» Recenzje » Wastelands: Stories of the Apocalypse - antologia

Wastelands: Stories of the Apocalypse - antologia


wersja do druku

Sny o końcu świata

Autor: Redakcja: Michał 'M.S.' Smętek

Wastelands: Stories of the Apocalypse - antologia
Antologia Wastelands pod redakcją Johna Josepha Adamsa jest zbiorem dwudziestu dwóch opowiadań science-fiction, wspólnie tworzących kalejdoskop końców świata. Każdy z autorów, których teksty złożyły się na tę książkę, przedstawia nam inną wizję, z tym że w zdecydowanej większości akcent kładziony jest na post, aniżeli na apo.

Tylko czwórka twórców skupiła się na samej apokalipsie. Spośród nich z kolei jedynie Stephen King, w otwierającym antologię The End of the Whole Mess, jednoznacznie wskazał przyczynę, opisując nie tyle skutki katastrofy, co genezę prowadzących do niej wydarzeń. Pozostałe trzy opowieści to historie z czasów przełomu, których bohaterowie, inaczej niż u Kinga, są zwykłymi ludźmi, zmuszonymi do radzenia sobie z grozą ginącego świata. Podczas gdy Mistrz Horroru przedstawia nam odpowiedzialnego za zagładę ludzkości młodego geniusza, pierwszoplanowe postacie w When Sysadmins Ruled The Earth Cory’ego Doctorowa, The End of the World as We Know It Dale’a Bailey’ego i w Episode Seven Johna Langana nie wyróżniają się niczym szczególnym. Każdy z tych bohaterów staje naprzeciw apokalipsy i na swój sposób stara się odnaleźć w nowym świecie, czy to poprzez próby odbudowania starego porządku jak u Doctorowa, czy też po prostu poprzez akceptację tego stanu rzeczy i bierne obserwowanie dalszych wydarzeń jak to ma miejsce w tekście Bailey’ego.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Pozostali twórcy do przyczyn apokalipsy odwoływali się w większości na zasadzie luźnych uwag, jak chociażby w The People of Sand and Slag Paolo Bacigalupiego, który wszelkie wyjaśnienia ograniczył do słów: "całe to nuklearne gówno". W innych przypadkach czytelnik zmuszony był do wyciągania samodzielnych wniosków na podstawie opisów otoczenia, czego przykładem może być tekst Georga R. R. Martina Dark, Dark Were the Tunnels, w którym bohaterowie wspominają jedynie o występującym na powierzchni silnym promieniowaniu.

Przyczyną tego było podejście samych twórców, którzy bardziej niż na wizji świata skupiali się na ludziach – na ich emocjach, zachowaniu w obliczu upadku wszystkiego, co znali, śmierci ich rodzin, przyjaciół, załamaniu systemów wartości, a w efekcie utracie człowieczeństwa, jak to miało miejsce chociażby we wspomnianym wyżej opowiadaniu Paola Bacigalupiego.

The People of Sand and Slag to wizja wyjątkowo niepokojąca, poniekąd przerażająca, mimo iż próżno szukać w niej tysięcy niewinnych ofiar czy scen zagłady. Główni bohaterowie, ludzie przyszłości, oceniani przez pryzmat ich zachowania względem zwykłego psa, jawią się czytelnikowi niczym bezduszne maszyny lub wyprane z uczuć potwory. Ze wszystkich opowiadań w tym zbiorze właśnie to uznaję za najbardziej godne uwagi, głównie ze względu na stawiane w nim trudne pytania, jak przyszłość ludzkości, ewolucja naszej moralności czy wreszcie nowe definiowanie samego pojęcia człowiek.

Spośród ponad dwudziestu tekstów, najstarszy jest Dark, Dark Were the Tunnels Martina. Wydane w 1973 roku opowiadanie porusza kwestię przystosowania, nowych ścieżek ewolucji, jednocześnie zmuszając czytelnika do zastanowienia się, gdzie przebiega granica, po której przekroczeniu przestajemy już mówić o człowieku. Owszem, nasze zdolności adaptacyjne pozwolą nam przetrwać horror apokalipsy, przystosować się do nowych warunków, jednakże ceną może być utrata człowieczeństwa.

Z kolei Judgment Passed Jerry’ego Oltiona, napisany na potrzeby tej antologii, jako jedyny porusza kwestie religii i Sądu Ostatecznego. Wyobraźcie sobie, że jesteście powracającą na Ziemię po nieudanej misji kolonizacji obcej planety grupą kosmonautów, dowiadującą się, że podczas ich nieobecności Chrystus powrócił, zabrał ze sobą wszystkich, żywych i umarłych, najwyraźniej zapominając jednak o grupce gwiezdnych badaczy, przemierzających odległe galaktyki. Co robicie: modlicie się? Błagacie Boga o zabranie także i was? A może po prostu siedzicie cicho i korzystacie z atrakcji opustoszałej planety?

