» Recenzje » Domek Na Drzewie

Domek Na Drzewie

Domek Na Drzewie
Kto w dzieciństwie nie marzył o własnym domku na drzewie..., chyba większość z nas.  Tym, którym nie udało się tego jednak spełnić za młodu, mają teraz ku temu doskonałą okazję!

Domek Na Drzewie autorstwa Scotta Almesa może poszczycić się podwójną nominacją Golden Geek 2015. Jedną za najlepszą grę rodzinną, drugą za najlepszą grę karcianą. Aby jednak mówić o sukcesie należy również wspomnieć o osobach współodpowiedzialnych, ilustracjami zajął się nie kto inny jak sam Tomek Larek, znany z przepięknego ilustrowania gier choćby takich jak Tajemnicze podziemia Reinera Knizi, oraz Adama P.McIver. W Polsce wydawcą jest Nasza Księgarnia. Na zabawę będziemy potrzebowali przynajmniej 20 minut w gronie od 2 do 4 graczy, w wieku minimum 8 lat. Choć szczerze mówiąc i odrobinę młodsi powinni się odnaleźć w tej nieskomplikowanej produkcji.

Zawartość pudełeczka z grą to: 72 karty pokoi (6 rodzajów po 12 kart); 4 karty startowe i tyle samo kart zmian punktacji (plus 4 dodatkowe karty zmiany punktacji) i kart budek dla ptaków, po 6 kart kolorów oraz tajnych zadań, 8 znaczników graczy (po 2 w czterech kolorach), oraz 1 tor punktów. Jak można się domyślić po samym tytule, naszym celem będzie budowa domku na drzewie, a właściwie kolejnych segmentów złożonych z przeróżnych pokoi tak, by na sam koniec zdobyte dzięki temu punkty dały nam zwycięstwo. 

Kartom daleko do miana solidnych… są dość cienkie, wyglądają jednak wspaniale. Głębokie nasycenie kolorów, piękne i czytelne grafiki. Karty pokoi są bardzo wymyślne i obrazują wszystko o czym mogą zamarzyć dzieci: boisko do koszykówki czy nawet pokój klubu gier planszowych! Każda karta przedstawia co innego, a do tego podzielono je również kategoriami, choć to już bez znaczenia dla samej rozgrywki. Niebieskie mają związek z wodą, brązowe z jedzeniem, a czerwone ze sportem itd. Jak przystało na produkcję z drzewem w tytule znaczniki zostały wykonane z drewna na kształt przypominające żołędzie. Plansza toru punktów nie odbiega wyglądem od kart, z tym że jakościowo w przeciwieństwie do wspomnianych kart to już kawał solidnej tektury. Instrukcja sama w sobie jest czytelna, przejrzysta i kolorowa. Nawet najmłodsi nie powinni mieć problemów ze zrozumieniem zasad. 

Wspinaczka na drzewo

Tor punktów umieszczamy w dostępnym dla wszystkich miejscu, każdemu rozdajemy po karcie startowej, oraz po 2 znaczniki gracza - również w wybranym kolorze. Jeden posłuży jako wskaźnik przechyłu drzewa, drugi zaś umieścimy na torze punktów obok którego rozkładamy karty kolorów oraz karty zmiany punktacji. Karty pokoi tasujemy i układamy rewersem do góry przy torze punktów. Cała zabawa trwa 3 rundy. Każda taka runda to tzw. 1 dzień, z tym że podzielony na 3 fazy, a właściwie pory dnia. Jak nie trudno się domyśleć: ranek, południe i wieczór.

  1. Ranek – czyli rozdawanie kart pokoi. Każdy uczestnik musi dostać ich po 6.
  2. Popołudnie – etap polegający na budowaniu.
  3. Wieczór – to nic innego jak podliczanie punktów na koniec rundy.

Jak w praktyce wygląda budowanie domku na drzewie? Otóż wybieramy jedną z przydzielonych kart pokoi i odkładamy zakrytą, a pozostałe 5 przekazujemy następnemu z graczy (również rewersem do góry). Wybraną kartę musimy umieścić na pniu naszego drzewa, czyli karcie startowej. Budowę prowadzimy od dołu do góry na maksymalnie 5 pięter nie licząc karty startowej, zaś każdy poziom będzie posiadał o jedną kartę więcej niż poprzedni. Istotne, by karta opierała się przynajmniej na jednej z poprzedniego piętra. Po co nam znacznik pokazujący przechył drzewa? Przy pierwszej karcie nie ma to jeszcze znaczenia, lecz dokładając kolejne należy zachować pewne wytyczne. Karty dokładamy tak, by współgrały ze sobą danym kolorem, jednak nie wolno ich ciągle układać z tej samej strony. Inaczej nasze drzewo przechyli się i z budowy domku będą nici.

Przy dokładaniu każdej z kart przesuwamy na karcie startowej znacznik w stronę, na której ta karta się znalazła. Położyliśmy kartę z lewej strony? Przesuwamy znacznik na lewo, w takim wypadku nie położymy już karty z lewej strony choćby nam to bardzo pasowało kolorem. Może jednak uda się dołożyć taką kartę środkiem, lub z prawej strony i połączyć je w jeden ciąg później? Kartę w kolorze którego nie ma jeszcze na naszym drzewie da się przyłączyć do dowolnego pokoju. Jeśli natomiast w takim kolorze już występuje, a nie mamy możliwości umiejscowić jej tak by przylegała kolorem, to niestety jesteśmy zmuszeni odrzucić ją do pudełka i tym samym mamy turę w plecy. Po ułożeniu pierwszej karty wybieramy kolejną i pozostałe oddajemy dla przeciwnika w taki sam sposób jak za pierwszym razem, z tym że gdy pozostaną już tylko dwie karty, to jedną odrzucamy bezpowrotnie do pudełka a drugą umieszczamy na swoim drzewie. Mimo iż wersja podstawowa jest prosta, to jednak nie raz będziemy musieli zdrowo pogłówkować.

