» Recenzje » Mały Książę: Stwórz mi planetę

Mały Książę: Stwórz mi planetę


wersja do druku

Mały Książę w wersji planszowej

Autor: Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło
Ilustracje: Grażyna 'Fionaxxx' Zarzycka

Mały Książę: Stwórz mi planetę
Projektanci gier planszowych/karcianych wszędzie szukają inspiracji i często znajdują pomysły w dziełach pisarzy. Potwierdzeniem tej tezy są gry osadzone w Śródziemiu (w świecie wymyślonym przez Tolkiena) czy w Arkham (miejscowości zaczerpniętej z twórczości Lovercrafta). Antoine Bauza i Bruno Cathala również odnaleźli inspirację w pewnej powieści i stworzyli grę kafelkową. Powieść, która natchnęła projektantów to Mały Książę Antoine'a de Saint-Exupery, natomiast tytuł wspomnianej gry brzmi Mały Książę: Stwórz mi planetę. Powieść francuskiego pisarza jest dziełem znanym i cenionym na całym świecie, projektanci mierzyli się więc z legendą. Sprawdźmy więc, czy twórcom udało się oddać klimat pięknej i mądrej książki.
Nikt nie narysuje lepiej niż A. de Saint-Exupery
Oprawa graficzna użyta w recenzowanej pozycji jest prosta i estetyczna. Czytelnicy Małego Księcia bez trudu rozpoznają, że autorem ilustracji użytych w grze jest sam autor książki, A. de Saint-Exupery. Rysunki można określić "skromnymi" – kolory są stonowane, ilustracje schematyczne, ale przyjemne dla oka. Najważniejsze komponenty Małego Księcia – żetony, odznaczają się solidnością, zostały bowiem wykonane z grubej tektury. W pudełku recenzowanego tytułu znajdziemy też małe żetony z wizerunkiem Małego Księcia w różnych kolorach (będziemy ich używać do zaznaczenia punktów). Dopełnieniem zawartości pudełka jest kolorowa polska instrukcja, która w prosty sposób tłumaczy zasady gry.
Buduj i krzyżuj szyki rywalom
Zasady Małego Księcia są proste (zrozumieją je dzieci w wieku 8 lat), jednak zmieniają się trochę w zależności od tego, ile osób bierze udział w rozgrywce. Rozgrywka dwuosobowa rządzi się innymi zasadami niż gry w gronie od 3 do 5 osób. Zabawy w grupie od 3 graczy mają, co prawda, wspólne reguły, jednak różnią się na etapie przygotowania do rozgrywki (odkładamy do pudełka różną liczbę żetonów). Aby przybliżyć mechanikę Małego Księcia, opiszę zasady zabawy dla 3 osób. Przed rozpoczęciem rozgrywki należy przetasować osobno cztery stosy kafelków (dzielą się one na: Wnętrze Planety, Krawędź Wznoszącą, Krawędź Opadającą i Postacie). Po zakończeniu tasowania usuwamy po 8 kafelków każdego stosu. Z żetonów pozostałych gracze budują swoje planety, z których każda będzie się składać z 16 kafelków, przy czym na czterech żetonach będą widnieć Postacie. Osoby te to bohaterowie znani z powieści Mały Książę. Postacie odgrywają bardzo ważną rolę – dzięki nim zdobywamy punkty, np. Próżny otrzymuje 4 punkty za każdą żmiję, zaś Latarnik – jeden punkt za każdą latarnię. Istnieją postacie, które dostarczają nam dużo punktów, jednak ich wybór łączy się z ryzykiem. Chodzi o Ogrodnika i Króla. Król zdobywa 14 punktów, jeśli na planecie znajduje się jedna róża lub połowę tej liczby, jeżeli rosną dwie róże. W przypadku większej liczby tych kwiatów postać ta nie dostarcza żadnych punktów. Ryzykowna postacią jest też Ogrodnik – zdobywa on 7 punktów za każdy baobab. Jednakże na jednej planecie mogą rosnąć tylko 2 baobaby, natomiast w przypadku jeśli będzie ich więcej należy zakryć wszystkie kafelki z tymi drzewami. Zakryte kafelki nie dostarczają punktów (wyjątkiem jest postać Pijaka), gracze muszą więc podjąć decyzję, czy wybierają postacie, które mogą dać sporo punktów, ale wymagają ostrożności, czy też umieszczają w swoim obszarze gry postacie, które nie łączą się z ryzykiem. A jak przebiega rozgrywka w Małego Księcia? Gra toczy się przez 16 rund. Gracz rozpoczynający wybiera jeden z czterech stosów, a potem pobiera tyle kafelków, ile jest graczy. Następnie gracz odkrywa kafelki i wybiera jeden, rozpoczynając w ten sposób budowę swojej planety. Potem gracz wyznacza osobę, która weźmie żeton. Wybór osoby, której przekazujemy kafelki nie jest prosty – z jednej strony nie chcemy, aby rywal dostał żeton, który da mu dużo punktów, z drugiej zaś osoba, która