» Recenzje » Kruki

Kruki


wersja do druku
Kruki
Dwa kruki przemierzają sen, uciekając przed nocą ku objęciom poranka. W tym wyścigu należy wyszukiwać ścieżki, które skrócą dystans. Nagrodą zaś będą promienie słońca. Śpieszcie się!

Podejmując decyzję o polskim wydaniu, Nasza Księgarnia zmieniła nieco otoczkę fabularną; jeśli oczywiście można mówić o takiej. Pierwotnie w roli głównej występowały nie byle jakie kruki. Były to ptaki w służbie samego Odyna, na co zresztą wskazuje oryginalny tytuł Odin's Ravens, a ich zadaniem było zbieranie informacji z całego świata, następnie zaś powrót do swojego władcy. W polskim wydaniu są to ptaki lecące przez sen, uciekające z okowów nocy wprost ku objęciom poranka. Czy to dobra zmiana?

Zazwyczaj jestem przeciwny takim ingerencjom, ale biorąc pod uwagę sukces odniesiony przez – kapitalny swoją drogą – Sen, jestem w stanie zrozumieć i zaakceptować zabieg zmierzający do graficznego spięcia obu zupełnie niezależnych gier. Jak już powiedziano A, to warto dodać też B i napisać, że Kruki prezentują się ładnie i spójnie w stosunku do Snu, w czym zasługa jest Marcina Minora – ilustratora polskiego wydania obu tytułów.

Celem zabawy jest przebycie 16 kart trasy i kto pierwszy wykona to zadanie, ten zostanie zwycięzcą. Jeśli dwóch graczy zrealizuje zadanie w ciągu jednej rundy, wówczas wygranym zostanie ta osoba, która zachowa więcej kart na ręce. Brzmi prosto? Później jest niewiele trudniej.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Najpierw należy jednak ułożyć trasę. Do dyspozycji jest 40 kart trasy, a każda zawiera dwa pola lotu; czasami są one takie same, zazwyczaj jednak różnią się rodzajem. Karty można obracać, co w rezultacie daje olbrzymią różnorodność toru. Od razu wyjaśnię, że każdy z rywali ma do przebycia swój szlak. Oba kruki dysponują swoimi taliami: do dyspozycji są indywidualne talie lotu i kart akcji – obie takie same. Na starcie gracze otrzymują po 5 kart dobranych w wybranej przez siebie konfiguracji (np. 3 karty lotu i 2 karty akcji). Na zakończenie rundy rywale w analogiczny sposób dociągają po trzy karty, ale tak by nie przekroczyć 7 atutów na ręce.

W swoje turze gracz zagrywa karty w liczbie i kolejności wedle swojego uznania. Zasada jest prosta: aby wlecieć na dane pole, trzeba zagrać atut o tej dokładnie barwie. Zamiennie można wyłożyć dwie takie same karty, aby wejść na obszar o kolorze, którego aktualnie nie posiadamy. Proste? Bardzo!

Ważne jest jednak, że za pomocą jednego atutu można przelecieć kilka obszarów, dajmy na to trzy. Warunkiem wykonania takiego ruchu jest to, aby karty sąsiadowały ze sobą, tworząc tym samym jeden zwarty obszar. I tutaj przychodzą z pomocą karty akcji, na przykład możliwość zamiany miejscami dwóch kart na szlaku, co wydatnie skraca własny tor. Można też usunąć kartę, ułożyć objazd, cofnąć wrogiego kruka lub przyspieszyć swojego. Należy jednak pamiętać o ograniczeniu: kart akcji jest po 8 na gracza i mają charakter jednorazowy. To wszystko! W tej grze należy się śpieszyć bez oglądania na oponenta! Inaczej trzeba będzie przełknąć gorycz porażki.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Moment pobudki

Recenzję rozpocząłem od nawiązania do Snu i w ten sposób ją zakończę. Sen oznacza bardziej dojrzałą rozrywkę, zmuszającą do bezustannego blefowania, podejmowania ryzyka, obracania kartami oraz wykazania się zmysłem intuicji. Kruki są zdecydowanie prostszą grą, ciężko tutaj mówić choćby o jakimś interesującym zarządzaniu ręką. Zdecydowanie ważniejsza jest umiejętność wykorzystania lew celem przemierzenia zupełnie odmiennego za każdym razem układu ścieżki.

Pewną rolę odgrywają również karty akcji; ich efekty są zauważalne jednak trudno tutaj mówić o jakimś bardziej zaplanowanym działaniu, zaś największym trikiem jest zagranie karty akcji, która przestawia ścieżkę, co ułatwia lot kruka, zaś najbardziej odczuwalnym sposobem na pomieszanie szyków rywalowi jest albo cofnięcie jego kruka, albo częściowe wysunięcie karty, co skraca własny tor, przy zachowaniu długości ścieżki konkurenta. Dlatego też na Kruki należy spoglądać z dwojakiej perspektywy: albo ultralekkiego fillera, gry będącej rozgrzewką nawet nie przed wypasionymi tytułami, ale wręcz przed grami średniej ciężkości. Taki, zajmujący raptem 15 minut wyścig może pomóc zbudować nastrój przed kolejnymi rozgrywkami, może nawet nieco rozgrzać szare komórki.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Ja jednak widzę Kruki w zupełnie innej roli. To jest kapitalna gra, by wdrożyć kogoś w hand management i nauczyć grać kartami: jak je najbardziej efektywnie zagrywać, jak wyważyć dociąg ręki by pobrać w odpowiednim momencie więcej kart lotu lub akcji. Tu oczywiście myślę przede wszystkim o dzieciach, ośmiolatki bowiem – zgodnie z informacją wydawcy – dadzą sobie radę bez większych problemów. Kruki uczą nie jak wygrać w ten konkretny tytuł, ale rozwijają bardzo uniwersalną umiejętność posługiwania się kartami, która zaprocentuje podczas przyszłych, bardziej zaawansowanych rozgrywek.

Przewiduję, że w przyszłości zagram jeszcze sporo rozgrywek, ale będą one ograniczone właśnie do towarzystwa dzieciaków, które zresztą czerpią mnóstwo frajdy z tej gry. W przypadku rywalizacji z osobami dorosłymi zostanę przy Śnie lub Gejszach.

Plusy:

  • sprytne nawiązane do Snu
  • przyjemna graficznie
  • emocjonująca dla młodszych graczy
  • świetne wprowadzenie w hand management

Minusy:

  • nawet dla średnio zaawansowanych graczy może okazać się zbyt lekka
  • dość ubogi wachlarz dostępnych zagrań

 

Dziękujemy wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie gry do recenzji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
6.5
Ocena recenzenta
6.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Kruki
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Thorsten Gimmler
Ilustracje: Marcin Minor
Wydawca polski: Nasza Księgarnia
Liczba graczy: 2
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: 15-30 minut
Cena: 49,95 zł
Mechanika: Hand Management
EAN: 5902719470677



Czytaj również

Choinka
Choinka jak cuda
- recenzja
Sen
Koszmar czy szczęście
- recenzja
Mafalda. Wszystkie komiksy. Tom 1
Wielka mądrość małej dziewczynki
- recenzja
Niezłe ciacho
Ze słodyczy to tylko bekon
- recenzja
Spacer po Burano
Zbuduj własną Wenecję
- recenzja
Wyspa szamana
Wyprawa do szamana
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.