» Recenzje » Hero Realms

Hero Realms


wersja do druku

Karty, kumple i chaos - gotowi na potyczkę?

Redakcja: Balint 'balint' Lengyel, Lavernia
Ilustracje: Randy Delven, Vito Gesualdi, Antonis Papantoniou

Hero Realms
Nie da się ukryć, że karcianki to od dłuższego czasu dość popularny rodzaj gier. Na rynku istnieje wiele ich rodzajów, ale najliczniejsza grupę stanowią deckbuildingi, takie jak Hero Realms. Czy pośród wielu podobnych karcianek ta wyróżnia się na tyle. aby warto było sięgnąć po nią więcej niż raz?

Hero Realms to gra karciana, stworzona przez autorów bestsellerowej gry Star Realms, Darwina Kastle i Roba Doughery'iego. Gracze będą toczyć typowe dla gatunku pojedynki, w ramach których muszą zbudować własną talię, wzywać pomocników na pole walki, wykonywać akcje, rzucać zaklęcia i oczywiście atakować przeciwnika. Cel gry jest prosty: wykończyć wroga i zostać ostatnim żywym na polu bitwy. 

A wszystko zaczyna się od...

10 kart w talii z których każdy gracz wybiera losowo 5 na początek. Można ją powiększać, kupując dodatkowe karty na rynku. Atuty, które zdobywamy reprezentują jedną z czterech frakcji: Imperium, Kult Nekrosa, Gildie oraz Dzikich. Ta różnorodność jest według mnie dużą zaletą. Każdy frakcja pozwala na inne prowadzenie rozgrywki w zależności od preferencji. Możemy skupiać się na zadawaniu obrażeń, ochronie, leczeniu, dużych dochodach czy usuwaniu mniej potrzebnych kart ze swojej talii. 

Tutaj jednak pojawia się haczyk – rynek oferuje losowe karty i często mimo szczerych chęci prowadzenia rozgrywki w określony sposób gracz musi być elastyczny przy swoich wyborach. Ale to nie jest minus! Ten element losowości dodaje głębi grze, prowokując graczy do tworzenia nietypowych kombinacji i stałego rozmyślania, co zrobić, żeby stworzyć talie, która zapewni zwycięstwo. 

A jeżeli już mowa o możliwych kombinacjach to większość kart pozwala na dodatkowe akcje/obrażenia/dochód, dzięki mechanice sojuszu. Oznacza to, że po zagraniu kolejnej karty z tej samej frakcji możemy użyć dodatkowej umiejętności. Ciekawie urozmaica to rozgrywkę i zachęca do tworzenia talii właśnie w taki sposób, żeby jak najczęściej korzystać z tej mechaniki. Jedną z cech odróżniających Hero Realms od innych karcianek jest naprawdę dobrze wyważona pula kart. Pewnie też dlatego twórcy otrzymali wyróżnienie w kategorii gra roku w 2019 a we wcześniejszych latach wiele nominacji, między innymi do Golden Geek Best 2-Player Board Game w 2016 czy Best Science Fiction or Fantasy Board Game w 2017 r.

Dla fanów negatywnej interakcji również nie zabraknie ciekawych elementów rozgrywki. Twórcy zadbali o mechanikę pozwalającą na odrzucanie kart z ręki przeciwnika. Jeśli ktoś dobrze dobierze karty, to może nawet w jednej turze rozbroić przeciwnika z 3 kart (rekord w naszej rozgrywce), co stawia go przed ciężkim wyborem, które 2 karty zostawić na ręce. 

Przydałoby się też wspomnieć o kartach z cechą strażnika, który broni życia naszej postaci. Dopóki strażnik znajduje się na polu bitwy, my jesteśmy bezpieczni. Zabicie strażnika nie jest takie proste, ponieważ trzeba mu zadać obrażenia równe jego życiu. Niby nic trudnego, ale pojawiający się strażnicy z 8 punktami życia, mogą zrobić niemałe zamieszanie w rozgrywce. Na szczęście istnieją karty z cechą ogłuszenie, które pozwalają powalić potężnego przeciwnika jednym ciosem, bez względu na jego punkty życia. Ekscytujące, prawda?

Niepowtarzalna rozgrywka!

Nie ma jednej uniwersalnej strategii, żeby wygrać grę. W trakcje rozgrywki nie odczuwa się, że jedna z czterech frakcji jest lepsza od reszty. Rynek jest nieprzewidywalny. Jaka karta pojawi się następna, czy będzie mnie na nią stać, czy pomoże mi wygrać? 

Każda rozegrana przeze mnie rozgrywka w Hero Realms przebiegała zupełnie inaczej. Ta różnorodność sprawia, że gra jest bardzo dynamiczna i można w nią grać kilka razy z rzędu, nie tracąc przy tym uciechy z gry. Zwłaszcza, że średnia rozgrywka nie trwa dłużej niż 30 minut (a czasami by się chciało pograć dłużej), co sprawia, że nawet po zakończeniu jednej partii często chce się grać dalej.

