» Artykuły » Inne artykuły » Gry na Sylwestra

Gry na Sylwestra


wersja do druku

Planszówki imprezowe

Autor: Redakcja: Joanna 'Ysabell' Filipczak
Ilustracje: BoardgameGeek

Długi, zimowy wieczór. Grupa znajomych. Picie, chrupki i ciastka na stole. Obraz sam w sobie zachęcający, ale czegoś w nim jeszcze brakuje? Czego? Otóż dobrej zabawy - najlepiej jakiejś gry, szybkiej, atrakcyjnej, nieskomplikowanej i przede wszystkim wesołej. Ale jaką grę wybrać, aby spełniała te kryteria? Sprawdźmy!

Swoje ulubione gry "imprezowe" polecają redaktorzy działu Planszówki:


Oskar 'Fenran' Usarek - Pierwsze dwie z moich propozycji to prawdziwy kosmos, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Sięgając po te wesołe karcianki przeniesiesz się wraz z kolegami w gwiezdną przestrzeń, rozgrywając epickie bitwy kosmicznych okrętów:

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Mag Blast, który doczekał się ostatnio trzeciej edycji, to już klasyka. Każdy z graczy dostaje pod swoją kontrolę okręt flagowy swojej frakcji, oraz grupę gwiezdnych statków (różnej klasy), za pomocą których prowadzi bitwę. Unikalnym elementem tej gry są... efekty dźwiękowe, które gracze muszą wydawać, aby wykonać udane trafienie. Gra jest zatem pełna odgłosów typu "ziuuut", "kaboooom", oraz salw śmiechu, następujących po każdym bardziej lub mniej udanym ataku.

Kiedy zmęczymy się już wykrzykiwaniem efektów strzałów i eksplozji, wtedy można sięgnąć po Light Speeda. Tutaj liczy się przede wszystkim szybkość wystawiania kart i umiejętność błyskawicznego kojarzenia (sytuacja na stole zmienia się w mgnieniu oka), gdyż chwilę po tym, jak pierwszy gracz wyłoży swój ostatni myśliwiec, dochodzi do rozliczenia rozgrywki. I wtedy zaczyna się sprawdzanie, czy odpowiednio ustawiło się swoje statki na stole, kto zostaje trafiony, a
komu udało się uniknąć niebezpiecznych strzałów. Gra toczy się w błyskawicznym tempie i pełna jest uroczych sytuacji, a okrzyk "aaaah! tego nie zauważyłem", pojawia się raz po raz.

Trzecia z imprezowych propozycji przenosi nas w klimaty bliżej nieokreślone, ale podobnie jak Light Speed, sprawdza czujność oka i sprawność ręki. Grając z kolegami w Jungle Speeda, musisz przez cały czas śledzić wystawiane przez przeciwników karty, aby w odpowiednim momencie chwycić drewniany totem, leżący na środku pola gry. Pamiętaj, nigdy nie jesteś jedynym sięgającym po totem - liczy się szybkość, refleks, umiejętności. Gra, mimo całej swojej prostoty, wciąga na długie godziny, a toczy się tak szybko, że nietrudno o błędy - zwłaszcza, że konstrukcja kart wymusza maksymalne skupienie przez całą rozgrywkę.


Adam 'Aki' Kasprzak - Ważne w grach imprezowych jest to żeby były szybkie, zapewniły wszystkim graczom, niezależnie od ich upodobań dobrą zabawę. Na początek polecam Banga!. W czasie gry wcielamy się w postać szeryfa, jego pomocnika, bandytę lub renegata. Każdy ma do wykonania inne zadanie: bandyci muszą zabić szeryfa, szeryf i jego pomocnicy bandytów i renegata, a renegat musi wykończyć wszystkich.

Inną grą idealną imprezy jest też karcianka Blefuj. Zasady gry są proste, a więc po niespełna minucie ich tłumaczenia można rozpocząć zabawę. W czasie gry gracze przekazują sobie zakryte karty mówiąc jaki obrazek się na niej znajduje. Osoba, która otrzymała kartę może zgadywać czy osoba, od której ją otrzymała mówiła prawdę czy tylko blefowała
lub podejrzeć kartę i przekazać ją dalej. Dużym plusem Blefuj jest to, że możne w nią grać nawet 9 osób.

Natomiast jeśli lubimy trochę absurdu to idealna nadaje się gra AtoMUUówki, gdzie, jako biznesmeni, zarabiamy pieniądze wysadzając brytyjskie krowy zarażone BSE na francuskich polach minowych. Wygrywa oczywiście ta osoba, która zgromadzi najwięcej pieniędzy. Gracze mogą sobie nawzajem podkładać świnie, bo jakby nie patrzeć, w biznesie wszystkie chwyty są dozwolone.


Szymon 'Neishin' Szweda - Problem z grami typowo imprezowymi polega na tym, że trudno znaleźć takie, które dogodzą wszystkim obecnym. Dlatego też postanowiłem okazać się trochę seksistą i przedstawić dwie gry, które przemawiają konkretnie do innej płci. Oczywiście nie jest tak, że w grę przeznaczoną w tym teście dla mężczyzn nie grywają kobiety (i vice versa), ale moje obserwacje wykazują pewną prawidłowość.

Faceci, wiadomo, lubią akcję, są agresywni, a testosteron można zbierać łyżeczką z powietrza. Dlatego też na męskie imprezy należy zaopatrzyć się w Spadamy, prawie taktyczną grę czasu rzeczywistego, w której trzeba wykazać się refleksem, pomyślunkiem i dobrą koordynacją oko-ręka. Na czym to polega? Gracze wcielają się w rolę spadających krów (wersja polska) lub „korpów” (wersja angielska), a ich celem jest osiągnięcie gleby jako ostatni. Rozdający podaje karty w trybie ciągłym (z szybkością dostosowaną do umiejętności graczy), a gracze starają się tak je wykorzystać, by albo dogodzić sobie albo napsuć krwi przeciwnikowi. Jedno rozdanie nie trwa dłużej niż 3 minuty, więc gra rzeczywiście jest szybka.

