» Artykuły » Unboxing » Ciężarówką przez galaktykę

Ciężarówką przez galaktykę

Ciężarówką przez galaktykę
Ciężarówką przez galaktykę to polska edycja długo wyczekiwanej gry Galaxy Trucker czeskiego projektanta Vlaady Chvatila. Zanim wyruszymy w międzygwiezdną wędrówkę zajrzyjmy do pudełka i spójrzmy na komponenty z których przyjdzie zbudować pojazd.

Ciężarówką przez galaktykę to przede wszystkim aż 144 żetonów reprezentujących części statków, 64 żetony banknotów, plansze tytułowych ciężarówek, karty przygód oraz szereg innych znaczników, kości a także klepsydra. Elementów jest więc całkiem sporo i warto im się przyjrzeć.

Przed obejrzeniem fotek warto jeszcze wspomnieć, iż autorem oprawy graficznej, jest Radimie Pech, znany jedynie z Galaxy Trucker.

Zdjęcia powyżej oraz poniżej przedstawiają elementy służące do konstrukcji kosmicznych statków. Habitaty, silniki, baterie, działa, tarcze, luki do przewozu towarów, moduły przygotowane z myślą o kosmitach a także uniwersalne złączki. Każdy element jest istotny, brak któregokolwiek może zakończyć się bolesną czkawką.

Na pierwszy rzut oka żetony sprawiają wrażenie zaprojektowanych w zupełnie innej czasoprzestrzeni. Daleko im do graficznych fajerwerków jakimi są gry pochodzące z Francji lub wręcz zza Atlantyku. Jednakże po bliższym poznaniu okazuje się, iż szata graficzna została znakomicie przemyślana, służąc rozgrywce, lecz jej nie przyćmiewając.

Warto przyjrzeć się poszczególnym żetonom. Jak łatwo zauważyć, różnią się typami złączek, co w trakcie zabawy ma niebagatelne znaczenie. 

Waluta odgrywa istotną rolę w trakcie zabawy. Gracze zarabiają środki za przelot oraz wydają regulując koszty wynikające z utraconych części statków. Dlatego też jest ich całkiem sporo. Dodatkowo na zdjęciu widać znaczniki kolejności oraz kafelek specyfikujący kolejne rundy.

I druga wypraska z gwiezdną walutą.

A tak prezentują się elementy konstrukcyjne kosmicznych ciężarówek po wyjęciu z wyprasek. Sztancowanie wykonane zostało bardzo dobrze, toteż żetony zostały wypchnięte bezproblemowo.

Kosmiczna waluta. Marzenie każdego kierowcy...

Plansze statków z pierwszego poziomu. Małe, zgrabne pojazdy mają szanse przebyć przestrzeń kosmiczną bez większych reperkusji. Plansze są dwustronne (poziom I oraz II to jedna plansza, poziomy III oraz III A to druga plansza), a ich do ich wykonania nie można mieć żadnych zarzutów.

Plansza statków z drugiego poziomu. Większa powierzchnia, większe możliwości, większe ryzyko uderzenia przez zabłąkany meteoryt.

Ciężarówki trzeciego poziomu to nie byle jakie pojazdy. Ale i wyzwania w trakcie przelotu są znacznie trudniejsze.

Wariant dla zaawansowanych, czyli poziom "3A". Dla zaprawionych w boju śmiałków.

"Plansza lotu". To na niej odbywać się będzie wyścig ciężarówek. Zawiera także niezbędne informacje odnośnie bieżącej rudny, nagród oraz krótką ściągę dotyczącą wpływu płynących z kosmosu zagrożeń na konstrukcję ciężarówek. 

Karty przygód. Jest ich w sumie 60 podzielonych na trzy poziomy, odpowiadające kolejnym etapom zabawy. Karty to chyba jedyny element gry, podczas rozpakowywania którego poczułem ukłucie bardzo dużego zawodu. Wykonane zostały z bardzo cienkiego papieru, podatnego na uszkodzenia. Zapakowanie ich w koszulki to rzecz obowiązkowa.

Znaczniki rakiet oraz kosmitów. Praktyczne, funkcjonalne lecz bez polotu. Z drugiej strony idealnie wkomponowane w tematykę gry.

Znaczniki energii. Szkiełka są co prawda niewielkie, ale świetnie wyglądają leżąc na ciężarówkach. W sumie jest ich 36.

Czterdziestu astronautów. Podobnie jak pozostałe komponenty stanowią spójną estetycznie całość składającą się na Ciężarówką przez Galaktykę.

Kostki oraz 56 sześcianów towarów. Elementy wykonane w standardzie właściwym dla współczesnych gier planszowych.

I klepsydra. Skutecznie odmierza czas trzymając graczy w ryzach.

I wszystkie elementy spakowane z powrotem do pudełka. kartonowa wypraska pachnie old schoolem.

Przy pierwszym kontakcie Ciężarówką przez Galaktykę wzbudziło u mnie delikatną konsternację. Będąc przyzwyczajonym do niemalże bizantyjskiego przepychu współczesnych gier planszowych w zakresie oprawy graficznej, jakości kart bądź też grubości żetonów spodziewałem się fajerwerków. Tymczasem gra okazała się bardzo solidnym rzemiosłem pozbawionym artyzmu. Jednakże już podczas pierwszych rozegranych partii okazało się, iż poszczególne elementy fantastycznie współgrają ze sobą, a obrana konwencja służy większej idei, a mianowicie świetnej zabawie. 

A jak wygląda przebieg gry oraz co sprawiło, iż Galaxy Trucker to wciąż pierwsza setka w rankingu serwisu BGG, o tym już niedługo w recenzji, która ukaże się na łamach naszego serwisu.

 

Dziękujemy wydawnictwu REBEL.pl za udostępnienie gry na cele artykułu




Czytaj również

Ciężarówką przez galaktykę
Kosmiczny transport z Czech
- recenzja
Ciężarówką przez Galaktykę: Dodatkowa przyczepa
Cześć i dzięki za podwózkę
- recenzja
Pandemic: Upadek Rzymu
Stare, ale takie nowe i fascynujące
- recenzja
Cywilizacja: Poprzez Wieki
Niewzruszona na upływ czasu
- recenzja
Space Alert
10 minut walki na śmierć i życie
- recenzja
7 Cudów Świata: Babel
Fotounboxing #11

Komentarze


opaewela85
   
Ocena:
0

Coś dla mnie, uwielbiam takie gry! Muszę to mieć!

06-05-2015 11:02

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.