowali wynaleźć koła na nowo, za to zgrabnie połączyli wiele elementów typowych dla gier przygodowych i upchnęli w klimatycznej ekspedycji w głąb czarnobylskiej strefy.

2. Paladyni Zachodniego Królestwa zamknięci w niepozornym pudełku Paladyni po rozłożeniu pochłaniają gargantuiczną powierzchnię na stole, ale warto ją dla nich przeznaczyć. Klimatu nie ma tu za grosz, za to jest mnóstwo kombinowania nad zazębiającymi się akcjami i wyborem wspierających nas paladynów. Suche, ale jakie smaczne!

3. Aeon's End – wymagający deckbuilder rezygnujący z tasowania kart. Walczymy nie tylko z "wielkim, złym bossem", ale także jego minionami i na domiar złego musimy jeszcze bronić miasta przed zakusami stwora. Z pewnością nie jest to tytuł dla każdego, jako że wiele partii kończy się triumfem potworów. Z drugiej strony, mało jest na rynku karcianek zapewniających tyle satysfakcji z udanych posunięć.

Taun We

1. Azul: Witraże Sintry – druga gra spod marki Azul w pierwszym odruchu może odrzucić: gracze układają jakieś pastylki na gardło na dziwacznych planszetkach. To jednak pozory, bowiem Witraże Sintry okazały się nie tylko lepsze od pierwowzoru, ale to najzwyczajniej świecie tytuł znakomity, tak w kategorii gier familijnych, jak i w segmencie nieco lżejszych gier dla planszowych weteranów. Układanie płytek przy całej swej prostocie angażuje uwagę graczy i zmusza do kombinacji. A poza tym zwyczajnie pieści wzrok. I jeszcze jedna ważna rzecz: tak samo dobrze będzie bawić się dwóch, jak i czterech graczy.

2. 51. Stan: Master Set – ten tytuł w ostatnich dniach stał się jednym z głównych bohaterów czarnopiątkowych przecen. I to był ten moment, kiedy warto było zaopatrzyć się w egzemplarz, bowiem odbudowa cywilizacji za pomocą talii kart zmusza do ruszenia głową, zaś wyszukiwanie najlepszych kombinacji sprawia, że sporo czasu upłynie zanim gra wróci na półkę. To też kolejna propozycja, która rewelacyjnie sprawdzi się podczas rywalizacji w duecie, jak i w szerszym gronie. Prawdziwa gratka dla miłośników pasjansów, karcianek i post apokaliptycznych klimatów.

3. Brzdęk! – wielki hit tak w Polsce, jak i za Wielką Wodą, rewelacyjne połączenie deck-buildingu i planszy. A przy tym mnóstwo emocji oraz odrobina śmiechu podczas eksploracji podziemi zamieszkanych przez smoka. Jedna z najbardziej regrywalnych gier, która zagwarantuje wiele godzin emocjonującej zabawy!




Czytaj również

Najlepsze planszówki pod choinkę #2
Święta z grami planszowymi
Najlepsze planszówki pod choinkę #1
W co zagrać na święta

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.