» Recenzje » Cytadela (nowa edycja)

Cytadela (nowa edycja)

Cytadela (nowa edycja)
Jak poznać dobry tytuł? Poza rozmaitymi rankingami warto spojrzeć, czy jest wznawiany – koniec końców słabe pozycje przepadają w odmętach niepamięci bez szans na powrót. Tymczasem poczciwa Cytadela w nowej odsłonie wróciła na sklepowe półki.

Dwadzieścia jeden lat w świecie planszówek to różnica dwóch epok. Rokrocznie premierę ma setki, jeśli nie tysiące planszówek – lepszych bądź gorszych, nieodmiennie jednak zapełniających sklepowe półki. Czasami zdarzają się też powroty na miarę piłkarskich gwiazd, jak choćby Cytadeli. Gra ujrzała światło dzienne w roku 2000, zaś w 2005 miejsce zadebiutowała jej polska edycja – wówczas sygnowana jeszcze znakami firmowymi Fantasy Flight Games oraz Galakty. Teraz zaś prawa trafiły odpowiednio do Z-Man oraz Rebel, a bieżąca edycja zawiera od razu dodatek Mroczne Miasto jak również nowe atuty oraz zestaw zasada określających predefiniowane zestawy.

Cytadela przewidziana została jako gra od 2 do 8 graczy, co w sumie nie dziwi biorąc pod uwagę nazwisko jej autora. Bruno Faidutti ma papiery na tworzenie gier działających na wielu graczy; tak jest z Diamentami, Maskaradą, Magazynem 51Misją: Czerwona Planeta czy Mystery of the Abbey. I uprzedzając fakty: nawet jeśli gry tego projektanta dostępne były dla 2 czy nawet 3 graczy, to zawsze zyskiwały na grywalności w szerszym gronie. Zresztą uprzedzę fakty – tak też jest i tym razem.

Obecnemu wydaniu na pewno nie można odmówić urody: wszystkie karty nie dość, że dostały nowe, atrakcyjne grafiki, to jeszcze do produkcji użyto fakturowanego papieru, odpornego na ciągłe tasowanie, co gwarantuje żywotność produktu. Zestaw uzupełniają plastikowe monety oraz korona przysługująca pierwszemu graczowi.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Raz, dwa, trzy, królem będziesz ty

Gra, której celem jest szybka zabawa w szerokim gronie, nie może być przesadnie skomplikowana. Ta zasada doskonale sprawdza się w przypadku omawianej gry i same zasady są trywialnie proste. Jedyne wyzwanie to umiejętne wykorzystywanie umiejętności oferowanych przez poszczególne postacie.

Celem rywalizacji jest budowa miasta i kto pierwszy wyłoży siedem (a w rozgrywce 2 i 3 osobowej – osiem) dzielnic, ten wywoła zakończenie rywalizacji oraz punktację końcową. Wówczas podliczana jest wartość każdego zagranego atutu, doliczane jest kilka pomniejszych profitów za zróżnicowanie dzielnic oraz ukończenie miasta, po czym wyłaniany jest zwycięzca. Ale co się dzieje zanim dojdzie do tego momentu?

Na początku należy określić pulę kart postaci oraz dzielnic, jaka zostanie wykorzystana w trakcie zabawy. Można wybrać jeden z predefiniowanych zestawów – zostały one pomyślane w ten sposób by wchodziły pomiędzy sobą w określoną interakcję – bądź zdać się na w pełni losowy układ. Występują tutaj co prawda ograniczenia dotyczące unikalnych dzielnic, jednak celem tego zabiegu jest zapobieganie zaburzeniom balansu zabawy. Celem przypomnienia jacy konkretnie bohaterowie biorą udział w zabawie, na stół wykładane są karty referencyjne i na przypominajka jest całkiem istotna w trakcie rywalizacji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Rozgrywka składa się z serii rund i na starcie każdej z nich pewna liczba kart postaci jest odrzucana: część odkryta, jeden zaś atut bez podglądania. Wszystko to definiuje prosta tabelka w instrukcji, zaś celem tego zabiegu jest wyłączenie z rundy części kart, co znacząco wpływa na zabawę, zwłaszcza że tożsamość zakrytej postaci pozostanie zagadką dla części graczy. Począwszy od pierwszego gracza, uczestnicy draftują (wybierają) jedną kartę, resztę przekazując graczowi po lewej. Jak łatwo zauważyć, im wcześniej gracz wybiera zasób, tym większa jest szansa, że domyśli się, jaka karta została odrzucona bez ujawniania tożsamości. Ponadto każdy z rywali na starcie rywalizacji – i tylko wtedy – otrzymuje po 4 losowe karty dzielnic.

