» Wojna w blasku dnia. Księga I

Wojna w blasku dnia. Księga I

Dodał: Marcin 'lemon' Łukasiewicz

Tytuł: Wojna w blasku dnia (Daylight War)
Cykl: Cykl Demoniczny
Tom: 3.1
Autor: Peter V. Brett
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawca: Fabryka Słów
Data wydania: 3 kwietnia 2013
Liczba stron: 680
Format: 125x205mm
Seria wydawnicza: fantastyczna fabryka
ISBN-13: 978-83-7574-850-5
Cena: 44,90 zł

Podczas Nowiu na świat wychodzą demony. Wojna w blasku dnia wciąga czytelników w świat otchłani i mroku. Ludzkość ma trzydzieści dni, aby przygotować się do kolejnego ataku. Miesiąc, to zbyt mało, by uchronić wioskę. Arlen i Jardir byli kiedyś jak bracia. Teraz stali się rywalami. Otchłańce szykują atak i tylko dwóch mężczyzn może im stanąć na drodze, pod warunkiem, że opanują demony, które czają się w ich sercach. Peter V. Brett jest dziś tak rozpoznawalnym autorem jak George R. R. Martin, Robert Jordan i Terry Brooks. Powieści z cyklu demonicznego – Malowany człowiek, Pustynna włócznia i Wojna w blasku dnia podbiły już księgarskie rynki całego świata.

Tagi: Malowany człowiek | Peter V. Brett | Wojna w blasku dnia


Czytaj również

Wojna w blasku dnia. Księga I - Peter V. Brett
Powiew świeżości
- recenzja
Wojna w blasku dnia II
Człowiek człowiekowi otchłańcem?
- recenzja
Malowany człowiek - Peter V. Brett
Strach ma wielkie oczy
- recenzja
Wielki Bazar, Złoto Brayana - Peter V. Brett
Za mało, za drogo
- recenzja
Malowany człowiek, księga 2 - Peter V. Brett
Czyli naprawdę mieszane uczucia
- recenzja
Malowany człowiek - Peter V. Brett
Czyli wspaniała powieść z budzącym nienawiść zakończeniem
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
I znowu Fabryka chce zarobić krojąc książkę na 2 części...
25-03-2013 20:39
matias.none
    moim okiem
Ocena:
0
Wraz z rozwijaniem swych horyzontów czytelniczych zmienia się moje postrzeganie na temat DOBREJ literatury. Porównanie na okładce Bretta do G.R.R. Martina powinienem uznać za swego rodzaju bluźnierstwo. Peter V.B. pomimo świetnego pomysłu na świat nadal jest gdzieś daleko w tyle za takimi gigantami jakimi są Martin, Cook czy Erikson. Z jednej strony historia bogata jest w przeróżne intrygi polityczne począwszy od zielonych krain a skończywszy na Pustynnej Włóczni, ale brak im głębi i ostatecznego szlifu jaki cechuje naprawdę porządną fabułę. Przez 3 tomy (każdy z nich podzielony na 2 części) poznajemy przebieg tych samych wydarzeń z trzech różnych perspektyw. Począwszy od Arlena poprzez Jardira i kończąc na Ineverze. W ten sposób wsiąkamy bardziej w świat przedstawiony, poznajemy zwyczaje ludzi z północy, później świat sharum a na samym końcu potajemy świat dama'ting. Z drugiej jednak strony fabuła wlecze się przez to nieubłaganie wolno. Ile w końcu można pisać praktycznie o tym samym? Autor produkuje kolejne tomy podczas gdy właściwy wątek główny to raptem kilkadziesiąt kartek. Mało interesująco wyglądają również opisy walk. Przy tym co prezentuje Grzędowicz w pierwszym tomie "Pana Lodowego Ogrodu" Brett również jest gdzieś w tyle. Ciekaw jestem jak dalej wyglądać będzie ta opowieść ale póki co jest to powieść średniego kalibru. Dobra do tego żeby zbytnio nie angażowała i umilała długie wieczory. Wyśmienita dla młodzieży, ale niezbyt kusząca dla bardziej wymagającego czytelnika. Pomimo wszystkich wad jakimi charakteryzuje się ta seria podkreślić należy jednak jeden OGROMNY plus, a jest nim świat przedstawiony. Oryginalny i dokładnie przemyślany potrafi wciągnąć na długie godziny. Pomimo wszystkich moich narzekań wciąż kupuje następne tomy, ponieważ zżyłem się z bohaterami i nie mogę się doczekać jak skończy się ich historia...
18-05-2013 23:11
~Semi

