Hellblazer #05: Łajdak u piekła bram - Oceny użytkowników

Diabeł zawsze odbiera swoje długi...
...a John Constantine, który najbardziej go upokorzył, musi je spłacić.

Po tym jak dwukrotnie przechytrzył i pokonał Księcia Ciemności Constantine nie ma wcale ochoty na trzecie podejście – ale Diabeł nie zostawia mu wyboru. Rozwiązawszy piekielny impas, przybywa po swoje i nic na świecie nie może go powstrzymać. Rzecz jasna, Constantine nie podda się bez walki, wie jednak lepiej niż ktokolwiek inny, że dobra passa nigdy nie trwa...

UżytkownikDataOcena
wujekmaciej26 czerwca 20108.50
GiP3 stycznia 20138.00
Repek6 września 20107.50
ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.