» Recenzje » Śmierciowisko

Śmierciowisko


wersja do druku

Co wydarzyło się w postapokaliptycznym zaścianku...

Autor:
Śmierciowisko
Śmierciowisko to debiut powieściowy Anny Głomb – autorki mającej już na koncie krótsze formy literackie. Książka zbiera dobre opinie, i to zarówno w środowisku miłośników fantastyki, jak i pisarzy. Pozytywnie wypowiedzieli się o niej m.in. Jakub Ćwiek, Anna Kańtoch czy Stefan Darda. Cóż jest takiego w tej opowieści, że podoba się osobom o skrajnie różnych gustach czytelniczych?

Nieznana choroba nadeszła niespodziewanie i w ciągu kilku tygodni zredukowała populację ludzi o 99%. Pozostawiła opuszczone domy, wyludnione miasta i walające się wszędzie szczątki. Tytułowe śmierciowisko to świat wyrosły na śmierci i kościach, na gruzach upadłej cywilizacji. W ciągu 30 lat po Epidemii powstały nowe społeczności – ludzie migrowali, łącząc się w grupy i zasiedlając miejsca 'odziedziczone' po zmarłych. Bukowsko powstało właśnie w ten sposób. To zagubiona pośród lasów i łąk wieś, licząca niewiele więcej niż 130 osób. Życie toczy się tam spokojnie, w rytmie wyznaczanym przez codzienne prace gospodarskie. Tylko nieliczni z mieszkańców zauważyli, że dzieje się coś niepokojącego. Natura coraz szybciej i bardziej zachłannie zagarnia ruiny starego świata, drogi stają się nieprzejezdne, a wydeptane ścieżki gubią się w leśnych ostępach. Bukowsko jest coraz bardziej odizolowane. Właśnie wtedy w niewyjaśnionych okolicznościach zaczynają ginąć ludzie, a osobą, która dziwnym trafem zawsze znajduje się w pobliżu, jest Dorota...

To młoda dziewczyna, która w dzisiejszych czasach zaraz po osiągnięciu dorosłości spakowałaby się i wyjechała, pozostawiając Bukowsko daleko za sobą. Jednak w świecie po Epidemii nie jest to możliwe. Skazana na nudne życie na wsi każdego dnia czuje, jak bardzo odstaje od otoczenia. Jej jedynymi przyjaciółmi są pies Figaro oraz stary Pszczelarz, który trochę samowolnie mianował się jej opiekunem. Uporządkowany świat Doroty legł w gruzach, gdy wokół niej zaczęli umierać ludzie, którym w przeszłości źle życzyła. Tylko czy to zbieg okoliczności, czy coś innego? Czy tajemnicze śmierci mają ze sobą związek? Poszukiwanie odpowiedzi na te pytania zaprowadzi ją w odmęty puszczy, poza granicę dostępną zwykłemu człowiekowi – w samo centrum pradawnego lasu.

Relacje z otoczeniem i motywy postępowania dziewczyny ukazane z jej perspektywy zdają się w pełni uzasadnione, budzą zrozumienie, a nawet współczucie. Jednak w chwili, gdy zmienia się punkt widzenia, czytelnik może poznać drugą stronę medalu i nic nie jest już takie oczywiste. Kreacja protagonistki to prawdziwy majstersztyk – Annie Głomb udało się zbudować wielopłaszczyznowy obraz osoby rozdartej wewnętrznie, lecz zdeterminowanej, by pokonać swoje ograniczenia i rozliczyć się z przeszłością.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Chociaż większość wydarzeń skoncentrowanych jest na Dorocie, przez karty książki przewija się także liczne grono postaci pobocznych, z których najważniejszą jest Człowiek ze Skraju Lasu. To niesamowicie plastyczna, mroczna i fascynująca postać, a sposób jej przedstawienia utrudnia prostą klasyfikację. Przypomina trochę Mefistofelesa z Fausta – podobnie jak on jest czarującym kusicielem-erudytą, który mami obietnicami i pięknymi słowami.

