» » Gra Roku według redaktorów Poltergeista

Gra Roku według redaktorów Poltergeista

Gra Roku według redaktorów Poltergeista
Ogłoszenie nagrody Gry Roku oraz Zaawansowanej Gry Roku coraz bliżej, bo już 16 listopada na Festiwalu GRAMY w Gdańsku. O te prestiżowe wyróżnienia walczyło 88 gier wydanych w 2012 roku w Polsce. Obecnie do każdej z kategorii nominowano po 6 z nich. Zbliżające się rozstrzygnięcie plebiscytu skłoniło nas do wytypowania własnej gry roku oraz zaawansowanej gry roku. 

Fleschu

W 2012 roku zostało wydanych wiele różnorodnych gier. Myślę, że każdy mógł wybrać wśród nich tytuły, które spełnią jego oczekiwania. Przyznam, że szczególną uwagę zwracam na wygląd elementów, uwielbiam również, gdy gra ma dużą planszę. Cenię w grach regrywalność, klimat i negatywną interakcję.

Gra Roku

Moja gra roku to Agricola: Chłopi i ich zwierzyniec, który to wybór pokrywa się z nominacją kapituły. Nie spodziewałam się, że tytuł z mało chwytliwym tematem i oparty na dość oklepanej mechanice worker placement, tak mnie zachwyci. Mimo tego, że mała Agricola przeznaczona jest tylko dla dwóch graczy, ta mechanika świetnie się sprawdza. W grze jest mnóstwo rzeczy do zrobienia: zdobywanie surowców, budowanie zagród, żłobów i budynków gospodarczych oraz hodowla zwierząt, a partia trwa tylko 8 rund. Krótka kołderka sprawia, że rozgrywka jest dynamiczna i emocjonująca, natomiast krótki czas gry sprzyja rozgrywaniu szybkiego rewanżu. Tytuł zawiera mnóstwo drewnianych elementów, w tym urzekające zwierzątka. Do tego stosunek ceny do jakości jest rewelacyjny.

Zaawansowana Gra Roku

Bezkonkurencyjnie numerem jeden zostaje Chaos w Starym Świecie. Tytuł wyróżnia się świetnym, klimatycznym wykonaniem, na które składa się dobra jakość elementów, mroczne grafiki oraz zachwycające figurki (no, może pomijając wygięte "antenki" kultystów). W grze można wcielić się w jednego z czterech bogów Chaosu, który walczy z pozostałymi o dominację w Starym Świecie. Każda rozgrywka przepełniona jest negatywną interakcją. Szkodzenie konkurentom i walka z nimi to sedno tej gry. Ogromną zaletą jest różnorodność bogów: mają oni inne zdolności i cele, co sprawia, że każdym z nich gra się zupełnie inaczej. Chaos w Starym Świecie to wredna i dość losowa pozycja, którą polecam miłośnikom negatywnej interakcji. Niestety, tytuł sprawdza się najlepiej w gronie czteroosobowym.

 

PowerMilk

Każdy, kto mnie zna wie, że jestem maniakiem gier planszowych. Chyba rok 2012 był kamieniem milowym w wydawaniu gier w Polsce. Niestety, nie we wszystkie tytuły z listy udało mi się zagrać, jednak z ogranych gier wybrałem swoje typy.

