» Recenzje » Szrama - Marina i Siergiej Diaczenko

Szrama - Marina i Siergiej Diaczenko


wersja do druku

Życie ze strachem, który pożera od środka

Autor: Redakcja: Staszek 'Scobin' Krawczyk

Szrama - Marina i Siergiej Diaczenko
"Ci, którzy się boją, umierają codziennie. Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz". Ten cytat z Szekspirowskiego Juliusza Cezara doskonale oddaje naturę życia w strachu. Zapewne tylko bardzo nieliczni z nas mogą powiedzieć, że nigdy się nie bali. Większość zaś ma pewne doświadczenia w obcowaniu ze strachem. I wie, że uczucie owo w umiarkowanej dawce bywa nawet pożądane, chroniąc nas przed podejmowaniem zbyt niebezpiecznych dla życia, niepotrzebnych wyzwań. Gorzej, gdy strach staje się uczuciem dominującym, motywem wszelkiego działania, gdy niszczy każdą radość, każdą nadzieję, pożera człowieka od środka, zmieniając się w bolesne życiowe piętno.

Taki właśnie strach dosięga bohatera najnowszej powieści małżeństwa Diaczenków. Szrama to drugi tom cyklu Tułacze, rozpoczętego Odźwiernym. Utwór, podobnie jak jego poprzednik, traktuje o ludziach uwikłanych w bolesne konsekwencje swoich uczynków – niezbyt mądrych, niezbyt szlachetnych, niezbyt dobrych. W Odźwiernym karą dla maga za pychę było odebranie mu czarnoksięskich zdolności. W Szramie żołnierz zostaje pozbawiony odwagi. Ta druga powieść wzbudza jednak zdecydowanie silniejsze emocje, żywiej oddziałuje na wyobraźnię, pozostawia mocniejszy ślad w sercu. Może dlatego, że strach jest uczuciem bardziej uniwersalnym i bliższym naszemu osobistemu doświadczeniu niż przeżycia związane z utratą magicznych zdolności.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Akcja Szramy rozgrywa się mniej więcej pięćdziesiąt lat po wydarzeniach opisanych w Odźwiernym. Jest jednak w pełni autonomiczna i można bez obaw czytać drugi tom cyklu, nie znając pierwszego. Oprócz tego samego świata, w którym umiejscowione zostały obie historie, wspólni są jeszcze niektórzy bohaterowie. Jeśli chodzi natomiast o stronę formalną – podobny jest styl narracji w obu powieściach, umiejętnie łączący bogactwo przeżyć bohaterów z kolejnymi punktami kulminacyjnymi. Choć i w tym względzie Szrama zdaje się być o krok bliższa doskonałości niż pierwszy tom.

Bohaterem powieści jest Egert Soll, młody oficer gwardii dumnego miasta Kawarren. Urodzony przywódca, co całe swoje otoczenie "śmieszy, tumani, przestrasza", pełen ułańskiej fantazji, skory do popisów i okazywania swych licznych przewag. A tych ostatnich ma co niemiara: jest doskonałym szermierzem, który nie zna strachu, jego uroda, męskość i sposób bycia przyciągają zaś do niego tabuny kobiet. Na polu walki nie oprze mu się więc żaden mąż, zaś w łożnicy – żadna niewiasta. Krótko mówiąc, Egert jest doskonałym produktem patriarchalnej kultury, stawiającej na szczycie hierarchii wartości siłę i specyficznie pojmowany honor, zaś w całkowitej niełasce mającej dobroć, szlachetność i miłosierdzie.

W końcu jednak Soll natrafia na kobietę imieniem Toria, która odrzuca jego awanse. Rozsierdzony tym, prowokuje do pojedynku jej narzeczonego, który nigdy nie trzymał broni w ręku. Oczywiście na oczach przerażonej dziewczyny i radosnej gawiedzi ma miejsce raczej egzekucja niż równorzędna walka. Lecz niebawem Egert ponownie staje na ubitej ziemi. Tym razem jego przeciwnikiem jest tajemniczy starzec zwany Tułaczem. Ten nie tylko pokonuje młodzieńca, ale naznacza jego twarz krwawą szramą, duszę zaś czymś zupełnie mu wcześniej nieznanym – strachem. Teraz Egert zaczyna bać się każdego prawdziwego i wyimaginowanego zagrożenia. Unika wszelkiej konfrontacji, ucieka z ćwiczeń wojskowych, doznaje klęski w alkowie, dezerteruje ze służby. Ze szczytu spada na samo dno, wegetuje w upodleniu, odrzucony przez ojca i dawnych przyjaciół, wciąż drżący i przerażony. Próby zakończenia takiej marnej egzystencji spełzają oczywiście na niczym – Sollowi brak bowiem odwagi, żeby narazić się na jakikolwiek ból.

Po ucieczce z rodzinnego Kawarren Egert trafia do miasta, w którym mieszka Toria. Tutaj zaczyna się jego długa droga ku odkupieniu, mozolna, pełna upadków i zwątpienia. Droga, której nieodłącznym towarzyszem jest niemożliwy do przezwyciężenia strach, paraliżujący każde działanie, żałosny w cudzych i kompromitujący we własnych oczach. Czy uniesienie takiego brzemienia nie jest nad siły jednego człowieka? I czy w ogóle taka katorga ma sens?

Szrama to kapitalne studium życia w trwodze, życia człowieka zaszczutego przez własne emocje, nad którymi nie jest w stanie samodzielnie zapanować. Każdy, kto choć raz naprawdę się bał, znajdzie w powieści jakąś część prawdy o sobie i swoich przeżyciach. A stawienie tej prawdzie czoła wymagać będzie od niego nie lada... odwagi. Wiwisekcja ludzkiej psychiki prowadzona jest na kartach książki fachowo i z dużym znawstwem tematu. Nie powinno nas to dziwić, wszak Siergiej Diaczenko z zawodu jest psychiatrą. Taka, a nie inna treść powoduje, że powieść ukraińskich autorów nie stanowi lektury łatwej, lekkiej i przyjemnej. Ale w zamian jest książką głęboką, wartościową, skłaniającą do refleksji i dotykającą ważnych aspektów ludzkiej egzystencji. Jest także bardzo dobrze napisana (i przetłumaczona), więc pomimo tego, że często skupia się na niewesołych stronach ludzkiego życia, czyta się ją znakomicie.
9.0
Ocena recenzenta
8.17
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Szrama
Cykl: Tułacze
Tom: 2
Autor: Marina i Siergiej Diaczenko
Tłumaczenie: Witold Jabłoński
Wydawca: Solaris
Miejsce wydania: Stawiguda
Data wydania: 18 lutego 2009
Liczba stron: 350
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-89951-68-7
Cena: 35.90 zł



Czytaj również

Awanturnik - Marina Diaczenko, Siergiej Diaczenko
Jak żyć z wyrokiem śmierci?
- recenzja
Awanturnik
Prolog i rozdział pierwszy
Odźwierny - Marina i Siergiej Diaczenko
Kto się wywyższa, będzie poniżony...
- recenzja
Odźwierny
Część pierwsza: Objawienie
Następca - Marina Diaczenko, Siergiej Diaczenko
Jak żyć z brzemieniem tragicznej przeszłości?
- recenzja

Komentarze


malakh
   
Ocena:
0
Zachęcił mnie, kurde... Tyle książek czeka na półce, w kolejce do przeczytania - 40 (sic!) -, a tu mnie do lektury kolejnej zachęcają;/
05-07-2009 13:20

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.