» Wieści » Tłumaczko, Tłumaczu, dołącz do nas!

Tłumaczko, Tłumaczu, dołącz do nas!

15-05-2013 00:53 | Marcin 'lemon' Łukasiewicz

Tłumaczko, Tłumaczu, dołącz do nas!
Jak być może zauważyłaś(-eś), w serwisie Poltergeist publikujemy opowiadania zagranicznych autorów. Chcielibyśmy robić to jeszcze częściej, a wiemy, że wśród naszych czytelników nie brakuje ludzi zdolnych i pełnych entuzjazmu, a do tego posługujących się językiem polskim i angielskim w stopniu, który pozwala spróbować swoich sił w tłumaczeniu. Być może to właśnie Ciebie poszukujemy. Co możesz zyskać? Udział w tworzeniu naszego serwisu niesie ze sobą szereg korzyści:
  • publikujesz własne przekłady tekstów popularnych i nagradzanych autorów w serwisie o znanej marce, bardzo dużej oglądalności i ugruntowanej pozycji,
  • dzięki pracy z redaktorem z każdym opublikowanym tekstem stajesz się lepszą tłumaczką albo lepszym tłumaczem,
  • należysz do zespołu, grupy fanów, którym ogromną frajdę sprawia dawanie czegoś innym fanom.
Jak zacząć współpracę? By podjąć współpracę z naszym serwisem, po prostu napisz maila. Otrzymasz niewielką próbkę tekstu w języku angielskim, o przełożenie której zostaniesz poproszona(-y). Twój przekład powinien stać na wysokim poziomie, być przemyślany i nie zawierać błędów. Jeżeli spełni nasze wymagania, zaprosimy Cię do współpracy.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Komentarze

string(15) ""

~Poinformowany

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Tłumaczenia za darmo, teksty za darmo, redakcja za darmo - może pochwalicie się zatem, kto poza repkiem dostaje w Polter.pl pensje i w jakiej wysokości? Niech ludzie wiedzą, że ich fanowska praca napełnia komuś kieszenie. Odwagi, prawda Was wyzwoli!
16-05-2013 14:23
nerv0
   
Ocena:
+4
Zdaje się, że już kiedyś wspominano o tym, że ewentualne bonusy pieniężne mogą czasem dostać szefowie działów, jeśli te zdołają wygenerować jakieś zyski. :P

Osobiście nie mogę się nadziwić tej dyskusji. Jakoś nigdzie w sieci nie widziałem obrońców uciśnionych wyrobników rzucających postulaty przeciw dodawanemu do CD-Action Action Magowi. Ani w przypadku Tawerny RPG i zamieszczanym tam reckom i felietonom. Ani w Gwiezdnym Piracie. Ani...

Wygląda mi to tak jakby wparowała tu banda tłumaczy z doświadczeniem, którzy absolutnie nie mogą sobie wyobrazić tego, że ktoś młody chce spróbować swoich sił w taki niezobowiązujący, pozbawiony ryzyka sposób, który być może pozwoli mu zdobyć doświadczenie i podłapać w przyszłości jakieś rzeczywiste zajęcie, które nie byłoby zwykłym hobby. Przypominam, że do hobby zazwyczaj się dopłaca, a nie na nim zarabia.
16-05-2013 14:31
Siriel
   
Ocena:
+2
@ Nervo

Wygląda mi to tak jakby wparowała tu banda tłumaczy z doświadczeniem, którzy absolutnie nie mogą sobie wyobrazić tego, że ktoś młody chce spróbować swoich sił w taki niezobowiązujący, pozbawiony ryzyka sposób

Może w ten sposób chcą wykosić przyszłą konkurencję. ;)
16-05-2013 14:42
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Przyklad malakha nietrafiony, bo swoja kultura osobista zaniza poziom NF. Trudno powiedziec czy sklonnosc do pienictwa mial juz w sobie czy nabyl ja tutaj. Najwieksza bolaczka Poltera (ogolnie, nie ma to nic wspolnego z tematem tlumaczy) jest brak oglady jego redaktorow i PR-owskiego wyczucia, w jaki sposob dyskutowac.
16-05-2013 14:52
earl
   
Ocena:
0
Nikt nikogo nie zmusza pistoletem ani szantażem aby tłumaczył teksty dla Poltera, więc jakakolwiek krytyka tej inicjatywy przez "obrońców uciśnionych" mija się z celem i jest całkowicie nietrafiona. Kto chce, ten zgadza się tłumaczyć, kto ma dość - rezygnuje, a jak ktoś nie chce tego robić, to nie robi. Nie wiem, po co tyle jadu i szyderstwa jakby Polter był jakimś łagrem, gdzie zmusza się do harówki przez 16 godzin na dobę za miskę strawy.
16-05-2013 16:20
~Nienietoperz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A tak z ciekawości - czy Polter zdobywa formalnie prawa do przekładanych i umieszczanych na stronie tekstów?
16-05-2013 17:51
nerv0
   
Ocena:
+2
No raczej nikt tu niczego nie wrzuca bez zgody autora.:P
16-05-2013 17:56
~Nienietoperz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Dzięki za odpowiedź.