Gra Roku

Według mnie tytuł Gry Roku należy się Race for the Galaxy: Narodziny Imperiów. Całkowicie nie rozumiem dlaczego kapituła postanowiła zakwalifikować tę pozycję jako zaawansowaną grę. Właśnie prostotę zasad i niski próg wejścia uważam za główne atuty tej pozycji. Olbrzymia regrywalność spowodowana wykorzystaniem karty jako środka płatniczego, świata, technologii lub towaru zachęca do rozgrywek, ponieważ praktycznie żadna partia nie będzie taka sama. Skalowalność tytułu przemawia również za tą pozycją. Dodatkowo karty zostały wykonane na dobrym poziomie, przez co cała symbolika gry jest czytelna. Na pochwałę zasługuje również instrukcja, napisana w taki sposób, że po jednokrotnym przeczytaniu możemy przystąpić do gry. Oczywiście tytuł ten nie wystrzegł się błędów. Najpoważniejszym jest przewaga osoby znającej grę nad nowicjuszem. Nie oszukujmy się: gdy ktoś zagrał wiele partii pamięta jakie karty mogą wystąpić, przez co może zaplanować jakiś ruch. Inną wadą jest przeciętna oprawa graficzna. Natomiast fani mieszania szyków innym graczom na pewno za przeszkodę uznają brak jakiejkolwiek interakcji pomiędzy uczestnikami gry.

Zaawansowana Gra Roku

Tutaj niewątpliwie dla mnie zwycięzcą jest Sigismundus Augustus. Dei gratia Rex Poloniae. Mimo trudnego tytułu oraz wielu łacińskich wstawek w grze (zapewne w celu zachowania niezależności językowej) jest to produkt bardzo dobry. Przede wszystkim przypadł mi do gustu dzięki wykorzystaniu wielu mechanik, które łączą się w całość. Mamy tutaj worker placement, licytację, zarządzanie kartami, przesuwanie na torach (podobnie jak w Grze o Tron), itp. Przepiękna oprawa graficzna od razu mnie urzekła w tym tytule (ach, ten orzeł na okładce!). Jednak wrażenie estetyczne psują pionki klientów, które wyglądają jak wzięte z chińczyka. Każdy ruch gracza wpływa na innych i to jest genialne w tej grze, zatem fan interakcji (zwłaszcza negatywnej) będzie się czuł jak w raju przy każdej partii. Mechanika ciekawie ukazuje magnackie przepychanki i sejmowe zagrywki za panowania Zygmunta Augusta. Niska losowość (praktycznie tylko podczas toczenia pojedynku rzuca się kośćmi) jest czynnikiem, który przyczynił się do polubienia tej gry. Dodatkowo spora regrywalność i wiele strategii dojścia do wygranej przemawiają na korzyść Sigismundusa, Poza wszędobylskim łacińskim językiem w tej grze i pionkami klientów, ta pozycja ma dwie wady: lekko odstającą planszę i słabą jakość kart.

 

BeeRee

Mówiąc szczerze, zeszły rok bardzo obfitował w dobre gry i bardzo ciężko było mi wybrać te najlepsze. Również nie było mi dane zagrać we wszystkie, więc mogę wybrać nietrafnie. Jednakże uważam, że to najlepsze gry z zeszłego roku w jakie grałem.

Gra Roku

Moim skromnym zdaniem ten zacny tytuł należy się grze Pory Roku (Seasons). Pozycja ta jest bardzo kolorowa, ma piękne grafiki i bardzo dużo wielkich dedykowanych kości. Jej wykonanie na pewno ucieszy każdego, kto tylko postanowi ją nabyć. Gra ma również bardzo proste zasady i właściwie wszystko jest napisane na kartach, które zagrywamy. W Seasons gra się bardzo dobrze w każdej ilościowej kompilacji graczy i nie zauważyłem również by wpływ na rozgrywkę miało doświadczenie. Ta gra jest zbyt losowa, by generować taką przewagę. Sama rozgrywka trwa około godziny, więc jak dla mnie to również wielki plus. Lubię gry, które absorbują graczy na większą ilość czasu. Ta gra ma również w sobie coś, co za każdym razem sprawia, że chce się do niej wracać. Coś bardzo ulotnego jak magia zawarta w temacie Pór Roku. 

