» Recenzje » Wektor zagrożenia

Wektor zagrożenia


wersja do druku

Rozjaśnić mrok niepamięci

Autor: Redakcja: Matylda 'Melanto' Zatorska

Wektor zagrożenia
Wektor zagrożenia to drugi tom nowego cyklu Fabrycznej Zony zatytułowanego  Survarium. Wiktor Noczkin, znany polskim czytelnikom z dwóch stalkerskich powieści: Czerepu mutanta i Ślepej plamy, swą nową książkę osadził w świecie popularnej gry Survarium. Zobaczmy, czy zmiana postapokaliptycznych realiów zakończyła się sukcesem.

W świecie po katastrofie ekologicznej, w którym zmutowany, dziki i niepowstrzymany las zagarnia coraz to nowe tereny, wypierając ludzi z jego dotychczasowych siedzib, każdego dnia toczy się bezpardonowa walka o przetrwanie. Cywilizacja upadła, a ludzie skupiają się tylko na tym, co najważniejsze – na przeżyciu kolejnego dnia. W tej rzeczywistości włóczęga Alex przez przypadek angażuje się w konflikt między oddziałami Czarnego Rynku i Armii Odrodzenia, pragnącymi poznać tajemnice skrywane przez opuszczone i zapomniane laboratoria naukowe. Rozpoczyna się wyścig z czasem, bowiem odpowiedzi na pytania dotyczące przeszłości poszukuje także przyjaciel Alexa, Szwed, a wszystko wskazuje na to, iż kryją się one właśnie tam, dokąd zmierzają wysłannicy obu wrogich ugrupowań.

Osią historii jest wędrówka bohaterów z punktu A do punktu B, podczas której pokonują oni liczne przeciwności w postaci zarodników lasu, zmutowanych roślin i zwierząt, a także nieprzyjaźnie nastawionych ludzi. Już od samego początku lektury staje się jasne, że Wektor zagrożenia oferuje czytelnikowi niezbyt skomplikowaną historię – na dobrą sprawę powieść Noczkina to dynamiczna nawalanka, gdzie protagoniści niczym w grze poszukują kolejnych wskazówek co mają zrobić i w jakim kierunku się udać. Aby dotrzeć do celu, muszą wykazać się sprytem, wytrzymałością i wystrzelać olbrzymią ilość magazynków, gdyż ciągle ktoś chce ich zabić, wciąż muszą uciekać, kluczyć i eliminować kolejne zagrożenia. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby te perturbacje były różnorodne i wykraczały poza szybko wychwytywany schemat... jednak tak nie jest, co bardzo szybko staje się nużące i zniechęca do dalszej lektury. Dodatkowo sam finał również pozostawia wiele do życzenia, budząc w czytelniku co najwyżej letnie uczucia. Rozwiązanie zagadki w pewnym stopniu zaskakuje, lecz ładunek emocjonalny towarzyszący końcowym scenom jest znikomy – książkę czyta się szybko i równie szybko zapomina.

Kolejnym minusem powieści są jej bohaterowie – niezbyt absorbujący i wykreowani wokół kilku kluczowych cech stanowiących sedno ich osobowości. Alex to kochający książki włóczęga, wciąż szukający odpowiedzi na pytanie dlaczego ludzka cywilizacja upadła, a natura wystąpiła przeciwko niej. Często wdaje się w wewnętrzne rozważania nad olbrzymim kontrastem między rzeczywistością, w jakiej przyszło mu żyć, a światem znanym mu z książek, gdzie ludzie kierowali się innymi zasadami niż prymitywne prawo silniejszego. Chłopak byłby całkiem sympatyczny, gdyby te skłonności do przemyśleń nawiedzały go rzadziej – niestety, dzieje się to aż nazbyt często, a przez to Alex szybko zaczyna irytować. Równie negatywne uczucia budzi młoda, narwana złodziejka Jana, która przyłącza się do wyprawy Alexa i Szweda w nadziei na zdobycie obfitych łupów. Dziewczyna ma niewyparzony język i najwyraźniej więcej szczęścia niż rozumu, zaś jej nieprzemyślane zachowanie dość często budzi wątpliwości, jak udało jej się przeżyć tak długo w świecie, gdzie jeden błędny krok może zakończyć się śmiercią. Pośród trójki protagonistów najlepiej wypada Szwed – tajemniczy, stroniący od ludzi brodacz, który z powodu amnezji nie wie nic o swojej przeszłości. Jego dość dziwne rozważania o olbrzymie Ymirze są mimo wszystko naprawdę ciekawe, zaś obsesyjne pragnienie odzyskania pamięci oraz powolny proces odkrywania tajemnic jego dawnego życia wypadają bardzo przekonująco.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Najlepszym elementem Wektora zagrożenia jest świat przedstawiony – zupełnie inny niż znana ze S.T.A.L.K.E.R.A napromieniowana Zona. Tutaj las sprawia wrażenie żywego, myślącego, przyczajonego i w każdej chwili gotowego do ataku stwora, który raz za razem podejmuje działania ofensywne przeciwko ludziom. Noczkin świetnie oddał klimat znany wszystkim miłośnikom gry Survarium. Szkoda tylko, że las pojawia się w jego powieści tak rzadko (bohaterowie cały czas starają się omijać go z daleka), bowiem fragmenty dziejące się w  jego bezpośrednim sąsiedztwie można uznać za najlepsze w całej książce. Trochę gorzej wypadają obrazy miast czy baz wojskowym, ale także nie można im nic zarzucić – są to przyzwoicie zobrazowane, dość typowe dla każdego postapokaliptycznego świata elementy.

Warto wspomnieć o pewnej interesującej ciekawostce – w powieści kilkakrotnie przytaczane są anegdotki o przygodach innych wędrowców, zaś przypisy każdorazowo informują, iż pochodzą one z opowiadań osadzonych w tym uniwersum. Trzeba przyznać, iż te nadnaturalne historie (np. opowieść o wysysającym życie z wędrowców duchu) pokazują olbrzymi potencjał fabularny świata Survarium, w którym praktycznie wszystko jest możliwe.

Wektor zagrożenia to dość przeciętny zabijacz czasu osadzony w ciekawym i barwnym uniwersum, które może jeszcze przez długi czas odkrywać przed czytelnikiem swoje tajemnice. Niestety, książka wyróżnia się tylko kreacją wspomnianego wcześniej świata, który przecież nie jest nawet autorskim dziełem Noczkina – a to bardzo rozczarowuje. Lektura tej pozycji może stanowić interesujący wstęp do poznania tej postapokaliptycznej rzeczywistości i tylko z tego powodu można ją komuś polecić.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

 

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
5.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Wektor zagrożenia (Вектор Угрозы)
Cykl: Survarium
Autor: Wiktor Noczkin
Tłumaczenie: Michał Gołkowski
Wydawca: Fabryka slów
Data wydania: 13 marca 2015
Liczba stron: 480
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Seria wydawnicza: Fabryka w grze
ISBN-13: 978-83-7964-053-9



Czytaj również

Łańcuch Pokarmowy
Kusicielka Zona
- recenzja
Ślepa plama
Daltonista wśród mutantów
- recenzja
Czerep mutanta
Im dalej w zonę tym ciemniej
- recenzja
Spotkanie z Wiktorem Noczkinem
Nie przyszedł pisarz do Zony, przyszła Zona do pisarza
Ślepa plama
Dobry żart artefakt wart
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.