» Recenzje » Ziemiomorze

Ziemiomorze

Ziemiomorze
Jeden z najlepszych cykli fantasy został wydany w doskonale prezentującej się publikacji. Zamknięcie wielkiej opowieści o losach Krogulca zajęło Ursuli K. Le Guin ponad trzydzieści lat, a od premiery ostatniego tomu, Opowieści z Ziemiomorza, minęła ponad dekada. Myliłby się jednak ten, kto podejrzewałby, że saga trąci myszką. To odświeżająca, niezwykle przyjemna i wspaniała lektura.

Duny zajmuje się pasaniem kóz. Wszystko wskazuje na to, że gdy dorośnie, zostanie jednym z ciężko pracujących mieszkańców Gontu. Od jego współziomków różni go tylko jeden szczegół – chłopiec ma magiczny dar, dzięki któremu pewnego dnia ratuje całą wioskę. Tym samym wkracza na zupełnie inną ścieżkę. Ścieżkę, która zaprowadzi go na wyspę Roke, słynącą ze szkoły czarnoksiężników. Dopiero tam dowie się, że świat jest dużo bardziej skomplikowany, niż się wydaje. Spotka ludzi dumnych i pysznych, przyjacielskich i pomocnych. Będzie musiał podjąć wyzwania, jakich wcześniej nawet sobie nie wyobrażał. W końcu stanie oko w oko ze śmiercią, co stanie się największym testem jego woli. Krogulec, czy jak kto woli Duny, zmieni oblicze całego Ziemiomorza.

Warto zacząć omówienie najnowszego wydania Ziemiomorza od przestrogi. Nie zdziwcie się, moi drodzy, jeżeli przy otwieraniu tego grubego tomiszcza uronicie łezkę czy dwie. Nie będzie w tym nic dziwnego, gdyż jak szybko się okaże, to dokładnie ten sam Czarnoksiężnik z Archipelagu, którego większość z nas czytała kilka, kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat temu, od którego wielu zaczynało swoją przygodę z fantastyką. Jednak choć czas mija, ta powieść – w przeciwieństwie do jej miłośników – nie zestarzała się nawet o dzień. To fakt, jest prosta, zdecydowanie prostsza niż wiele imponujących skomplikowaną formą dzieł. Ale czy nie taką była zawsze? Czar Ziemiomorza tkwi właśnie w owej prostocie.

Ursula K. Le Guin pisze bardzo dosłownie, choć posługuje się fantastycznym sztafażem, w którym ważne role pełnią czary, magowie i wiedźmy, smoki i zapomniane runy. Trudno jednak nie zauważyć, że kiedy ukazuje powolne dorastanie Krogulca, opisuje jednocześnie drogę, która rozpościera się przed każdym z nas. Powolne wyzbywanie się pychy, bolesne i pełne potknięć, długa nauka pokory i zrozumienia dla drugiego człowieka, w końcu dojrzewanie do tego, by pogodzić się z przemijaniem i własną śmiertelnością. W żadnej innej książce fantastycznej ten fundamentalny proces nie został opisany tak dokładnie i tak prosto. Prawie dwadzieścia lat po ukazaniu się pierwszego tomu Ziemiomorza Orson Scott Card stworzył Grę Endera, którą często przywołuje się w kontekście opisu dorastania, ale jeśli uznać jego słynną powieść za jezioro obserwacji i przemyśleń, to opus magnum Le Guin jest prawdziwym oceanem. Czarnoksiężnik z Archipelagu, Grobowce Atuanu, Najdalszy brzeg oraz Tehanu ukazują całą długą drogę Geda: od pysznego adepta magii do pozbawionego mocy Arcymaga; od dumnego młodzieńca do złamanego, poszukującego własnego miejsca mężczyzny.

Dojrzewanie Krogulca to zdecydowanie najważniejszy temat cyklu, ale po zakończeniu tomu pierwszego Le Guin otwiera kolejny bardzo ważny wątek: podziału magii na męską i kobiecą. W Grobowcach Atuanu pisarka wprowadza na scenę pierwszą ważną żeńską postać, Tenar. Od tej pory bardzo wiele miejsca poświęca opisom tego, jak w wykreowanym przez nią świecie radzi sobie płeć piękna. Mimo że bohaterki rzadko przejmują pierwszy plan (choć zmienia się to z czasem), to często właśnie one dźwigają na barkach ciężar odpowiedzialności za losy świata rządzonego przez mężczyzn. Nie ma w Ziemiomorzu natrętnego feminizmu, który mógłby wielu odstraszyć, nie ma sztucznie tworzonych scen – refleksje Le Guin są doskonale wplecione w opowieść i czytelnik nawet nie myśli o tym, żeby je przyjmować czy odrzucać. Dopiero po lekturze zaczyna dostrzegać, jak wieloma wartościowymi spostrzeżeniami podzieliła się z nim autorka. To piękna cecha jej pisarstwa. 

Bardzo ciekawym dodatkiem dla tych, którzy z Ziemiomorzem przez dłuższy czas nie mieli do czynienia, będzie ostatnia część tomu, Opowieści z Ziemiomorza. Pod tym tytułem skrywa się pięć opowiadań w pewien sposób dopełniających wykreowany świat . Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się, co działo się pośród wysp Archipelagu przed czasami Krogulca lub później, to z pewnością będziecie mile zaskoczeni. To bardzo, bardzo dobre teksty.

Ziemiomorze znać trzeba i basta! Jeżeli wydaje Wam się, że pochlebna recenzja jest efektem kurtuazji, a cykl zestarzał się jak wiele klasyków, to po prostu przerzućcie kilka pierwszych kartek. Wsiąkniecie, jak i ja wsiąkłem. Polecam tę książkę z całego serca – na niej nie można się zawieść.

10.0
Ocena recenzenta
9.37
Ocena użytkowników
Średnia z 15 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Ziemiomorze (Earthsea)
Cykl: Ziemiomorze
Autor: Ursula K. Le Guin
Tłumaczenie: Stanisław Barańczak, Piotr W. Cholewa, Paulina Braiter
Wydawca: Prószyński i S-ka
Data wydania: 7 listopada 2013
Liczba stron: 944
Oprawa: twarda
Format: 150 x 231 mm
ISBN-13: 978-83-7839-665-9
Cena: 69,90 zł



Czytaj również

Ziemiomorze
Alternatywa dla Tolkiena
- recenzja
Inny wiatr - Ursula K. Le Guin
Piąty tom trylogii
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.