Zaawansowana Gra Roku

Chaos w Starym Świecie. To nie tylko najlepsza gra minionego roku. To najlepsza gra w jaką w ogóle kiedykolwiek grałem. Do wyboru mamy czterech bogów, i każdym gra się zupełnie inaczej. Jednym łatwiej, drugim trudniej, ale, jak wiadomo, poziom graczy również nie jest taki sam. Chaos jest bardzo klimatyczny i świetnie wpasowuje się w świat Warhammera. W trakcie rozgrywki odczuwa się rządzę krwi Khorna, chęć zarażania Nurgla, podstępy Tzeentcha i chucie Slaanesha. Gra jest również wspaniale wykonana. Wszystkie elementy są pierwszorzędnej jakości.

 

Balint

Wybierająć gry kieruję się przede wszystkim zainteresowaniami i z rzadka spoglądam na datę wydania. Jednakże wśród pozycji wydanych w roku 2012 dwie zdecydowanie rzuciły mi się w oczy.

Gra Roku

Władca Pierścieni to tytuł na którego polską edycję czekaliśmy długo. Ale zdecydowanie warto było. Bodajże pierwsza na świecie kooperacyjna gra planszowa zapada w pamięć nie tylko ze względu na przepiękne wydanie. Plansza główna oraz w sumie cztery plansze konfliktów są istnym graficznym majstersztykiem. Pozostałe elementy wspaniale się komponują i uzupełniają, w rezultacie czego otrzymujemy produkt edytorsko niemal doskonały. Ale to nie wszystko. Szalenie wymagająca wędrówka w stronę Samotnej Góry zmusza graczy do ścisłej współpracy, bez której przygoda skazana jest na porażkę. Mechanika może nie należy do zbytnio intuicyjnych, ale finalnie współgra według mnie z tematyką i pozwala na poczucie się tym jedynym wybrańcem z krainy zwanej Shire.

Zaawansowana Gra Roku

Wojna o pierścień. I co tu napisać, czego nie napisali inni... Epickie starcie Ostatnich Wolnych Ludów z siłami Saurona. Ponad dwieście figurek i znakomite wydanie zapewnia trzy godziny grania. Znakomite uzupełnienie tolkienowskiej biblioteczki o zaawansowanę grę planszową.

 




Czytaj również

Najlepsze planszówki pod choinkę #1
W co zagrać na święta
Władca pierścieni
Warto powrócić do Śródziemia
- recenzja
Władca Pierścieni: Wyprawa do Mordoru
Wyścig z Nazgulami
- recenzja
Dracula: Historia nieznana
Nowa historia stara jak świat
- recenzja
Pory roku: Ścieżka przeznaczenia
Magia, coraz więcej magii
- recenzja
Pory Roku: Zaczarowane Królestwo
Kraina nadal tętni magią
- recenzja

Komentarze


chimera
   
Ocena:
0

Rise of the Zombies!

14-11-2013 19:48
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0

Żaden typujący redaktor nie zbliżył się do ogłoszonych wyników. Czyżby wyniki były aż takim zaskoczeniem?

16-11-2013 22:32
Fleschu
   
Ocena:
0

Ten tekst to nie do końca typowanie. Niektóre z opisach gier nie załapały się nawet na nominację kapituły konkursu. Nie zdziwił mnie wybór Robinsona jako ZGR, to bardzo dobra gra, jednak mi bardziej od kooperacyjnej rozgrywki odpowiada negatywna interakcja, którą przesycony jest Chaos w Starym Świecie. Smallworlda nie skomentuję, bo nie grałam.

18-11-2013 20:44
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0

W sumie zabrzmiało jakbym krytykował tekst. Nie taki był mój cel. Co najwyżej się zdziwiłem, że zwycięski tytuł się w nim nie pojawił i tyle.

@ Fleschu ---> Też bardziej obstawiałem "Chaos w Starym Świecie". Jednak skoro lubisz negatywną interakcje to "Small World" także powinien  Ci się bardzo spodobać.

O "Robinsonie..." się nie wypowiem bo niestety nie grałem.

18-11-2013 22:44

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.