» Recenzje » Jakub Wędrowycz: Upiorne Wczasy

Jakub Wędrowycz: Upiorne Wczasy


wersja do druku

Czas rozpocząć upiorne wczasy

Redakcja: Tomasz 'Asthariel' Lisek

Jakub Wędrowycz: Upiorne Wczasy
Realia wykreowane przez Andrzeja Pilipiuka w jego książkach są wdzięcznym tematem dla lekkiego fantasy, lecz jak się ma sprawa z drugą odsłoną gry planszowej opartej na jego twórczości?

Jakub Wędrowycz. Upiorne wczasy to gra kooperacyjna dla od 2 do 4 graczy w wieku przynajmniej 14 lat. Jest to karcianka zawierająca również ponad 100 żetonów. Jak łatwo można przewidzieć, tytuł mocno nawiązuje klimatem do serii książek Andrzeja Pilipiuka. Gracze wcielają się w bohaterów występujących w tych historiach, nie brakuje także innych nawiązań czy humoru znanego z przygód Jakuba Wędrowycza. Gra kończy się przegraną graczy lub pokonaniem Przywódcy, sposobów na przegraną jest kilka, jak na przykład śmierć postaci, czy też wyczerpanie się kart ataku. Każdy scenariusz może również mieć modyfikację lub rozszerzenie zasad, na jakich opiera się domyślnie rozgrywka.

Małe pudełko, dużo elementów

Zawartość gry to ponad 100 kart i żetonów, instrukcja i broszura Rozpiska Przywódców, oraz towarzyszący jej licznik Przywódców. Poziom ich wykonania stoi na dobrym poziomie, część kart będzie się tasować, ale nie jakoś bardzo często, nie wydaje się więc potrzebnym zakładanie na nich foli ochronnych. Całość jest oprawiona w ciekawą i pasującą klimatem grafikę. Ilustracje przedstawiają elementy istniejące w książkach a jednocześnie podtrzymują humorystyczny odbiór całości i jej nawiązań do serii.

Zostać egzorcystą amatorem

Gracze po wybraniu bohaterów tworzą wspólną talię przedmiotów dedykowanych ich postaciom. Poprzez zagrywanie kart można zadawać obrażenia, egzorcyzmować, leczyć się, dezorientować przeciwnika, pędzić bimber dobierać karty, czy przebijać pancerz przeciwników. Ciekawym mechanizmem jest możliwość wsparcia poprzez sojusznika w zamian za reakcje przeciwnika lub lokacji, w której się on znajduje. Ważne jest nie wyzbyć się wszystkich kart, bo rozpoczęcie swojej tury bez takowych powoduje od razu przegraną graczy.

Czy warto mieć wsparcie?

Rozgrywka się dobrze skaluje wraz z większą liczbą graczy, pojawia się więcej przeciwników, a Przywódcy i lokacje mają więcej życia. Postacie posiadają zróżnicowane zdolności, oraz ich dedykowane karty przedmiotów się trochę od siebie różnią, co sprawia, że gra staje się bardziej regrywalna. Warto jednak wziąć pod uwagę, iż niektóre scenariusze są trochę prostsze w przypadku mniejszej liczbę graczy (Kopalnia Guido) z powodu umiejętności głównego przeciwnika.

Kłopoty z Królem Szczurów

Drobnym problemem jest to, że karta przeciwnika "Król Szczurów" informuje "Król Szczurów przemieszcza się na inną lokację bez Postaci (jeżeli to możliwe) …". Nie do końca w tym przypadku jest zrozumiałe, czy jeżeli na wszystkich lokalizacjach są postaci, to czy Król się ruszy na zajętą, czy może zrezygnuje z ruchu. Jednocześnie niektóre zasady pozostawiają dowolność w decyzjach podejmowanych przez graczy.

Zróżnicowani Przywódcy

W przypadku tak niewielkiej gry, fajnym rozwiązaniem jest stworzenie kompletnie odrębnych scenariuszy, bazujących na tej samej podstawowej mechanice, ale jednocześnie różnych w sposobie rozgrywki poprzez wprowadzone zasady specjalne. Sprawia to, że grę można grać wielokrotnie, gdyż dobór scenariusza (Przywódcy), liczby graczy i wybranych bohaterów zwiększają regrywalność tytułu.

Podsumowanie

Jest to raczej gra dla fanów serii, dla których klimat i humor z tym związany jest ważniejszy niż mechanika czy sama rozgrywka. Dowolność w interpretacji czy miejsca położenia elementów pozwala na sterowanie trudnością gry, co nie za bardzo mi podeszło. Kiedy grę rozstawiłem uwzględniając wiedzę odnośnie zasad i mechanik rządzących grą, udało mi się zakończyć grę w jedną turę. Przywódca oraz przeciwnicy nie mieli żadnej szansy. Jednocześnie innym razem utrudniając zanadto nawet nie miałem szansy z nieubłaganym natłokiem przybywających przeciwników. Instrukcja jak na taką małą grę zawiera dość sporo zasad, przez co opisywany tytuł trudno polecić nowym graczom.

Zalety:

  • Nawiązania i humor do serii
  • Ciekawe ilustracje
  • Regrywalność

Wady:

  • Średnia mechanika
  • Niedoprecyzowane zasady
  • Dowolność w interpretacji niektórych elementów

Ocena:

  • Jakość wykonania: 7/10
  • Oprawa graficzna: 8/10
  • Poziom skomplikowania: 4/10
  • Trudność rozgrywki: 5/10
  • Klimat: 7/10
     

Dziękujemy wydawnictwu Portal Games za udostępnienie gry do recenzji.

 

3.0
Ocena recenzenta
3
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Jakub Wędrowycz: Upiorne wczasy
Seria wydawnicza: Jakub Wędrowycz
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Joanna Kijanka, Jan Maurycy Święcicki
Ilustracje: Hanna Kuik, Andrzej Łaski, Maciej Simiński
Wydawca oryginału: Portal Games
Wydawca polski: Portal Games
Czas rozgrywki: 45 min.
Cena: 69,95
Mechanika: Cooperative Game, Multi-Use Cards
EAN: 5905794220137



Czytaj również

Dreadful Circus
Cyrk licytujących
- recenzja
Artefakty Obcych: Przełom
Przełom nie nastąpił
- recenzja
Osadnicy: Królestwa Północy
Wieczne imperium
- recenzja
Neuroshima: Moskwa
Krótki wypad na wschód
- recenzja
Władcy Losu
Twój los w cudzych rękach
- recenzja
Relax #34
Z wkładką dla dzieci
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.