A może przy okazji spróbuję pomóc wyjaśnić, co wywołało alergiczną reakcję niektórych odbiorców Waszego komunikatu: wydaje mi się, że trochę w nim za dużo euforii o tym, ile to można zyskać, i niestety skojarzenie z firmą szukającą darmowej pracy jest trudne do uniknięcia... Uczciwiej chyba stawiać sprawę jasno - potrzebujemy tłumaczy, nie możemy/chcemy im płacić, czy mimo to chcielibyście z nami współpracować?
Z drugiej strony sprawa jest oczywiście formalnie całkowicie jasna i jakiekolwiek oburzanie się jest nie na miejscu - nikt nikogo w żaden sposób nie zmusza do współpracy, nikt nie obiecuje wynagrodzenia, oferta jest skierowana do osób, które nie muszą się utrzymywać ze swojej pracy: take it or leave it, i tyle.
16-05-2013 18:22
Repek
   
Ocena:
+2
@Nienietoperz
Uczciwiej chyba stawiać sprawę jasno - potrzebujemy tłumaczy, nie możemy/chcemy im płacić, czy mimo to chcielibyście z nami współpracować?

Wydawało nam się, że jest to wlaśnie "jasno i uczciwie postawione" i oczywiste. Choćby ze względu na profil serwisu :) Ponieważ to robota fanowska, to nie pisaliśmy też o tym, że można za współpracę z redakcją zdobywać książki [chociaż można]. Byłoby to mało poważne w kontekście tego, co musi zrobić tłumacz[ka].

Napisaliśmy wprost i jasno, czego oczekujemy i co realnie dajemy. Powinniśmy od razu założyć, że ktoś przypisze nam złe intencje i zaznaczyć, że "kasy nie ma!!!"? Wolimy jednak podchodzić do ludzi z większym zaufaniem. :)

Gdybyśmy mogli oferować konkretne, wymierne z złotych polskich wynagrodzenie, informacja o tym znalazłaby się w pierwszej linijce. I tylko byśmy się potem martwili, jak odpisać wszystkim chętnym. :)

Mamy nadzieję, że dyskusja, która się tu wywiązała, wyjaśnia wszystkie niuanse naszej propozycji.

Pozdrawiam

EDIT:

A tak z ciekawości - czy Polter zdobywa formalnie prawa do przekładanych i umieszczanych na stronie tekstów?

To zależy, co przez to rozumiesz? Mówisz o zgodzie na przekłady? Oczywiście, że tak.

--

[Komunikat moderacji
Serwis Poltergeist nikogo nie okradł. Wszelkie tego typu pomówienia będziemy usuwać.

Sprawy związane z Piotrem Cieślińskim zostały wyjaśnione tutaj.]
16-05-2013 19:07
Scobin
   
Ocena:
+2
@Nienietoperz

Możliwe, że naszym błędem (a w szczególności moim, bo brałem udział w przygotowaniu tego ogłoszenia) było założenie, iż odbiorcy komunikatu będą zdawać sobie sprawę z tego, jak funkcjonuje praktycznie cały serwis. Na przykład ja przez ostatnie cztery lata zredagowałem chyba setki tekstów i nie przeszkadza mi, że nie mam z tego ani złotówki. Nawiązałem dzięki temu cenne znajomości, zyskałem paru przyjaciół, mam też świadomość, że mogłem pomóc komuś w rozwijaniu warsztatu pisarskiego. Wydaje mi się, że z perspektywy autorów (a teraz także tłumaczy) wygląda to podobnie: z tworzeniem serwisu wiąże się dość istotny aspekt społecznościowy, a ponadto można trochę się nauczyć we współpracy z redaktorami (oni też oczywiście się uczą). Dlatego sam jestem przekonany, że zyski, o których mowa w ogłoszeniu, nie są gruszkami na wierzbie. Ale może mimo wszystko należało to ująć w trochę innych słowach.

Tak czy inaczej, jeśli zbyt ostro zareagowałem na krytykę, to przepraszam. Mam jednak nadzieję, że udało się wyjaśnić, jak się sprawy mają. :-)
16-05-2013 23:14
Mukoki
   
Ocena:
+3
Jako że posiadam względnie znośny poziom samokrytyki i wiem, że pisarki ni poetki ze mnie nie będzie (albo i będzie, z tym że niezbyt wysokich lotów), mam zatem pytanie, czy oferta dotyczy tylko opowiadań (bo o tym była mowa), czy móżna również załapać się na tłumaczenia innych rzeczy, na przykład wywiadów?

A co do osób, które dzielnie walczą o prawa tłumaczów Poltera - cóż, niektórzy chętnie godzą się zrobić coś bezinteresownie, nie patrząc na to, czy wyżej postawione osoby z readkcji zarabiają cokolwiek, czy też nie. Warto czasem zrobić coś chociażby dla własnego rozwoju, a deadline i świadomość, że można zawalić sprawę i nie wywiązać się z obietnicy, jest całkiem niezłym motywatorem ;). Nikt nikogo do niczego nie zmusza, więc nie ma po co tak się unosić.
20-05-2013 14:29
lemon
    @Mukoki
Ocena:
0
czy móżna również załapać się na tłumaczenia innych rzeczy, na przykład wywiadów?

Jak się trafi coś takiego do tłumaczenia, to jak najbardziej. Nie wspominaliśmy o tym, bo przyjęło się, że wywiad najczęściej tłumaczy osoba, która go przeprowadzała, a tłumaczonych artykułów zbyt wiele nie było - najwięcej pary szło w opowiadania. :)
20-05-2013 18:37

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.