Zdecydowanie wyróżniającym się pod względem formy opowiadaniem w Wastelands jest The End of the World as We Know It Dale’a Bailey’ego. Jest to historia Wyndhama, pracownika firmy kurierskiej, który pewnego dnia budzi się i spostrzega, że jego żona nie żyje. Zmarła we śnie tak jak i reszta mieszkańców jego miasteczka. Telewizja nie nadaje, radio milczy, a po opustoszałych ulicach nie przechadza się żadna żywa dusza. Opowieść o tym człowieku przeplatana jest komentarzami autora, fragmentami artykułu, może raczej felietonu na temat końca świata i inspirowanych wizjami apokalipsy dzieł. Jak powiedział sam Bailey: "Nie potrzebujemy zniszczenia całych miast, by wiedzieć, jak to jest przeżyć katastrofę. Za każdym razem, gdy tracimy kogoś, kogo kochamy, doświadczamy końca świata, takiego, jaki znamy".

Ciekawym podejściem do tematu wykazała się Nancy Kress. W Inertii nie ma mowy o końcu świata, czy wielkiej katastrofie; tak naprawdę, ciężko zakwalifikować to opowiadanie do kategorii post-apo. Przez Ziemię przetoczyła się epidemia tajemniczej choroby, nie dziesiątkując jednak jej populacji. Chorzy zamknięci zostali w specjalnych obozach, współczesnych koloniach trędowatych. Jak się jednak okazuje, podczas gdy świat zewnętrzny trapiony jest niezliczonymi konfliktami, w obozach panuje idealna harmonia. Czy możliwym jest, że to owa tajemnicza choroba była w stanie stłumić destrukcyjne instynkty ludzi? Jeżeli tak, to czy zarażenie reszty ludzkości może stanowić lekarstwo na trawiącą świat żądzę niszczenia?

Antologia Wastelands to zbiór ponad dwudziestu opowiadań, z których najstarsze pochodzi z początku lat siedemdziesiątych, najnowsze zaś zostało napisane specjalnie na prośbę redaktora, Johna Josepha Adamsa. Łączy je nie tylko wspólny temat, próba przelania na papier wizji zagłady świata, ale także potrzeba głębszego zastanowienia się nad kondycją ludzkości – to nie przypadek, że w zdecydowanej większości tekstów za przyczyną globalnej katastrofy stoi człowiek.

Coś dla siebie znajdą tu fani klimatów w stylu Mad Maxa (Waiting for the Zephyr, And the Deep Blue Sea), jednak przede wszystkim zbiór ten spodobać się powinien tym wszystkim, którym do gustu przypadła Droga McCarthy’ego bądź też Trzy kobiety Dona, autorstwa naszego rodaka, Marka S. Huberatha.

Nazwiska, takie jak King, Kres, Wolfe, Martin, Card i McDevitt, mówią same za siebie, chociaż trzeba przyznać, że inni autorzy wcale nie ustępują swoim bardziej znanym kolegom. Wastelands to zbiór równy, stojący na bardzo, bardzo wysokim poziomie, w którym na plus zdecydowanie wyróżniają się The People of Sand and Slag, Judgment Passed i Artie’s Angels, na minus z kolei tylko dwa teksty: The End… Kinga i And the Deep Blue Sea Elizabeth Bear. Książka ta nie jest rarytasem jedynie dla fanów postapokaliptycznych tematów; powinna przypaść do gustu każdemu, kto potrafi docenić spokojną, refleksyjną prozę.
9.5
Ocena recenzenta
9.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Wastelands: Stories of the Apocalypse
Autor: red. John Joseph Adams
Autor okładki: Daniel Kvasznicza, Michael Fusco
Wydawca: Night Shade Books
Miejsce wydania: San Francisco
Data wydania: 2008
Liczba stron: 344
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-1-59780-105-8
Cena: 15.95$



Czytaj również

Brave New Worlds - antologia
29 twarzy dystopii
- recenzja

Komentarze


Deckard
   
Ocena:
0
Bardzo cieszy mnie ta recenzja - zachodnia fantastyka ma ogromny potencjał, który przez naszych decydentów wydawniczych został ograniczony do zaledwie kilkunastu pozycji (i z jakim fajnym lagiem --> przykładem Accelerando, na wznowienie Grafa Zero będziemy czekać w sumie... 12 lat).

Plus, jeżeli ktoś szuka mocnej i dobrze spisanej fantastyki, jak zwykle liczyć może tylko na amazon/ebay.

Zbiorek zakolejkowany do kupna.

Uwaga do recenzenta: nie szukaj na siłę "emocjonaliów", które możesz wyciągnąć z powieści/opowiadania. Nie wszyscy autorzy idą tą drogą, ponadto jeżeli już w to wchodzą to zazwyczaj biją indywidualnie - czyli każdego czytelnika uderza co innego (w zależności jakie ma odnośniki kulturowe, co czytał bądź oglądał itp).
18-01-2009 19:13
Micronus
   
Ocena:
0
Kurczę, książkę przyuważyłem jakiś czas temu i już sama okładka mnie zaintrygowała. Przeczesując net natrafiłem na jakaś akcję lobbowania na rzecz wydania Wastelands w Polsce. Bodajże koleś na forum polygamia.pl pisał, że nakręca jakieś polskie wydawnictwo, ale kij z tego wyszedł, a szkoda. Ja z zagramanicy nie zamawiam, choć może kiedyś kupię, bo w empiku będzie. A co do recki - niby ok, ale ja chciałbym więcej spojlerów o każdym opku;)
18-01-2009 22:58

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.