Po wyborze autów przychodzi pora na ich zagrywanie. Tutaj jednak nie decyduje kolejność zasiadania przy stole oraz wyboru kart, lecz ranga postaci: począwszy od 1, a na 9 kończąc. W trakcie tury gracze wykonują dwie podstawowe czynności: pobierają zasoby (monety lub karty) oraz mogą wznieść jedną dzielnice płacąc za nią zebraną gotówką. W trakcie rundy można – albo często zwyczajnie trzeba! – wykorzystywać zdolności specjalne postaci. Te są one różnorodne: przygarnięcie korony a co za tym idzie zdobycie pierwszeństwa podczas kolejnego wyboru postaci, pomnożenie dochodu z określonego typu dzielnic, zagranie większej liczby kart dzielnic bądź też szereg akcji wymierzonych w oponentów.

Te ostatnie działają w całkiem zabawny sposób: nie wybiera się gracza, lecz postać będącą celem ataku, który dla przykładu może przybrać formę kradzieży monet. Po określeniu, że celem dywersji jest na przykład król, gracz posiadający taką postać musi się przyznać i przyjąć cios na klatę. W tym momencie można się pośliznąć, bowiem jedna kart przed każdą rundą jest odkładana na bok bez ujawniania tożsamości i jeśli ona zostanie wskazana, wówczas zamierzony efekt nie wywera rezultatu. I tak zabawa toczy się runda za rundą, miasta się rozrastają – nawet jeśli od czasu do czasu jakaś dzielnica zostanie unicestwiona – do momentu aż wybudowana zostanie siódma. Wówczas runda jest dogrywana do końca i określany zwycięzca.

Metropolia czy miasteczko?

Cytadela niewątpliwie jest dobrą grą, ale… wymagającą przynajmniej trzech osób, a odkrywającą swój potencjał dopiero przy czterech. Powód tego stanu rzeczy jest oczywisty: oczywista przewidywalność zabawy w kontekście negatywnej interakcji. Wiadomo, że tylko jeden adwersarz może zostać celem ataku kart typu złodziej czy zabójca. Co więcej, podczas draftu można ze sporym prawdopodobieństwem założyć, jakimi atutami rywal dysponuje, a co za tym idzie – jaką krzywdę może wyrządzić.

Przy trzech graczach jest już wyraźnie lepiej, choćby z racji braku pewności jakimi konkretnie kartami dysponują poszczególni rywale, jednakże dopiero czterech graczy otwiera festiwal przewidywania oraz nieco losowej próby szkodzenia oponentom. Mimo to, warto rozpocząć zabawę od jednej czy dwóch partyjek w duecie tylko po to by poznać nieco mechanikę i przynajmniej część kart. Jest to o tyle istotne, że sprawne wyjaśnienie istoty rozgrywki jest jednym z czynników gwarantujących dobrą zabawę w szerszym gronie.

Jeśli powyższe warunki zostaną spełnione, wówczas Cytadela udowadnia swoje atuty, dzięki którym doczekała się kolejnego już wznowienia: prostą, a przy tym emocjonującą zabawę ze sporą dawką interakcji i całkiem rozsądnym czasem rozgrywki. Obok Maskarady, nomen omen również Bruna Faiduttiego, to jedna z lepszych karcianek pomyślanych o grze wieloosobowej.

Na pewno za sięgnięciem po tytuł przemawia atrakcyjne od strony wizualnej wydanie oraz fakt, że jest to edycja kompletna, obejmująca rozszerzenie. Dzięki temu nabywcy otrzymali sporą pulę kart i możliwość grania według wariantów bądź też samodzielnego definiowania zestawów kart. Możliwość odkrywania relacji pomiędzy kartami oraz specyfiki poszczególnych scenariuszy gwarantuje sporo unikalnych rozgrywek i w dużej mierze stanowi o regrywalności omawianej pozycji.

Dlatego też, jeśli ktoś dysponuje gronem współgraczy lubiących interakcję, wówczas Cytadela może być świetną rozgrzewką, a być może nawet i daniem głównym na planszówkowe spotkanie.

Plusy:

  • wydanie zawiera podstawkę oraz dodatek
  • świetna jakość kart oraz estetyka
  • prostota zasad
  • negatywna interakcja – jeśli ktoś lubi
  • bardzo dobra gra cztero i pięcioosobowa

Minusy:

  • mizerne skalowanie na dwie osoby….
  • …i dostateczne na trzy

 

Dziękujemy wydawnictwu REBEL.pl za udostępnienie gry do recenzji.

W artykule wykorzystano zdjęcia wydawcy.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
6.5
Ocena recenzenta
6.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Cytadela (nowa edycja)
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Bruno Faidutti
Ilustracje: Andrew Bosley, Jeff Brown (II), James Combridge, Amit Dutta
Wydawca polski: Rebel.pl
Data wydania polskiego: 3 listopada 2021
Liczba graczy: od 2 do 8
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: 30-60 minut
Cena: 99,95 zł



Czytaj również

Everdell
Wielkie miasta leśnych stworzeń
- recenzja
Misja: Czerwona Planeta
Parostatkiem w gwiezdny rejs
- recenzja
Maskarada
Któż może się kryć za maską?
- recenzja
Maskarada
Z kamerą wśród pudeł #20
Cytadela
Gra, która będzie legendą...
- recenzja
D&D: Zstąpienie do Avernusa
Piekielnie dobra przygoda
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.