» Recenzje » Elizjum

Elizjum


wersja do druku

Karciane tworzenie legend

Autor: Redakcja: Balint 'balint' Lengyel

Elizjum
Kiedy w ubiegłym roku wydawnictwo Space Cowboys wydawało grę Splendor, mało kto spodziewał się chyba, że tak prosta i niepozorna gra w zbieranie kart, może odnieść wielki sukces. A jednak, prostota i elegancja reguł połączona z fenomenalną jakością wydania uczyniły pozycję światowym hitem, który zgarnął po drodze mnóstwo prestiżowych nagród i nominacji. W tym roku w ręce graczy oddano Elizjum – grę karcianą osadzoną w starożytnej Grecji, gdzie za pomocą kart będziemy tworzyć legendy. Brzmi ciekawie, prawda?

 

Autorem gry jest duet Brytyjskich projektantów – Brett J. Gilbert oraz Matthew Dunstan, dla których Elizjum to pierwszy owoc współpracy. Obaj panowie mają już jednak swoim dorobku kilka wydanych tytułów, niestety żaden z nich nie zyskał większej popularności. Jedynie tego drugiego pana mogliśmy wcześniej poznać za sprawą wydanego przez Days of Wonder, Relic Runners, które i tak przeszło bez większego echa. Na szczęście połączenie sił zaowocowało solidną, stosunkowo prostą i jednocześnie pełną taktycznych decyzji grą karcianą.

Zachwycający Panteon

Nim przedstawię szkicowy opis rozgrywki, przyjrzyjmy się wpierw zawartości pudełka. Elizjum to gra karciana toteż w pudle znajdziemy przede wszystkim przeszło 150 cudownie ilustrowanych kart podzielonych na 8 talii (każda związana jest z innym bogiem mitologii greckiej). Dalej mamy całe mnóstwo różnego rodzaju żetonów i elementów tekturowych oraz dwuczęściowe plansze graczy. Na koniec pozostaje nam jeszcze komplet szesnastu znakomicie wykonanych, drewnianych kolumn w czterech kolorach. Od strony graficznej gra prezentuje po prostu fantastycznie, wręcz urzeka swoim wykonaniem. Ciekawostką jest fakt, iż za każdą z ośmiu talii kart odpowiada inny ilustrator (wśród nich jest m.in. Vincent Dutrait, którego niezwykłe grafiki możemy podziwiać m.in. w Lewisie & Clarku). Mimo tego zaskakującego zabiegu, grafiki utrzymane są w podobnym, spójnym dla całości stylu.

Podobnie jest zresztą wszystko co dotyczy kwestii czysto technicznej. Komponenty wykonane są z solidnej jakości materiałów, jednak w tym przypadku nie obyło się bez kilku wpadek. Niektóre żetony mają delikatnie przesunięty nadruk, a faktura która je pokrywa jest dość cienka, przez co należy bardzo delikatnie wypychać żetony z wyprasek.

Na osobną pochwałę zasługuje natomiast absolutnie rewelacyjna – jedna z najlepszych jakie dotąd widziałem – wypraska stylizowana na grecką świątynię. Nie dość, że prezentuje się obłędnie, to na dodatek jest bardzo praktyczna, wszystkie komponenty mają swoje miejsce, a zakoszulkowane karty bez najmniejszych problemów mieszczą się w wyznaczonych do tego wytłoczkach

Karciane legendy

Przed rozpoczęciem gry komponenty należy, rzecz jasna, odpowiednio przygotować. Zaczynamy od kart - w tym momencie należy utworzyć talię, wykorzystując 5 z 8 dostępnych talii bogów. Już w tym momencie gra zapewnia nam sporą regrywalność, gdyż możliwych kombinacji jest całkiem sporo, a każde bóstwo zmienia nieco charakter zabawy. Dalej należy utworzyć świątynię w której ułożone są specjalne płytki misji, a sami gracze prócz osobistego panelu pobierają początkowe złoto, komplet czterech drewnianych kolumn oraz jeden losowy dysk kolejności, który szereguje graczy w każdej turze. W ten sposób jesteśmy gotowi do zabawy.

Każda runda w grze rozpoczyna się odkryciem odpowiedniej liczby kart z wcześniej przygotowanej talii - to one stanowią pulę na czas bieżącej rundy. Sposób w jaki je pozyskujemy stanowi jeden z dwóch najciekawszych rysów mechaniki Elizjum. W swojej turze możemy pobrać interesującą nas kartę pod warunkiem, że posiadamy w naszej Aktywnej Strefie kolumnę (bądź kolumny) w oznaczonym na karcie kolorze. Następnie jedną z nich (niekoniecznie tę, która wymagana była do pozyskania karty) musimy odłożyć na bok, przez co w każdej kolejnej turze nasz wybór stanie się coraz bardziej ograniczony. Jeśli z kolei znajdziemy się w sytuacji, kiedy nie jesteśmy w stanie pobrać żadnej karty bądź płytki misji (o których niebawem opowiem), zmuszeni jesteśmy pobrać z talii Obywatela, przedstawionego na rewersie każdej karty. W ten sposób w każdej rundzie powinniśmy wzbogacić się o 3 nowe karty oraz jedną płytkę misji.