Kobiety ze swojej strony preferują raczej coś spokojnego. Na ostatniej imprezie furorę zrobiły Animalia, gra o kolekcjonowaniu zwierzątek i wystawianiu ich na pokazach. Zasady są proste (ale nie prostackie), a wykonanie miażdży. Bardzo skrótowo rzecz biorąc każda z osób ma szansę dociągnąć kartę ze zwierzakiem w ciemno. Jeżeli jej się nie spodoba albo nie pasuje do już uzbieranych zwierzaków to puszcza kartę w koło w nadziei, że komuś się przyda. Kiedy wszyscy uzbierają po 5 kart zaczyna się wystawa, liczenie gwiazdek, które świadczą o piękności kolekcji, a następnie zbieranie medali za zwierzęta tego samego gatunku. Gra jest krótka i wydawałoby się prostacka, jednak zdolności specjalne niektórych zwierzaków dają jej pewną nutkę strategii, która pozwala przechylić wygraną na swoją stronę.

A co przy imprezach mieszanych? I na to jest sposób – That’s life!, czyli popularny Verflixxt!. Można go określić jako mocno zaawansowanego Chińczyka, ale podkładanie komuś świni daje mnóstwo radości. O co chodzi? Pola mają na sobie liczby, zazwyczaj ujemne. Kto schodzi ostatni z kafelka, zbiera go. Na końcu gry wygrywa osoba, która osiągnie najwyższy wynik. Niby prostackie, ale dochodzą do tego pola z tak zwanymi „paczkami”, które pozwalają zamienić jeden kafelek ujemny na dodatni o takim samym nominale. Prócz tego jeszcze klocki neutralne, a w dodatku dochodzi ptaszyl komplikujący życie wszystkim graczom i kafelki, które każą ci oddać ostatnio zebrany kafelek osobie po lewej. Kombinacji jest od groma. Do tego wraz z dodatkiem można grać nawet na 8 osób. Prawie niestniejący paraliż decyzyjny, oraz straszliwie proste zasady, dające się wytłumaczyć w pięć minut nawet planszówkowym nowicjuszom to kolejne plusy tej gry.


Marcin 'Ezechiel' Zaród - W życiu każdego samotnika nadchodzi taki moment, którego chciałoby się uniknąć - ale się nie da. Przyznam od razu - nie cierpię chodzić na imprezy, nie znoszę grup liczących więcej niż 6 osób. Niestety - nie zawsze mogę wyłgać się z uczestnictwa w "rozrywce" - w sukurs przychodzą mi gry imprezowe. Imprezowe - czyli takie, które pomagają bezboleśnie przeżyć imprezę.

Moim faworytem w kategorii "party games dla odludków" jest Tantrix-układanka, mała i tania łamigłówka logiczna, którą mogę schować w kieszeni kurtki. Idealna dla miłośników puzzli i szachów. Impreza się toczy, a ja w kąciku składam układam moje zawijasy. Od czasu do czasu krzyczę "Udało się", spełniając tym samym obowiązek społeczno-towarzyski.

Jeżeli zaś musicie udać się na Bardzo Ważne Zebranie - polecam Wam łamigłówkę Tangram. Po rozłożeniu mieści się w terminarzu lub zeszycie- dyskretny, rozrywkowy i bardzo twórczy. Może i jestem dziwny - ale znacznie więcej humoru widzę w pomysłowych kombinacjach Tantrixa i Tangramu niż w marnych grepsach klasycznych imprezówek.




Czytaj również

Prezenty na Święta 2007
Planszówki od Mikołaja
Prezenty na Święta
Planszówki pod choinkę
Harley Quinn #3: Cmok, cmok, bang, dziab!
Batman, święta i codzienność życia
- recenzja
Mała gra, a cieszy - część druga
Małe planszówki okiem PowerMilka
PB13: Jungle Speed vs. Jungle Speed Safari
Planszowe boje - część 13. Kto jest Królem Dżungli?
BANG!
Ballada o dzikim zachodzie
- recenzja

Komentarze


kaduceusz
   
Ocena:
0
Wybieram zestaw neishina ;-)
28-12-2007 23:07
rincewind bpm
   
Ocena:
0
Ezechiel - wesołego sylwestra ;)

Fajny tekst. Powinno być jeszcze zastrzeżenie:

"przed imprezą zabezpiecz wszystkie karty i w ogóle wszystko co się da koszulkami albo czymkolwiek"

Inaczej gra może ucierpieć, zalana colą czy poplamiona sosem do naczosów ;)
29-12-2007 12:35
~Anaaa5

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Mi się Jungle Speed podoba ;) Może troszkę dziecinne ale co tam ;P
31-12-2008 13:16
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Dziecinne? Zaczepiste ;)
11-07-2009 22:03
~Ezechiel - wesołego sylwestra ;)

Użytkownik niezarejestrowany
    Ezechiel - wesołego sylwestra ;)
Ocena:
0
Ezechiel - wesołego sylwestra ;)

Fajny tekst. Powinno być jeszcze zastrzeżenie:

"przed imprezą zabezpiecz wszystkie karty i w ogóle wszystko co się da koszulkami albo czymkolwiek"

Inaczej gra może ucierpieć, zalana colą czy poplamiona sosem do naczosów ;)
[pokaż treść] [kto ukrył]
26-03-2010 22:03

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.