» Wieści » Konkurs na najlepszy LARP edukacyjny dla Białorusi

Konkurs na najlepszy LARP edukacyjny dla Białorusi

11-05-2010 10:59 | Jakub 'Fingrin' Tabisz

Konkurs na najlepszy LARP edukacyjny dla Białorusi
Do 31 sierpnia można wysyłać scenariusze krótkich, edukacyjnych LARPów w języku angielskim na konkurs Larpwriter Challenge organizowany przez skandynawskie organizacje pozarządowe. Celem jest zwiększenie świadomości społecznej na Białorusi. LARP powinien poruszać jeden z następujących tematów: wolność słowa, mniejszości narodowe, różnice kulturowe, źródła społecznego konfliktu, uprzedzenia w stosunku do innych grup społecznych, społeczeństwo obywatelskie. Nie oznacza to jednak, że gra powinna koncentrować się tylko na wyżej wymienionych tematach. Scenariusz może uczyć, bawiąc, przedstawiać poważne rzeczy metaforycznie lub w krzywym zwierciadle. Najważniejszy jest dobry pomysł i edukacyjne przesłanie. Ogólne zasady konkursu:
  • Gra powinna być możliwa do przeprowadzenia w sali lekcyjnej.
  • Scenariusz powinien być nastawiony na minimum 5 a maksymalnie 25 uczestników. W grze powinna być wzięta pod uwagę zmienna ilość graczy.
  • Gra powinna być możliwa do zorganizowania przy małym nakładzie środków finansowych.
  • Atutem będzie zawarcie w scenariuszu ćwiczeń wprowadzających do gry oraz podsumowania LARPa.
  • Gra powinna trwać od 2 do 6 godzin.
  • Scenariusz powinien zawierać innowacyjne pomysły.
Więcej szczegółów w języku angielskim na stronie konkursu.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Źródło: Larpwriter Challenge
Tagi: Larpwriter Challenge | LARP | konkurs


Czytaj również

Komentarze


~hallucyon

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Autor najlepszej pracy otrzyma miesięczne stypendium naukowe w biurze białoruskiego rzecznika praw człowieka, ufundowane przez prezydenta Łukaszenkę.
11-05-2010 14:16
Repek
   
Ocena:
0
A tak na serio - gdzie taki larp ma się odbywać potem?

Pozdrówka
11-05-2010 16:48
Cherokee
   
Ocena:
+2
@A tak na serio - gdzie taki larp ma się odbywać potem?

Jest o tym mowa na stronie organizatorów. Scenariusze miałby być wykorzystywane przez białoruskie organizacje pozarządowe pracujące z młodzieżą do propagowania RPG jako rozrywki i narzędzia edukacyjnego.

Jeśli chodzi o fizyczną lokację to sprawa jest prosta, gdyz regulamin dopuszcza tylko scenariusze możliwe do rozegrania w jednym pomieszczeniu zamkniętym.

Pomysł wcale nie jest taki głupi. Swego czasu widziałem znakomity dokument o podobnym przedsięwzięciu zorganizowanym przez jakąś francuską NGO zajmującą się sprawami imigantów. Zorganizowali oni coś w rodzaju LARP-a przedstawiającego biuro kontroli imigracyjnej. Impreza była otwarta, wejść mógł każdy człowiek z ulicy. Przekraczając próg stawał się imigrantem, dostawał jakiś urzędowy papier, którego miał strzec jak oka w głowie. Zbierał na nim pieczątki od urzedników weryfikujących jego status imigracyjny. Zadanie polagało na uzyskaniu obywatelstwa. Ideą LARP-a było uświadomienie ludziom w jaki sposób traktowani są imigranci pragnący zamieszkać we Francji. Uczestnicy gry, stłoczeni w korytarzach, od samego poczatku stawali się obiektem niechęci, szykan i poniżenia. Czy to kpiący wzrok żującego gumę, uzbrojonego w karabin policjanta, czy też niegrzecze, wręcz wulgarne zachowanie urzędnika, wyciagąnie ludzi za chabety z kolejki w celu przeszukania, ciągłe nakazy okazania dokumentów lub wspomnianego urzedowego papieru i niekończąca się kafkowska biurokracja - dość, że po godzinnym seansie ludzie wychodzili poruszeni, niektórzy wręcz wzburzeni i roztrzęsieni. Wielu było zdziwionych jak łatwo dali się zastraszyć i poniżyć. Ciekawy dokument o ciekawym przedsięwzięciu. :-)
11-05-2010 17:49
Repek
   
Ocena:
0
Pomysł IMO bardzo dobry. Zastanawiam się tylko, jak to można zrealizować na Białorusi.

Pozdrówka
11-05-2010 18:04
Cherokee
   
Ocena:
+2
Normalnie, przecież to nie Korea Północna. Bliżej im do naszego PRL-u. Formalnie obowiązujący ustrój można nazwać reżimem ale na poziomie ulicy wygląda to tak, że ludzie sobie żyją i zajmują własnymi codziennymi sprawami, tak jak to było u nas. Myślę, że bardzo musieliby postarać się gracze w zaangażowane RPG by ściągnąć na siebie jakieś kłopoty.

Zresztą, tematy zaproponowane przez orgów nie są stricte polityczne. Traktują raczej o różnych ogólniejszych problemach społecznych, przez pryzmat których można też oczywiście patrzeć na problemy polityczne ale też niekoniecznie. Nikt na tych sesjach rewolucji raczej klecił nie będzie.
11-05-2010 18:23
Gerard Heime
   
Ocena:
+1
Białoruś jest w dość skomplikowanej sytuacji politycznej. W dużym uproszczeniu:
1. społeczeństwo akceptuje metody reżimu w zamian za stabilizację (mówi się o socjalistycznym skansenie)
2. reżim by zapewnić społeczeństwu stabilizację musi podporządkować się ekonomicznie Rosji.

Wbrew pozorom Białoruś nie jest krajem zacofanym gospodarczo (m.in. na Białorusi w czasach ZSRR znajdował się szereg kluczowych zakładów, np. lotniczych), ale nastawionym praktycznie w 100% na wymianę handlową z Rosją.

W rezultacie jakiekolwiek reformy rynkowe na wzór np. Polski uniemożliwia pkt 1, a pomoc w reformach i transformacji ze strony UE uniemożliwia w dużej mierze pkt 2.

Łukaszenko zdaje sobie sprawę z tego, że prozachodnia reforma oznaczałaby tragiczne załamanie rodzimych przedsiębiorstw (białoruskie firmy nie są przygotowane na zachodnią konkurencję) a to oznaczałoby upadek skansenu, gdzie każdy żyje biednie (jak na nasze standardy), ale nie musi martwić się o pracę, miejsce do spania i codzienny posiłek.

W sumie to może być ciekawy problem, by wytłumaczyć to za pomocą LARP-a. Może się tego podejmę, hmmm...
11-05-2010 21:13
Fingrin
    LARP na Białorusi
Ocena:
0
Czytałem dosyć obszerny artykuł opisujący jednego LARPa na Białorusi. Akcja rozgrywała się w czasie drugiej wojny światowej, gracze byli podzieleni na grupy - białoruskiej ludności, niemieckich okupantów, polskich partyzantów i bodajże białoruskich partyzantów. Pomimo czepialstwa władz LARP się odbył gdzieś w lesie.

LARPy maja w tym przypadku taka przewagę, że władze mogą je traktować z przymrużeniem oka. Ot zabawa dzieciaków. Poza tym cenzurę da się ominąć co udowodniło nasze kino i literatura. Jeżeli opowiadać o społeczeństwie metaforami, groteską czy żartami to może się udać nadspodziewanie dobrze.

Konkurs uważam za szalenie ciekawy, także pod tym względem, że skandynawskie środowisko LARPowe chce wykorzystywać LARPy do zmieniania świata ;)
12-05-2010 10:24

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.