» Recenzje » Alchemicy

Alchemicy


wersja do druku

Fotounboxing #24

Autor: Redakcja: Balint 'balint' Lengyel

Alchemicy
Alchemicy to jeden z największych hitów zeszłorocznych targów w Essen. Czech Games Edition po raz kolejny udowodniło, że potrafi tworzyć prawdziwe hity, które zaskakują niezwykle udaną mechaniką ze świeżymi i pomysłowymi rozwiązaniami, lecz również są rewelacyjnie wydane od strony techniczno-estsetycznej. Zanim jednak dowiemy się jak dokładanie wygląda życia alchemika, przyjrzyjmy się bliżej zawartości pudła z grą.

Alchemicy już od pierwszego kontaktu sprawiają piorunujące wrażenie. Pudło o standardowych rozmiarach (jak choćby Wsiąść do Pociągu), waży ponad 2 kilogramy i zachwyca bogactwem różnorodnych komponentów. Również oprawa graficzna, za którą odpowiada David Cochard jest bardzo estetyczna i cieszy oko. Już sama - lekko humorystyczna - okładka prezentująca alchemika przygotowującego miksturę oraz uciekającego studenta, który prawdopodobnie miał być jednym z królików doświadczalnych, zachęca do bliższego zapoznania się z tym tytułem.

Pierwszym elementem są karty, które wykonane zostały z dość cienkiego papieru, stąd zalecane jest ich zakoszulkowanie. Nie zmienia to faktu, iż graficzne prezentuję się bardzo estetycznie. Na poniższej fotografii mamy karty składników alchemicznych, za pomocą których warzymy w trakcie rozgrywki mikstury.

Karty artefaktów, które zakupić możemy na miejskim bazarze.

Kolejna porcja kart. Tym razem są to pomocnicy, którzy jednorazowo zapewniają nam dodatkowe profity. Informacja techniczna: wszystkie karty wykonane zostały w rozmiarze ok. 45 x 68 mm (tzw. Mini European).

Kafle poszukiwaczy przygód, dla których możemy sporządzać mikstury w zamian za garść złota oraz specjalne płytki konferencji, mających miejsce w trakcie partii.

Jeden podróżnik (w zależności od liczby graczy) może kupić jedynie ograniczoną liczbę eliksirów, stąd każdy z uczestników otrzymuje zestaw kart służących do licytacji podczas sprzedaży mikstur. Im większą zniżkę zaoferujemy, tym większa szansa, że to od nas podróżnicy zdecydują się kupić eliksir.

W pudełku znajdziemy też sporo żetonów oraz dwa plastikowe pojemniczki na ich przechowywanie. Na pojedynczych żetonach w prawym pojemniku występują jednak delikatne przesunięcia w druku, które na szczęście nie mają żadnego wpływu na rozgrywkę.

Kolejna porcja żetonów. Warto zaznaczyć, że wykonane zostały one z grubej i wytrzymałej tektury.

I ostatnia garść żetonów.

Plastikowe znaczniki w czterech różnych kolorach oraz znacznik pierwszego gracza. 

Dwustronne, tekturowe planszetki graczy (każda strona odpowiada łatwemu oraz trudnemu wariantowi rozgrywki). Na nich przechowujemy złoto oraz zdobyte granty za wygłoszone teorie i oznaczamy mikstury jakie udało nam się dotychczas przygotować.

Każdy z graczy otrzymuje również specjalną zasłonkę, która składa się z trzech oddzielnych elementów. Poniżej pierwszy z nich.

Kolejny element zasłonki.

I trzecia, ostatnia część tworząca zasłonkę.

A tak prezentuje się złożona zasłonka, tworząca prywatne laboratorium gracza - jak widać jest dość sporych rozmiarów i nie tylko robi ogromne wrażenie, ale świetnie sprawdza się w praktyce. 

W pudełku znajdziemy również gruby notes z kartkami służącymi do wykreślania błędnych alchemonów opisujących poszczególne składniki.

Niewielka plansza służąca do publikacji teorii na temat poszczególnych składników oraz oznaczania aktualnej liczby punktów zwycięstwa.

Dwustronna plansza główna (w zależności od liczby graczy wybieramy odpowiednią stronę).

Płytka zawierająca specjalną akcję prezentowania mikstur, którą nakładamy na planszę główną w ostatniej rundzie.

Alchemicy to gra, której mechanika wykorzystuje działania aplikacji mobilnej, która losowo łączy w pary składniki i opisujące je alchemony oraz podaje nam wyniki przeprowadzanych eksperymentów. Istnieje jednak możliwość gry bez aplikacji, do czego służy poniższa plansza. W tej sytuacji jeden z graczy nie bierze udziału w rozgrywce i pełni rolę wspomnianej aplikacji, więc szczerze wątpię, żeby ktoś kiedykolwiek skorzystał z tego elementu.

To już wszystkie komponenty, jakie znajdziemy w pudełku. Jak sami widzicie jest tego naprawdę sporo, co tylko zachęca do rozegrania partii. Przede wszystkim cieszy jednak fakt, że komponenty - z wyjątkiem cienkich kart oraz delikatnego przesunięcia druku na pojedynczych żetonach - są rewelacyjnej jakości. A co sprawiło, że Alchemicy z marszu stali się międzynarodowym hitem? O tym już niedługo na łamach naszego serwisu.

 

Dziękujemy wydawnictwu REBEL.pl za przekazanie egzemplarza na cele artykułu.




Czytaj również

Alchemicy
Czeska recepta na sukces
- recenzja
Cywilizacja: Poprzez Wieki
Niewzruszona na upływ czasu
- recenzja
Pupile Podziemi
Mały sklepik z potworami, czyli chochliki na swoim
- recenzja
Pandemic: Upadek Rzymu
Stare, ale takie nowe i fascynujące
- recenzja
Chatka z piernika
Chodź no, ciasteczko ci dam...
- recenzja
Splendor: Miasta
Którędy droga do miasta?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.