Oczywiście jeśli obaj gracze przyjmują bardziej pasywną strategię, unikając bezpośrednich ataków i skupiając się na eliminacji przeciwników, czas rozgrywki może się wydłużyć. Niemniej jednak, rzadko udaje się stworzyć taką talię, która nie zadaje obrażeń. Dla zaprawionych w boju graczy, można zwiększyć liczbę życia z 50 do nawet 99 punktów.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Bo do tanga trzeba dwojga, ale fajnie jest jak jest nas czwórka...

Gra jest stworzona idealnie dla dwóch graczy, ale osobiście myślę, że wariant na 4 osoby jest bardziej ekscytujący. Każda drużyna w zespołach 2vs2 walczy posiadając wspólne złoto i życie, ale oddzielne akcje i wystawionych stronników. Zwiększenie ilości życia pozwala grze się rozkręcić, co daje możliwość stworzenia ciekawej talii. Nawet strategia skupiona tylko i wyłącznie na zadawaniu obrażeń może okazać się mało skuteczna, trzeba też inwestować w obronę.  

Twórcy zaproponowali jeszcze dodatkowe dwa warianty. Jeden pozwala na granie w trzy osoby. Gdzie wygrywa gracz, który jako ostatni ostanie się na polu walki. Zaszokowało nas, że posiadając dodatek Zestaw Bohatera lub drugi zestaw podstawowy, możemy grać w 6 osób! Taka rozgrywka musi wywoływać wiele emocji, tak przynajmniej mi się wydaje, bo nie miałem okazji zagrać. Jednak gra w drużynach 3vs3, brzmi naprawdę ekscytująco. 

Co to za licznik! 

Muszę też wspomnieć o fantastycznym pomyśle na licznik, który składa się z 2 kart nakładanych na siebie. Jedna z nich składa się z jedności, a druga z dziesiątek.  Wspaniały pomysł, jednak muszę przestrzec, że gra przy wentylatorze, może być dla licznika groźna. Jednak, czy nie jest tak, z każdą karcianką? Wszak niech pierwszy rzuci kamieniem ten, któremu nigdy karta nie uciekła ze stołu. Jako ciekawostkę można dodać, że gra posiada też dedykowaną aplikację  "trade row" do liczenia aktualnego życia bohatera, którą można pobrać w "sklepie play" czy "app store". 

Koszulki! Kupujcie koszulki!

Osobą, które zdecydują się zakupić tę grę z całego serca polecam zainwestować w koszulki do kart. Wiadomo jak to w karciankach często się tasuję karty = szybciej się wycierają. Opłaca się w nie zainwestować, bo do tej gry z pewnością usiądziecie niejeden raz!

Podsumowując, Hero Realms wybija się na tle różnych podobnych gier: poziomem różnorodności i regrywalnością. Prosta w zrozumieniu, jednak na tyle wciągająca, że chce się od razu zasiąść do kolejnej partii i rozegrać ją z nową wiedzą i inną strategią. W zależności od liczby graczy mamy dostęp do różnych trybów rozgrywki. Sama podstawka gwarantuje wiele godzin naprawdę dobrej zabawy, a pamiętajmy, że istnieją jeszcze dodatki!

Zalety:

  • dobrze zrównoważone karty,
  • regrywalność,
  • czytelność kart, są ok dla daltonistów,
  • losowość, jak ktoś lubi,
  • ładne ilustracje na kartach.

Wady:

  • karty się ścierają po paru rozgrywkach,
  • losowość, jak ktoś nie lubi.

Subiektywna ocena:

Jakość wykonania: 7,5/10
Oprawa graficzna: 9/10
Klimat: 7/10

Poziom skomplikowania: 4/10
Trudność rozgrywki: 2/10

Dziękujemy wydawnictwu IUVI Games za udostępnienie gry do recenzji.

W artykule wykorzystano zdjęcia wydawcy i prywatne. 

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
8.3
Ocena użytkowników
Średnia z 5 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Hero Realms
Seria wydawnicza: Hero Realms
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Robert Dougherty, Darwin Kastle
Ilustracje: Randy Delven, Vito Gesualdi, Antonis Papantoniou
Wydawca oryginału: White Wizard Games
Data wydania oryginału: 2016
Wydawca polski: IUVI Games
Data wydania polskiego: 18 lutego 2021
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 12 lat
Czas rozgrywki: ok. 30 min.
Cena: 79,95 zł
Mechanika: Card Drafting, Deck / Pool Building, Hand Management, Take That
EAN: 5907628970003



Czytaj również

Hero Realms: Ruiny Thandaru
Kiedy rywalizacja zmienia się we współpracę
- recenzja
Hero Realms: Zestawy bohaterów i Talie bossów
Przed wyruszeniem na smoka należy zabrać dodatki
- recenzja
Hero Realms
Nieustające pasmo kombosów
- recenzja
Star Realms: Colony Wars
Eskalacja konfliktu
- recenzja
Star Realms: United
Kolejna fala zmagań
- recenzja
Star Realms: przegląd dodatków #1
I nadszedł kryzys
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.