Tak ciekawie skonstruowany mechanizm wymusza planowanie swoich działań na całą rundę. Odrzucając kolumnę musimy uwzględnić jakie karty pozostaną w zasięgu, przez co z kolei dajemy jasny sygnał przeciwnikom, jakie karty potencjalnie znajdują się w centrum naszego zainteresowania. Z tego względu jest tu sporo miejsca na blef, wprowadzanie przeciwnika w błąd oraz niebezpośrednią – aczkolwiek dość istotną – negatywną interakcję.

Zakupione w powyższy sposób karty trafiają do naszej Strefy Dominium i od tego momentu, zapewniają nam różne profity wynikające z ich zdolności specjalnych. Niektóre z nich mają stałe działanie bądź aktywowane są bezpośrednio po zakupie karty, inne z kolei możemy aktywować wyłącznie raz na rundę lub raz w ciągu całej gry. Aby jednak nasze karty przyniosły nam punkty, pozwalające myśleć o zwycięstwie, prędzej czy później będziemy musieli zrezygnować z płynących dzięki nim profitów i przenieść karty do tytułowego Elizjum, czyli strefy znajdującej się pod planszą gracza. Temu służy właśnie drugi etap każdej rundy – tworzenie legend.

Na tym etapie niezwykle istotną rolę odgrywają wspomniane wcześniej płytki misji, które pobieramy w identyczny sposób jak karty. Te wyznaczają kolejność w jakiej będziemy przenosić swoje karty i rozgrywać kolejną rundę, aż do kolejnego etapu tworzenia legend. Prócz tego płytki generują odpowiednią liczbę złota oraz punktów zwycięstwa oraz wyznaczają maksymalną liczbę kart, jaką możemy przenieść do Elizjum. Zasadniczo wyższy numer oznacza mniej profitów oraz możliwych przeniesień, ale daje szansę zdobycia specjalnych bonusów przed przeciwnikiem oraz zapewnia pierwszeństwo wyboru karty z dostępnej puli w kolejnej rundzie. Jak widać wszystko ma swoje wady i zalety, dlatego i tutaj należy zastanowić się, co na danym etapie rozgrywki jest dla nas korzystniejszym rozwiązaniem.

Aby przenieść kartę do Elizjum, wpierw jednak należy opłacić jej koszt w złocie, odpowiadający poziomowi danej karty. Następnie decydujemy czy rozpocząć tworzenie nowej legendy czy rozbudować już istniejącą. Tworzone zestawy, dzielimy na Legendy Rodzinne, w skład których wchodzą karty z talii jednego boga uszeregowane od poziomu 1 do 3 oraz Legendy Potęgi utworzone z kart różnych bogów, ale tego samego poziomu. Tworzone zestawy możemy też uzupełniać Obywatelami, pełniącymi niejako rolę jokera. Ich przeniesienie kosztuje tyle złota, ile karta którą zastępuje, jednak, każdy obywatel wchodzący w skład legendy to dwa ujemne punkty na koniec partii.

Zakończywszy fazę tworzenia legend, runda dobiega końca, po czym odzyskujemy stracone kolumny. W powyższy sposób przebiega każda runda, a rozgrywka trwa dokładnie pięć rund - wystarczająco, aby stworzyć kilka legend i odpowiednio wysoko zapunktować, jednak wciąż zbyt mało, aby wykonać wszystko, co założyliśmy sobie w trakcie partii. Kiedy dobiegnie końca ostatnia, piąta runda podliczamy punkty na które składają się punkty zdobyte w trakcie rozgrywki, żetony bonusowe, zdolności niektórych kart oraz oczywiście stworzone legendy.

Panteon możliwości

Przy pierwszym kontakcie z grą, zasady mogą wydawać się dość skomplikowane, jednak wrażenie to mija już podczas pierwszej partii. Ogólne zasady rozgrywki są proste i bez problemu zrozumieją je nawet początkujący gracze. Co jednak istotne, w tak prostych i klarownych regułach, autorom udało się zamknąć solidną i wymagającą kombinowania rozgrywkę. Na każdym kroku podejmujemy decyzje istotne nie tylko względem nas samych, ale i naszych przeciwników. Przyznam, iż jestem pod wrażeniem jak w prostych i klarownych zasadach udało się zamknąć solidną i pełną taktycznych decyzji karciankę. Na każdym kroku towarzyszą nam dylematy: pobrać kartę, którą sami potrzebujemy czy starać się przeszkodzić przeciwnikowi? Jaką kolumnę odrzucić? Którą płytkę misji wybrać? Oferującą więcej złota i możliwych do przeniesienia kart, czy gwarantującą pierwszeństwo podczas tworzenia legend i dobierania kart w przyszłej turze? Które karty pozostawić w swojej strefie Dominium (pozwalające korzystać ze zdolności specjalnych kart), a które i kiedy przenieść do Elizjum? Tworzyć legendą rodzinną czy legendę potęgi?