Po zakończeniu Wieczornego podliczania punktów wstaje nowy dzień, ponownie jest Ranek i rozdajemy znów po 6 kart graczom. Reszta przebiega identycznie jak podczas rundy pierwszej, jednak po pełnym zakończeniu ostatniej, trzeciej rundy, musimy przejść do dodatkowego zliczania punktów.Zanim jednak podsumujemy zdobycze punktowe, musimy wybrać i położyć po jednej karcie zmiany punktacji. Polega to na zasłonięciu karty o wybranym kolorze, tak by ta stała się nieaktywna podczas fazy podliczania punktów. Zagranie takiej karty może niekiedy zamienić pewne zwycięstwo w niespodziewaną porażkę. Punkty przyznawane są na podstawie  kart kolorów informujących ile punktów otrzymamy za daną kartę. Warto wspomnieć, że dla najmłodszych graczy instrukcja przewiduje rozgrywkę bez tych kart

Marzenie z dzieciństwa

Gra przewiduje również 3 warianty zaawansowane:

  1. Budki dla ptaków – każdy ma jedną kartę budki dla ptaków, w razie problemu z wybudowaniem pokoju przez niezbyt korzystny przechył drzewa możemy raz na całą grę wykorzystać taką kartę i dobudować następy pokój od razu po jej umieszczeniu. Cały kłopot w tym, że wykorzystując budkę dla ptaków, na koniec będziemy musieli odjąć sobie na to konto punkt i nie możemy brać jej pod uwagę przy wieczornym podliczaniu punktów.
  2. Tajne zadania – w tym wariancie zabawy losujemy po jednej karcie tajnych zadań i trzymając ją w ukryciu staramy się na naszym domku wybudować układy pokoi wskazane na tajnej karcie, co może przynieść nam dodatkowe punkty na koniec.
  3. Dodatkowe karty zmiany punktacji – nazwa wariantu mówi chyba sama za siebie…

O ile wariant pierwszy nie urozmaica zbytnio niczego, o tyle dodatkowe karty zmiany punktacji podkręcą atrakcyjność rozgrywki, to jednak najciekawszą wydaje się opcja rywalizacji w wariancie z tajnymi zadaniami. Gra pędzi niemiłosiernie, każdy główkuje jak by tu tylko ułożyć dodatkowo pozycje z tajnej karty. Nabiera tempa i prezentuje się chyba najlepiej właśnie z drugim wariantem. Nie nuży wtedy tak szybko jak kilkukrotne granie pod rząd w wersję podstawową. Na dwie osoby sprawdza się dobrze, jednak warto mieć jeszcze kogoś trzeciego w zanadrzu, wówczas będzie zdecydowanie lepiej.

Niestety duża losowość ogranicza nasz wpływ na rozgrywkę; niby my budujemy, ale nigdy nie wiadomo do końca, jakie karty dostaniemy. Dodatkowy aspekt to to, czy na koniec przeciwnik nie zablokuje wzniesionych w pocie czoła pokoi kartą zmiany punktacji. O dziwo jak na grę skierowaną głównie do dzieci, mamy tu przejaw negatywnej interakcji w postaci blokowania wybranych kart podczas podliczania punktów. Zabawa skłania również do refleksji: podczas trzeciej wieczornej fazy przekonamy się nie raz, że mogliśmy coś nie coś ułożyć inaczej i przesunąć się o wiele, wiele dalej na torze punktów…

Ogólnie gra się bardzo przyjemnie, dzięki dodatkowym wariantom tytuł  jest regrywalny i nie nudzi. Sama ilość różnych od siebie kart pokoi już robi swoje, o przyciągającym bardzo wyglądzie nie wspominając. Od strony wizualnej to mistrzostwo świata. Sam przyłapałem się na oglądaniu poszczególnych kart, zamiast je rozkładać i przystąpić w końcu do gry. Spodoba się każdemu choć to gra zdecydowanie dla dzieci, dorośli mogą jednak też dobrze się przy niej bawić, a wygląd, prostota zasad i małe opakowanie to dodatkowe zalety, które powinny skłonić, by po tą produkcję sięgnąć. 

Plusy:

  • Przepiękny wygląd
  • Łatwe zasady
  • Różne warianty rozgrywki
  • Było już, że pięknie wygląda??
  • Małe, zgrabne opakowanie
  • Karty się nie powtarzają mimo ich dużej ilości

Minusy:

  • Duża losowość
  • Karty mogłyby być grubsze

 

Dziękujemy wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie gry do recenzji.

8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Domek na drzewie
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Scott Almes
Ilustracje: Tomek Larek, Adam McIver
Wydawca polski: Nasza Księgarnia
Data wydania polskiego: 1 lutego 2017
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 30 min.
Cena: 49,90 zł



Czytaj również

Piranie!
Chlup do wody!!!
- recenzja
Wielka Ucieczka
Biegnij piracie! Biegnij!!!
- recenzja
Choinka
Choinka jak cuda
- recenzja
Nogi za pas!
Chodu! ...ale z głową!
- recenzja
Budowa Miasta
Jak to miło mieć miliony dolarów…
- recenzja
Najazd turystów
Wakacje takie sobie
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.