» Recenzje » Bananagrams

Bananagrams


wersja do druku

Scrabble inaczej

Autor: Redakcja: Marcin 'Karriari' Martyniuk

Bananagrams
Scrabble to gra, o której każdy choćby słyszał. A gdyby tak wziąć ten sam pomysł, ale zmienić zasady? Na przykład wyrzucić planszę? Wówczas powstałoby Bananagrams. Ale czy to ma sens?

Pierwsze, co rzuca się w oczy, gdy widzimy Bananagrams, to opakowanie. Zapomnijcie o pudełku – zgodnie z nazwą otrzymujemy banana. Wykonany z wytrzymałego materiału, wyposażony w zamek błyskawiczny oraz wygodny uchwyt, dzięki któremu możemy wygodnie go przenosić lub – jeśli ktoś ma taką ochotę – zawiesić. We wnętrzu znajduje się woreczek, a w nim 144 kostki z literami. Taka liczba kostek umożliwia zabawę do 8 osób. W "bananie" jest także zwinięta w harmonijkę instrukcja.

Przygotowanie do gry zajmuje chwilę, choć jeśli stosujemy się dokładnie do instrukcji, zajmie parę minut. Dlaczego? Otóż – w zależności od liczby graczy rozdajemy losowe płytki. Przy 2-4 graczach każdy otrzymuje ich 21, przy 5-6 po 15, a przy 7 i 8 po 11. Instrukcja nakazuje stworzenie Banku Liter poprzez rozłożenie na stole wszystkich 144 płytek literkami do dołu – co jest czasochłonne. Prościej trzymać je w opakowaniu i wyciągać je stamtąd w miarę potrzeb.

Gra w słowa na cztery sposoby

Bananagrams oferuje cztery warianty rozgrywki. W każdym cel jest ten sam – wykorzystać maksymalną liczbę posiadanych płytek do ułożenia krzyżówki. Perfekcyjnie, jeśli użyte zostaną wszystkie. Różnią się jednak zasady zabawy. Podstawowy wariant toczy się do momentu, gdy w banku pozostanie mniej lub tyle samo płytek, co graczy biorących udział w zabawie. Nie ma tu planszy, a każdy układa swoją krzyżówkę przed sobą. W żaden sposób nie łączy się ona z krzyżówkami innych graczy ani nie ma na nie wpływu. Gdy ktoś wykorzysta wszystkie posiadane przez siebie płytki, ogłasza dobieranie – każdy gracz bierze z banku jedną, losową kostkę. Tak dzieje się przynajmniej w teorii, ponieważ na kilkadziesiąt rozgrywek nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, aby ktoś wykorzystał wszystkie posiadane płytki. A jeśli wykorzysta – dobranie jednej raczej nic nie zmieni. Często spotyka się za to sytuację, gdy gracz wymienia posiadaną, niepasującą mu do niczego płytkę – wówczas odkłada niechcianą do banku, ale musi w zamian wylosować trzy inne. Dlatego gdy np. zaczyna się z 11 kostkami, po paru minutach zabawy i kilku ułożonych słowach można mieć nawet i trzydzieści płytek!

Drugi tryb zabawy to Bananowe smoothie. Tutaj wszystkie 144 płytki rozdzielane są proporcjonalnie pomiędzy graczy (czyli przy 4 każdy dostaje ich 36). Gra się jak w podstawowym wariancie, ale nie ma możliwości wymiany ani dobierania. Wygrywa ten gracz, któremu zostanie najmniej niewykorzystanych płytek lub zużyje wszystkie. Trzecia opcja zabawy to Banana cafe. Każdy gracz wyciąga 21 płytek i układa z nich słowa – możliwa jest wymiana płytek, ale nie ma opcji ich dobierania. Warunki zwycięstwa są takie same jak przy Bananowym smoothie. I w końcu ostatnia opcja rozgrywki to Samotnik. Wariant przeznaczony dla jednej osoby, która ma do wykorzystania 21 losowo wybranych płytek. Cel? Wykorzystać jak najwięcej z nich. To czysta zabawa, która jest miłym relaksem dla mózgu.

Czy to działa?

A jak Bananagrams wypada w praktyce? Muszę przyznać, że świetnie. Prostota w połączeniu z dużymi możliwościami kreowania słów – a co za tym idzie, krzyżówek – sprawiają, że każda rozgrywka jest emocjonująca i świeża. Nie potrzeba uczyć się żadnych skomplikowanych zasad i nie ma żadnej planszy, dzięki czemu po jednej rozgrywce każdy może bawić się do końca życia i wystarczy do zabawy kawałek stołu, podłogi, można grać nawet na łóżku. Przy Bananagrams będą bawić się zarówno dzieci, jak i ich dziadkowie. To zabawa doskonale nadająca się na rodzinne spotkania w domu, piwo z przyjaciółmi w pubie, pobyt na plaży – dosłownie na każdą okazję!

Płytki wykonane są z solidnego tworzywa sztucznego, które nie wyślizguje się z palców. Mimo wielokrotnych rozgrywek nie widać na nich żadnych śladów używania. Woreczek również został wykonany z porządnego materiału, jednak ma tendencję do brudzenia się – w takiej sytuacji można spróbować przeprać go ręcznie. Jakość wykonania zarówno płytek, jak i opakowania nie daje żadnych powodów do narzekań.

Bananagrams to bardzo udana gra towarzyska, która nie daje może takiego pola do popisu, jak Scrabble, ale pozwala na przyjemne spędzenie czasu. Polecam każdemu, kto ma ochotę na kilkanaście minut intelektualnej zabawy! Ze względu na solidność materiałów, jest to inwestycja na całe życie.

Plusy:

  • Proste zasady
  • Cztery warianty rozgrywki
  • Dosłownie dla każdego

Minusy:

  • Nie ma zbyt dużego pola do popisu

Dziękujemy wydawnictwu Trefl za egzemplarz gry do recenzji

8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Bananagrams
Typ gry: familijna
Wydawca polski: Trefl
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 6 lat
Czas rozgrywki: 15 min
Cena: 79,99 PLN



Czytaj również

Traf w 10
Wykaż się wiedzą lub… strzelaj!
- recenzja
Bananagrams Party
Z bananem na imprezę!
- recenzja
5 Sekund – Edycja Specjalna
Zagraj to jeszcze raz – sam
- recenzja
5 Sekund
Pozornie łatwa zabawa
- recenzja
Kryptos
W kodach tkwi potęga
- recenzja
Tajemnicze Podziemia
Potwornie wciągające labirynty
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.