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Książki Petera V. Bretta są wspaniałe, a „Wojna w Blasku Dnia” tylko to potwierdza. Bardzo podoba mi się pomysł na konstrukcję świata i otchłańce – na sposób ich pojawiania się, cechy gatunkowe, samo ich istnienie. Uniwersum cyklu Bretta jest, krótko mówiąc, fascynujące, interesujące i przykuwające uwagę. A także dopracowane w szczegółach. Podziwiam pomysły autora na tę całą machinę społeczną, religijną, która prowadzi i napędza ludzi Krasji – ich hierarchię, wiarę, całą otoczkę tej kultury. W dodatku autor ma przyjemny styl oraz stworzył świetnych bohaterów, z którymi po prostu nie można się nudzić. W tym akurat tomie nacisk został położony na postać Inevery, to z jej punktu widzenia napisana została część rozdziałów – poznajemy ją bliżej, dowiadujemy się więcej o jej przeszłości i motywacjach, odkrywamy jej myśli, jej opinie dotyczące wydarzeń i osób. Zajmujące było obserwowanie jej zachowania i porównywania go z jej myślami, a także tym, jak odbierali ją inni w poprzednich tomach, ponieważ nie jest dokładnie taka, jak pokazuje to na zewnątrz. Krótko mówiąc, świetne. Fani serii nie będą zawiedzeni.
Z niecierpliwością czekam na część drugą, a tę POLECAM!
30-05-2013 20:41
~aszen

Użytkownik niezarejestrowany
    świetna książka
Ocena:
0
„Wojna w blasku dnia” to kolejna część Cyklu Demonicznego. Tym razem obserwujemy świat oczami Inevery. Poznajemy jej życie, zagłębiamy się w jej osobowość, myśli, motywy postępowania, intrygi. Autor pozwala nam poznać ją z nieco innej strony, odkryć i zrozumieć, co ją ukształtowało. Bardzo ciekawe jest takie pokazywanie czytelnikowi świata oczami innego bohatera, doceniam wysiłek włożony w to, aby wszystko się ze sobą zazębiało i tworzyło jedną całość z wcześniej przedstawionymi wersjami wydarzeń. Autor nie skupia się jednak tylko na Ineverze, w dalszym ciągu rozwija fabułę i prowadzi Czytelnika do zakończenia zmagań ludzi i sług Nie. Coraz lepiej poznajemy uniwersum, podobnie jak bohaterowie, dowiadujemy się więcej na temat demonów i zagrożeń z ich strony, Krasjan i ich wpływu na lud Północy. Brett sprawnie splata wątki i prowadzi ciekawą akcję, pokazując przy tym cały zestaw uwarunkowań społeczno-polityczno-kulturowych. Fascynujący świat, ciekawi bohaterowie, wciągająca fabuła – czego chcieć więcej? Oczywiście kolejnej części, której nie mogę się już doczekać. Gorąco polecam!
02-06-2013 15:43
postapokaliptyk
   
Ocena:
0
uuu, a gdzie sie podziały stare komantarze, w których pisaliśmy, że to po prostu strasznie słaba książka, najgorsza ze wszystkich części, itp...?
poważnie? kasujecie nieprzychylne książce komentarze???
19-07-2013 22:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.