» Recenzje » Zatruty kielich

Zatruty kielich


wersja do druku

Udany mariaż kryminału z fantastyką, z jednym poważnym mankamentem

Redakcja: Agata 'aninreh' Włodarczyk

Zatruty kielich
Robert Jackson Bennett, choć ma już na koncie kilka różnych serii fantastycznych, do tej pory nie zyskał większego uznania wśród polskich czytelników, ale w ciągu ostatniego roku nasi wydawcy postanowili dać mu kolejną szansę. Szepty zakupiły prawa do trylogii Założyciele, a Mag – do Cienia Lewiatana, liczącego sobie, na razie, dwa tomy. Pierwszy z nich, Zatruty kielich, otrzymał sporo nagród, za sprawą których jest powszechnie uważany za jedną z najlepszych pozycji fantasy 2024 roku – przekonajmy się zatem, czy książka faktycznie jest godna aż takich pochwał.

Imperium Khanum jest tarczą, która broni obywateli przed przybywającymi zza murów ogromnymi Lewiatanami, zdolnymi sprowadzić tragiczne w skutkach spustoszenia samym swoim istnieniem. Zadanie upewnienia się, że każdy jej mechanizm funkcjonuje na tyle dobrze, by pełnić swoją funkcję na wypadek kryzysu, spadło na imperialną biurokrację. Zagrożenia kryją się też jednak i wewnątrz, czego dowodem jest martwy prefekt Blas, rozerwany od środka przez drzewo, które nagle wyrosło z jego żołądka.

Tak makabryczna śmierć nie może być dziełem zwykłego przypadku, zatem dochodzenie w jej sprawie rozpoczyna Ana Dolabra, ekscentryczna i wszechstronnie uzdolniona śledcza, gotowa na wszystko, aby odkryć prawdę. Wspierać ją będzie Dinios Kol, młody mnemorytownik z niemal doskonałą pamięcią, z ambicjami służenia jako urzędnik ku chwale Imperium – pod warunkiem że najpierw przetrwa współpracę z samą Dolabrą.

To, co zainspirowało Benneta prędko staje się bardzo oczywiste w trakcie lektury – Zatruty kielich jest bowiem historią w stylu przygód Sherlocka Holmesa, ale osadzoną w realiach fantasy. Enigmatyczna Ana Dolabra jest początkowo tak stereotypowa w odgrywanej przez siebie roli wybitnej, ale uciążliwej osobowościowo śledczej, że można odnieść wrażenie, że autor nieco przesadził w podkreślaniu jej ekscentryczności. Na szczęście nie trwa to zbyt długo i im dalej w książkę, tym prościej jest ją traktować jako pełnoprawną, indywidualną bohaterkę, a nie tylko kalkę innych postaci podobnego typu.

Sam Dinios Kol (nazywany w skrócie Dinem), wycofany i ostrożny młody mężczyzna, pełni rolę Watsona, z perspektywy którego zapoznajemy się z wykreowaną przez Bennetta intrygą. Na całe szczęście jednak jego rola nie sprowadza się wyłącznie do słuchania wygłaszanych przez Anę hipotez i dedukcji – rzeczywiście wspomaga ją w trakcie dochodzenia swoimi umiejętnościami, nawet jeśli nie jest równie błyskotliwy co ona. Ten duet dobrze sprawdza się w roli protagonistów i łatwo jest im kibicować, podczas prób odkrycia prawdy o okolicznościach śmierci nieszczęsnego prefekta.

Fabuła Zatrutego kielicha nie jest pod żadnym względem błyskotliwa, ale na pewno została umiejętnie skonstruowana tak, aby przykuć uwagę czytelników nie tylko samą opierającą się na zagadce kryminalnej intrygą, ale i prezentowanym tu światem przedstawionym. Opisywane przez autora realia zawierają wprawdzie elementy fantastyczne, takie jak monstrualnie olbrzymie Lewiatany, obywateli imperium wykorzystujących mutageny, aby zyskać nadludzkie zdolności, czy też cechujące się wyjątkowymi właściwościami rośliny, ale jest to przede wszystkim otoczka, a nie sedno opowiadanej historii. Ta skoncentrowana jest wokół samego imperium i jego wewnętrznych bolączek, takich jak korupcja, chciwość i nepotyzm, czyli problemy, z którymi mamy styczność również i w prawdziwym życiu. Docenić można to, że opowieść pozostaje spójna, a prezentowane wyjaśnienia poszczególnych zagadek mają sens, więc podczas lektury nie mamy poczucia, że pisarz wyciąga kolejne rozwiązania znikąd, nawet jeśli wykorzystuje do tego fantastyczne motywy.

Polskie wydanie cechuje niestety poważny problem, który nie dotyczy treści samej w sobie. Ku mojemu ubolewaniu, mamy tu bowiem do czynienia z wyjątkowo słabym tłumaczeniem, co smuci tym bardziej w przypadku tak często nagradzanej pozycji, jaką jest Zatruty kielich. Zaczynając od niezręcznie brzmiących sformułowań i dialogów, poprzez w dziwaczny sposób cenzurowane wulgaryzmy, na anachronizmach i błędnie przetłumaczonych słowach skończywszy, w trakcie lektury często napotykałem zdania tak bardzo niepasujące do treści, że zmusiły mnie do wielokrotnego porównywania polskiego tłumaczenia z angielskim oryginałem, aby upewnić się, że nie popadam w paranoję. Naprawdę mam nadzieję, że jest to tylko jednorazowa wpadka wydawnictwa Mag, a nie coś, co może się wydarzyć także przy kolejnych powieściach trafiających na polski rynek.

Jeśli będziecie w stanie pogodzić się z owym mankamentem książki, to dzieło Roberta Jacksona Bennetta powinno usatysfakcjonować każdego, kto poszukuje fantastyki w nieco innym, mniej epickim lub grimdarkowym stylu. Zatruty kielich traktuje wprawdzie o poważnych zagadnieniach, ale też nie popada przy tym w przesadę; fabuła pozostaje interesująca od pierwszej do ostatniej strony, a dzięki umiarkowanej objętości powieści jest ona dokładnie tak długa, jak powinna być i nie uświadczymy tu zbędnego lania wody. Nie jest to raczej pozycja, która odmieni czyjekolwiek życie, ale na  pewno jest warta zainteresowania – zwłaszcza jeśli lubicie motywy detektywistyczne.

8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Zatruty kielich
Cykl: Cień Lewiatana
Tom: 1
Autor: Robert Jackson Bennett
Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner
Wydawca: Mag
Data wydania: 30 lipca 2025
Liczba stron: 432
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-68240-66-5
Cena: 59 zł



Czytaj również

Miasto schodów
Boskie śledztwo
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.