Na uwagę zasługują także inni mieszkańcy osady, ukazani w sposób pełen wzajemnych zależności, gdzie dana osoba zyskuje na wyrazistości dopiero w zderzeniu z innymi indywidualnościami. Autorka z wyczuciem ilustruje, jaki wpływ wywierają na nich tajemnicze wydarzenia – odcięci od świata bukowszczanie czują się coraz bardziej osaczeni, jednak nie wiedzą ani co im zagraża, ani jak sobie z tym poradzić.

Budowaniu nastroju tajemnicy, narastającego lęku i niepewności sprzyja umiejętnie skonstruowany przez Annę Głomb obraz świata. Ze zniszczonymi domami i opuszczonymi gospodarstwami, które nie dają zapomnieć o Epidemii i jej żniwie, żywo kontrastuje rozrastający się, zaglądający nocą w okna, pełen mrocznych szumów i trzasków, las. To oddychający, samodzielny i świadomy byt, z którym musi się liczyć Dorota oraz niczego nieświadomi mieszkańcy Bukowska.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Na zakończenie warto wspomnieć o intertekstualności Śmierciowiska. Na kartach powieści rozsiane są odniesienia nie tylko do Fausta, ale także do Snu nocy letniej oraz wielu znanych opowiadań, mitów i legend. Zdradzenie ich tytułów byłoby niewybaczalnym spoilerem, a uważny czytelnik z pewnością sam znajdzie bardzo dużo takich nawiązań.

Pisząc o spoilerach, należy wytknąć karygodne niedopatrzenie redaktorów. Opis fabuły zamieszczony na tyle okładki, publikowany także na większości portali, zdradza bardzo wiele odpowiedzi już na samym początku lektury. Odradzam nawet zerkanie w tym kierunku – zdecydowanie więcej frajdy daje samodzielne odkrywanie prawdy i składanie elementów układanki.

Największą zaletą tej książki jest fakt, że nie da się jej zaszufladkować. Znajdziemy w niej elementy kilku gatunków, powieści: obyczajowej, przygodowej, kryminalnej oraz grozy, a także baśni. Każdy z nich jest wyraźnie widoczny, lecz nie dominuje, tworząc wyjątkową, niebanalną całość. Śmierciowisko jest klimatyczną, chwilami wręcz oniryczną, konsekwentnie budującą napięcie opowieścią, która pochłania uwagę czytelnika bez reszty.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Polecam każdemu miłośnikowi dobrej literatury!

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
9.0
Ocena recenzenta
4
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Śmierciowisko
Autor: Anna Głomb
Wydawca: Videograf II
Data wydania: 20 listopada 2012
Liczba stron: 296
Oprawa: miękka
Format: 135x210 mm
ISBN-13: 978-83-7835-120-7
Cena: 29,90 zł



Czytaj również

Splątanie
Grzebiąc przeszłość
- recenzja
Miasteczko
Silent Hill: Mazury
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Aszhe
   
Ocena:
0
Jak dla mnie całkiem udany debiut literacki, ale 9 bym mu nie dał. Oceniam na 7,5.
29-07-2013 20:00
yukiyuki
   
Ocena:
+1
W ostatnim czasie przez moje łapki przewinęło się trochę gniotów literackich (niekoniecznie debiutów), więc kiedy trafiłam na coś porządnego dałam wyższą notę właśnie za fakt, że to debiut.
30-07-2013 07:38
Scobin
   
Ocena:
+2
Jeszcze notka techniczna: duża część procesu redakcyjnego przebiegała w czasie funkcjonowania starego Poltera. Tekst redagowała wtedy Alicja 'cichutko' Laskowska.
02-08-2013 15:09
Kamulec
   
Ocena:
0
@yukiyuki
Ocenia się książkę, czy autora?
02-08-2013 15:13
yukiyuki
   
Ocena:
+1
Ja oceniłam książkę - na 9.0 jako całokształt, z uwzględnieniem faktu, że to dobry debiut literacki. Nie wiem co innego napisze autorka, ale ta pozycja jej się udała :-)
02-08-2013 15:34

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.