Jak widać możliwości jakie stoją przed graczem w trakcie partii jest całkiem sporo. Pamiętajmy jednak, że to wciąż gra karciana i losowość pojawiania się kart może czasami faworyzować niektórych graczy. Pod względem skalowalności tytuł ten wypada dobrze. Liczba dostępnych w puli kart dopasowana jest do liczby uczestników, dzięki czemu zarówno w duecie jak i w czteroosobowym składzie gra przebiega bez większych zgrzytów w mechanice. Jedyną zauważalną różnicą jest fakt, iż przy większej liczbie graczy rozgrywka jest nieco mniej przewidywalna, podczas gdy w duecie można bardziej skupić się na przeszkadzaniu naszemu rywalowi.

Omawiając zalety, warto również zwrócić uwagę na dużą regrywalność recenzowanego tytułu. Talie poszczególnych bogów są zróżnicowane i każda z nich wpływa w mniejszym bądź większym stopniu na charakter rozgrywki. Przykładowo karty z rodziny Aresa i Posejdona podkreślają rywalizację między graczami, wprowadzając więcej negatywnej interakcji. Dzięki Zeusowi mamy wiele możliwości zdobycia dodatkowych punktów zwycięstwa w trakcie partii. Sporo zmienia również Apollo, dzięki któremu do rozgrywki dołączany jest specjalny panel wyroczni, pod którym umieszczamy część kart, które pojawią się w kolejnej rundzie - daje to dodatkowe pole do planowania swoich działań naprzód. Co tu dużo mówić, regrywalność stoi na bardzo wysokim poziomie i chyba tylko względna prostota podstawowych reguł może prędzej czy później znudzić doświadczonych graczy.

Po zeszłorocznym hicie, jakim okazał się SplendorElizjum stanowi kolejny, niezwykle udany tytuł w portfolio wydawnictwa Space Cowboys. Gra charakteryzuje się prostymi zasadami oraz niedługą i pełną taktycznych mikrodecyzji rozgrywką. To pozycja, która sprawdza się zarówno w gronie początkujących jak i bardziej doświadczonych graczy. I choć sama rozgrywka pozbawiona jest jakiegokolwiek klimatu, który może sugerować opis oraz klimatyczna okładka, grze nie można odmówić klimatycznego wydania okraszonego cudowną szatą graficzną. Jeśli szukacie solidnej, średnio-lekkiej karcianki o wysokim stopniu regrywalności warto zainteresować się tym tytułem.

Plusy:

  • proste i klarowne zasady dające spore możliwości do kombinowania
  • ciekawe rozwiązania mechaniczne (mechanizm pobierania kart oraz przenoszenia ich do Elizjum)
  • duża regrywalność za sprawą 8 zróżnicowanych talii
  • solidna jakość wydania oraz urzekająca szata graficzna
  • wypraska!
  • obecna interakcja

Minusy:

  • dająca o sobie znać, losowość
  • zupełny brak klimatu
  • delikatne przesunięcie nadruku na żetonach

 

Dziękujemy wydawnictwu REBEL.pl za przekazanie gry do recenzji.

W artykule wykorzystano zdjęcia zamieszczone na stronie wydawnictwa REBEL.pl

 

8.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Elizjum (Elysium)
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Matthew Dunstan, Brett J. Gilbert
Ilustracje: Eric Bourgier, Cari, Vincent Dutrait, Sylvain Guinebaud, McCambridge, Didier Poli, Pascal Quidault, Emmanuel Roudier
Wydawca oryginału: Space Cowboys
Data wydania oryginału: 2015
Wydawca polski: REBEL.pl
Data wydania polskiego: 2015
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 14 lat
Czas rozgrywki: ok. 60 min.
Cena: 179,95 zł



Czytaj również

Kostaryka Odkryj Las Deszczowy
PSTRYK! PSTRYK!
- recenzja
Zakazana Pustynia
Doświadczeni przez wiatr i piach
- recenzja
Pandemic: Upadek Rzymu
Stare, ale takie nowe i fascynujące
- recenzja
Chatka z piernika
Chodź no, ciasteczko ci dam...
- recenzja
Splendor: Miasta
Którędy droga do miasta?
- recenzja
Zamek Smoków
Budowanie królestwa
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.