Knister

Bingo?

Autor: Marcin 'Karriari' Martyniuk

Knister
Dwie kości, ołówek i kartka papieru. Czy z tego połączenia może wyjść coś ciekawego?

Knister mieści się niewielkim pudełku, w którym nabywcy znajdą cztery ołówki, dwie kostki, wielojęzyczną instrukcję (w tym po polsku) oraz bloczek z kartkami. Nie ma sensu rozpisywać się na temat estetyki – wszystkie komponenty widoczne są na zdjęciach.

W zabawie może wziąć udział od jednej do dwunastu osób, warto jednak zaznaczyć, że w pudełku dostajemy ołówki tylko dla czterech graczy i kolejni muszą zorganizować długopis albo ołówek na własną rękę, a limit dwunastu osób jest nieco sztuczny – jeżeli tylko dysponujemy przyrządami do pisania, grających może być i dwukrotnie więcej.

Przed rozpoczęciem gry każdy otrzymuje kartkę z dołączonego bloczku oraz chwyta w dłoń coś do pisania. Następnie pierwszy gracz rzuca obiema kośćmi i głośno podaje sumę oczek, np. "siedem". Zadaniem wszystkich uczestników jest zapisanie liczby w dowolnym polu tablicy o wymiarach 5 × 5, znajdującej się na kartkach graczy. Potem kolejna osoba rzuca kośćmi, oznajmia wszystkim sumę i tak przez łącznie 25 rund potrzebnych do zapełnienia wszystkich pól. Co ma na celu wpisywanie liczb? Ano na koniec zabawy następuje zliczanie punktów za kombinacje liczbowe uzyskane w rzędach poziomych, kolumnach i rzędach ukośnych. Przykładowo dwie takie same wartości w jednym rzędzie lub kolumnie przynoszą jeden punkt, cztery dają już sześć punktów, a układ pięciu następujących po sobie liczb to osiem lub dwanaście oczek (jeżeli nie wykorzystaliśmy przy tym siódemki). Ponadto kombinacje odnotowane w rzędach ukośnych liczą się podwójnie. Nie będzie zaskoczeniem, gdy dodam, że osoba z najwyższym dorobkiem punktowym zostaje zwycięzcą.

Knister to sympatyczna i niezwykle podatna na uśmiech losu zabawa. Podczas pierwszych rund można umieszczać na kartce wartości z myślą o pożądanych układach, ale im bliżej końca partii, tym przychodzi nam to coraz trudniej. Wówczas częściej obliczamy, z którego z wcześniej obmyślonych układów zrezygnować najpierw, aby koniec końców cieszyć się z wysokiego dorobku punktowego. Dlatego też około połowy partii to faktyczne planowanie możliwych kombinacji, a druga część to już czyste reagowanie na rzuty. Inna sprawa, że końcowy wynik jest w dużej mierze wypadową szczęścia, nie taktyki.

Niezależnie od liczby grających, partia zamyka się w 10-15 minutach. Ze względu na krótki czas rozgrywki i banalne reguły (punktacja układów znajduje się na każdym arkuszu), można przy grze spędzić kilkadziesiąt minut bez poczucia marnowania czasu. Ba, jeśli ktoś ma żyłkę "rekordzisty", śrubującego swoje osiągi, to i sam może wypełnić cały bloczek.

Knister to sympatyczna zabawa, motywująca do ruszenia głową nad generowaniem punktowanych kombinacji z losowych liczb. Nie jest to jednak hicior, ot zwykła i błyskawiczna turlanka. W kategorii kilkunastominutowych, ultralekkich i kieszonkowych gier lepszym wyborem są chociażby AnubixxSilver & Gold.

Plusy:

Minusy: