» Recenzje » Złodziej dusz - Aneta Jadowska

Złodziej dusz - Aneta Jadowska


wersja do druku

Toruń fantasy

Autor: Redakcja: Marcin 'lemon' Łukasiewicz

Złodziej dusz - Aneta Jadowska
Urban fantasy to bez wątpienia popularny gatunek. Czytelnicy chętnie sięgają po książki znanych zagranicznych autorów, jak chociażby Patricia Briggs czy Jim Butcher. Nie dziwi więc, że i polscy pisarze próbują uszczknąć kawałek z tego tortu. W ostatnim czasie z gatunkiem zmierzyła się także Aneta Jadowska, w związku z czym nurtuje pytanie, czy jej literacki debiut – Złodziej dusz – może stawać w szranki z amerykańskimi bestsellerami, czy raczej przejdzie bez większego echa?

_______________________


Jak wytłumaczyć śmierć kobiety, która wykrwawiła się przez dwie ranki na szyi, kiedy się wie, że wampiry jednak istnieją, a nie można tego ujawnić? Z tym problemem musi zmierzyć się (Teo)Dora Wilk, wiedźma-policjantka z Torunia. Jakby kłopotliwy trup nie był wystarczającym utrapieniem, bohaterka ma na głowie jeszcze upierdliwego prokuratora, próbującego z niewiadomych przyczyn chronić pedofila, któremu Dora obiła twarz. A to tylko problemy świata realnego. Fala porwań w Thornie, alternatywnej, magicznej wersji Torunia, to zupełnie inna bajka. Ktoś z niewiadomych przyczyn poluje na "magicznych", porywa ich i kradnie ich moce. Dora otrzymuje od Starszyzny Thornu zadanie odnalezienia i powstrzymania tytułowego złodzieja dusz.

Choć początek powieści rozgrywa się w realnym świecie, akcja szybko przenosi się do Thornu i skupia na jego magicznych mieszkańcach. A tych jest bez liku. Dora na swej drodze spotyka między innymi ekstrawaganckie wampiry, narwane wilkołaki, złośliwe szyszymory, pozornie słabiutkie chochliki i całkiem sympatyczne czarty. Wśród tej niezwykłej kompanii na pierwszy plan wysuwają się dwaj przyjaciele, którzy wspierają wiedźmę silnym ramieniem i dobrym słowem. Miron to wysoki, ciemnowłosy i piekielnie przystojny diabeł, wnuk samego Lucyfera. Ironiczny, pewny siebie i odważny – czegóż więcej mogłaby chcieć kobieta? Może anioła? Joshua to przeciwieństwo Mirona – niższy, o chłopięcej urodzie i długich, jasnych włosach i raczej introwertycznym charakterze. Złodziej dusz eksponuje przede wszystkim relacje Dory z Mironem, którzy choć czują do siebie miętę, to nie chcą psuć przyjaźni seksem. Jednak i Joshua, mający problemy ze zbyt ambitnym dziadkiem (znanym z pewnego zwiastowania), otrzymuje swoje pięć minut.

Wstęp zdaje się sugerować, że czytelnik będzie miał do czynienia z kryminałem. Owszem, bohaterka musi rozwikłać dwie zagadki, ale to zaledwie tło przygód, które czekają na nią podczas śledztw. Takie rozwiązanie może budzić pewne skojarzenia z Zoo City Lauren Beukes, chociaż to Jadowska lepiej poradziła sobie z prowadzeniem historii, nie gubiąc po drodze głównego wątku i domykając wszystkie inne. Złodziej dusz to w głównej mierze prezentacja świata i bohaterów. O ile o zasadach rządzących Thornem i podobnymi miejscami nie dowiadujemy się wiele (co zapewne zostanie naprawione w kolejnych tomach), to postacie zdążymy poznać całkiem nieźle. Czytelnik przekona się, że Dora Wilk to nie tylko twarda babka o ciętym języku i silnym prawym prostym (dodajmy do tego nieprzeciętną urodę i zainteresowanie prawie wszystkich facetów, a podejrzenia o marysuizm staną się całkiem uzasadnione), że anioł może okazać się buntownikiem, a diabły wcale nie są takie złe. Brzydsza płeć może się czepiać, że Dora zbyt wiele czasu poświęca na snucie fantazji o tym, co by było, gdyby rzuciła Mirona na łóżko, ale widocznie taki już urok kobiecego punktu widzenia.