jest często pomijana przez nas przy wyznaczaniu, nie przekaże nam kafelków, gdy będzie miała taką możliwość. W tym momencie warto wspomnieć o negatywnej interakcji w grze. Objawia się ona nie tylko w nieprzekazywaniu rywalom żetonów, które dadzą im punkty, ale również w zmuszaniu innego gracza, aby wziął kafelek z baobabem lub wulkanem (osoba, która będzie miała najwięcej wulkanów na końcu rozgrywki, straci punkt za każdy z nich). Jeśli w rozgrywce trzyosobowej pierwszy gracz bierze jeden żeton, osoba wyznaczona przez niego – drugi, to ostatnia osoba musi zabrać ten kafelek, który pozostał. Łatwo jest więc zmusić kogoś do wzięcia trzeciego baobabu. Trzeba jednak pamiętać, że gracz, który był ostatni w bieżącej kolejce, stanie się rozpoczynającym w następnej, może się więc odgrywać. Tym samym gracze negocjują przez całą rozgrywkę, próbując przekonać wyznaczającego, by wybrał właśnie ich. Rozsądną taktyką jest "sprawiedliwe" wybieranie następnej osoby, tak, aby nikogo nie wzmocnić za bardzo i aby nikomu zbytnio nie zaszkodzić. Taka taktyka sprawdza się w rozgrywkach z dziećmi, bo duża dawka negatywnej interakcji może okazać się zniechęcająca dla pociechy, a nawet zakończyć się jej płaczem. W rozgrywkach "planszowych wyjadaczy" gra w Małego Księcia może zaś przemienić się w zabawę "komu podrzucić baobab lub wulkan?". Rozgrywki owe są więc pełne negatywnej interakcji. Gdy wszyscy gracze zbudują swoje planety, następuje podliczanie punktów. Kto zdobył największą ich ilość, wygrywa. Warto wspomnieć, że Mały Książę zmienia oblicze w rozgrywkach dwuosobowych – zamiast negocjacji występuje element blefu. Dla osób szukających nowych wyzwań, rozgrywka dwuosobowa będzie ciekawym doświadczeniem. A ci, którym znudzi się podstawowa wersja gry, mogą zagrać w wariant ukrytych postaci.
Podsumowanie
Mały Książę został wykonany solidnie i estetycznie (użyto ilustracji A. de Saint-Exupery). Mechanika recenzowanej pozycji jest dość innowacyjna i działa bez zarzutu. Zaletą tytułu jest dobrze oddany klimat powieści. Nawiązania do książki to nie tylko ilustracje i postacie, ale również spokojna rozgrywka (powieść nie jest utworem akcji i również rozgrywka przebiega spokojnie). Ze względu na losowy dobór żetonów i fakt, że część kafelków usuwa się z gry, partie nie są identyczne. Możemy mieć plan na wygraną oparty na określonej postaci, jednak ta persona może w ogóle nie brać udziału w rozgrywce, ewentualnie inni gracze mogą zabrać potrzebny kafelek. W Małym Księciu występuje element wybierania następnego gracza, pozwalający na negatywną interakcję. Polega to na "podbieraniu" żetonów potrzebnych innym graczom lub zmuszaniu rywali do wzięcia żetonu z wulkanem lub baobabem, który może zniszczyć część planety. W rozgrywkach familijnych negatywna interakcja jest mniejsza. Jednak gdy w zabawie biorą udział "planszomaniacy", Mały Książę może stać się dość brutalną grą polegającą na szkodzeniu współgraczom. Mały Książę nie jest grą, która wszystkich "rzuci na kolana", ma jednak wiele zalet, w tym proste zasady i dobrze oddany klimat przez A. de Saint-Exupery. Recenzowany tytuł sprawdza się w rozgrywkach z dziećmi, natomiast "wyjadaczom" polecam sprawdzić grę przed zakupem. Plusy:
  • proste zasady
  • estetyczne ilustracje Antoine'a de Saint-Exupery
  • solidne wykonanie
  • niecodzienna mechanika
Minusy:
  • duża dawka negatywnej interakcji może być problemem z rozgrywkach z małymi dziećmi
  • dla geeków gra może być zbyt prosta
Dziękujemy wydawnictwu REBEL.pl za udostępnienie gry do recenzji.

Galeria


7.5
Ocena recenzenta
8.25
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Mały Książę
Typ gry: familijna
Projektant: Antoine Bauza, Bruno Cathala
Data wydania oryginału: 2013
Wydawca polski: REBEL.pl
Liczba graczy: od 2 do 5
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 25 min.
Cena: ok 70 zł



Czytaj również

Wsiąść do pociągu: pierwsza podróż
Wielka - mała podróż
- recenzja
Rodzinne układanki
Mały Książę, Wilki i Owce oraz Carcassonne
Mondo vs Mały Książę: Stwórz mi planetę
Planszowe boje część 14.

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.