Największym atutem Złodzieja dusz jest wyjątkowo lekki styl, jakim pisze Jadowska. Od pierwszych stron wyraźnie czuć, że sprawia jej to mnóstwo frajdy, a dzięki jej warsztatowi czytelnik również doskonale się bawi. O ile opisy są "tylko" dobre – pozbawione literackich fajerwerków, ale przemawiające do wyobraźni (skupienie na detalu, którego nie ujrzałoby męskie oko, zdaje się dobrze oddawać kobiecą perspektywę) – to pełne ironicznego humoru refleksje (np.: "Zbyt długo pracuję w policji, by wierzyć w świętych. Nawet Mikołaj ma na koncie co najmniej włamania do domów. Kto wie, czemu naprawdę chce te wszystkie dzieci sadzać na kolanach…") tudzież riposty Dory, a także dialogi sprawiały, że nieraz parskałem śmiechem. Irytować mogą jedynie ciągłe rozmyślania bohaterki o Mironie i Joshui, lecz nie na tyle, by popsuć przyjemność z lektury.

Świat Złodzieja dusz wciąga niemal natychmiast – jest bardzo podobny do naszego, przez co łatwo się w nim odnaleźć, a zarazem na tyle przepełniony magią, iż chce się do niego uciec od szarej rzeczywistości. Jadowska odwołuje się do aktualnej sytuacji w kraju (czytając o "jedynym słusznym radiu", nie sposób się nie uśmiechnąć), podejmuje też pewne kroki, aby nadać swoim postaciom realności (np. Dora sama porównuje się do Marthy Stewart; dowiadujemy się też, że uwielbia słuchać Kings Of Leon – podobnych smaczków w książce jest znacznie więcej), zaś celne komentarze i przemyślenia postaci niejednokrotnie nakłaniają do chwili refleksji.

Złodziej dusz to nie tylko bardzo udany debiut Jadowskiej, lecz również wyraźny sygnał, że w Polsce wciąż ukrywają się talenty mogące namieszać na rynku. Połączenie świetnego stylu, ciekawych bohaterów i intrygującego świata wystarczyło, by powieść debiutantki zdobyła sobie rzeszę wiernych fanek – o czym mogłem przekonać się podczas tegorocznego Coperniconu. Trzeba jednak podkreślić, że historia opowiedziana w Złodzieju dusz nie jest skierowana tylko i wyłącznie do żeńskiej publiki, faceci też powinni znaleźć w niej coś dla siebie (dynamiczne sceny akcji, niezły humor, czy też wgląd w kobiecy sposób myślenia). To także obowiązkowa lektura dla mieszkańców Torunia i turystów odwiedzających to miasto – nie lada frajdę może im sprawić przechadzanie się po Bydgoskim Przedmieściu, czy ulicą Szeroką, w ślad za bohaterami. Nie chciałbym przedwcześnie wyrokować, ale wydaje mi się, że Polska właśnie dostała swoją Patricię Briggs.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.5
Ocena recenzenta
Tytuł: Złodziej dusz
Cykl: Dora Wilk
Tom: 1
Autor: Aneta Jadowska
Wydawca: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Data wydania: 27 stycznia 2012
Liczba stron: 448
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Seria wydawnicza: Asy polskiej fantastyki
ISBN-13: 978-83-7574-543-6
Cena: 34,90 zł



Czytaj również

Wywiad z Anetą Jadowską
Lubię się przywiązywać do bohatera
Cud, miód, Malina
Klan nieobliczalnych czarownic
- recenzja
Kurczaczek i Salamandra
Młode pokolenie w Thornverse
- recenzja
Harda Horda
Dwanaście niezwykłych opowiadań
- recenzja
Dzikie dziecko miłości
Powrót do Thornu
- recenzja
Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne
Jadowska w świetnej formie
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

kurp
   
Ocena:
0
W pierwszym kontakcie intryguje. Ale trochę szkoda, że nie wykorzystano potencjału Torunia :(
10-12-2012 18:26

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.