» Recenzje » Sabriel

Sabriel

Sabriel
Przy okazji wznowienia przez Wydawnictwo Literackie cyklu Stare Królestwo Gartha Nixa przyjrzyjmy się jego pierwszemu tomowi zatytułowanemu Sabriel. Czy zdobywca Nagrody Aurealis (przyznawanego cyklicznie wyróżnienia dla najlepszej australijskiej powieści SF, fantasy i horroru) oraz Australian SF ("Ditmar") Award naprawdę zasługuje na uwagę?

Sabriel wychowuje się w szkole z internatem w małej miejscowości w pobliżu Muru – granicy między przypominającym naszą rzeczywistość światem a Starym Królestwem, w którym magia istnieje naprawdę, zaś umarli nie zawsze spokojnie pozostają w grobach. Dziewczyna pochodzi zza Muru, a jej ojcem jest potężny Abhorsen posiadający umiejętność poskramiania umarłych i odsyłania ich tam, gdzie ich miejsce. Kiedy pewnego dnia do Sabriel przybywa posłaniec, który wraz z informacją o zaginięciu ojca przekazuje jej atrybuty jego profesji (pas z dzwonkami i miecz), dziewczyna decyduje się na pełną niebezpieczeństw wyprawę do Starego Królestwa. Niestety, bardzo szybko okazuje się, iż od śmierci ostatnich członków rodziny królewskiej ponad dwieście lat wcześniej za Murem nie dzieje się zbyt dobrze. Dwadzieścia lat temu umarł ostatni regent, panuje totalna anarchia, nieumarli panoszą się, terroryzując żywych i powodując powolny upadek krainy. Sabriel jest ostatnią z Abhorsenów i to na jej barkach spoczywa odpowiedzialność za przywrócenie porządku. Sytuacji nie ułatwia fakt, iż przystępuje do pełnienia swej roli bez wcześniejszego pełnego przeszkolenia i bez elementarnej wiedzy o Starym Królestwie, co powoduje, że jest podwójnie narażona na ataki nieprzyjaznych sił.

Na pierwszy rzut oka fabuła sprowadza się do jednego zdania – oto protagonistka wyrusza do nieznanej i pełnej niebezpieczeństw krainy z misją ratowania świata. W pewnym stopniu jest to prawda, jednakże warto pamiętać, iż powieść Nixa miała swoją premierę w 1995 roku i chociaż autor operował pewnymi schematami, to jego wizja miała w sobie wiele świeżości. Dotyczy to między innymi kreacji świata przedstawionego (o której więcej powiedziane jest w dalszej części recenzji), jak również sposobu prowadzenia historii czy umiejętnego mieszania kilku gatunków literackich (czytelnicy znajdą tutaj nie tylko elementy typowe dla fantasy, ale również dla horrorów – z jakże znajomymi rzeszami zombie na czele). Historia została opowiedziana dynamicznie i z dużym wyczuciem – autor umiejętnie dawkuje napięcie, przyspiesza i spowalnia akcję, prowadząc do ostatecznego starcia z głównym antagonistą, które mimo wszystko dalekie jest od sztampy, bowiem zarówno jego lokalizacja, jak i okoliczności potrafią zaskoczyć odbiorcę. Dodatkowo piętrzące się wciąż kolejne zagadki, liczne niedopowiedzenia oraz świadomość, iż wróg jest coraz bliżej, budują specyficzny klimat książki, przykuwając i angażując uwagę czytelnika. Jest mrocznie i dramatycznie, a wydarzenia pędzą do przodu bardzo szybko, tak iż podczas lektury nie ma mowy o obojętności czy nudzie.

Protagonistka początkowo sprawia wrażenie dość typowej heroiny obdarzonej niezwykłymi mocami, dzięki którym ma uratować świat i przywrócić pokój. Jednak Sabriel zdecydowanie nie pretenduje do miana Mary Sue, nie czuje się ani zbyt potężna, ani wystarczająco kompetentna, by rozwiązać problem nieumarłych, dlatego też wszystkie jej dążenia skierowane są na odnalezienie i uratowanie ojca, który w jej mniemaniu powinien podołać zadaniu. Popełnia błędy, jest zagubiona i sfrustrowana, lecz nie irytuje nadmiernym litowaniem się nad sobą czy złoszczeniem się na wszystko dookoła. To bardzo wyważona i inteligentna dziewczyna, wyciągająca wnioski z każdej sytuacji – odbiegająca od typowego i propagowanego w ostatnim czasie wizerunku bohaterek głupiutkich i trzpiotowatych, które sukces osiągają bardziej dzięki szczęściu i pomocy innych niż własnemu wysiłkowi i pracy umysłowej. Najciekawszym elementem portretu Sabriel jest wyraźnie widoczna stopniowa przemiana dziewczyny z wrzuconej na głęboką wodę ignorantki w świadomą ciążącej na niej odpowiedzialności profesjonalistkę. Ukazana została w sposób realistyczny i z dużym wyczuciem psychologii, za co należy przyznać autorowi olbrzymi plus.

Interesującymi i zasługującymi na uwagę postaciami są towarzysze podróży protagonistki – tajemniczy kot Mogget (który, mimo iż wydaje się wręcz kwintesencją słowa „kot”, z jego zmienną naturą i licznymi kontrastami, tak naprawdę nim nie jest) oraz Touchstone, pamiętający czasy, gdy jeszcze rządziła rodzina królewska. Nie można o nich powiedzieć zbyt wiele, aby nie zepsuć przyjemności z samodzielnego odkrywania ich sekretów, wystarczy wspomnieć, iż obie postacie kryją wiele niespodzianek i naprawdę nie raz potrafią zaskoczyć. Wielkim plusem jest fakt, iż interakcje pomiędzy tą trójką są na tyle żywe i realistyczne, że niewielka obsada pierwszego planu nie nuży czytelnika, mimo wielu fragmentów tylko z ich udziałem.

Jedną z niepodważalnych zalet powieści jest kreacja świata przedstawionego. Chodzi tu przede wszystkim o Stare Królestwo (w którym dzieje się większa cześć wydarzeń), z jednej strony bardzo podobne do tradycyjnych krain znanych fantasy (ustrój feudalny, zaawansowanie technologiczne na poziomie średniowiecza lub renesansu, obecność kilku rodzajów magii – run, dźwięków, nekromancji), a z drugiej – różniące się od nich chociażby faktem, iż większość nadprzyrodzonych i magicznych istot sprowadza się do różnych kategorii nieumarłych, określanych w zależności od ich potęgi i ewentualnego stopnia zniewolenia przez jakiegoś „mistrza marionetek”. Dzięki wprowadzeniu do fabuły dwóch bohaterów pamiętających Stare Królestwo w jego najlepszych latach, ma się wrażenie, iż Garth Nix kreuje przed oczami czytelnika dwie kontrastujące wizje – niegdyś dostatniej i bezpiecznej krainy z czasu przed zagładą rodziny królewskiej i wzmożoną aktywnością nieumarłych, zaś obecnie pełnej strachu i panoszącej się nocą grozy. Sabriel, która opuściła dom ojca jako mała dziewczynka, uczy się tego świata od zera – a czytelnik poznaje go wraz z nią, dzięki czemu jego tajemnice odsłaniane są przed nim stopniowo i bez przytłaczającego natłoku informacji.

Równie ciekawie prezentuje się obraz strefy przygranicznej, gdzie wiatr od strony Starego Królestwa wyłącza elektryczność, wielu ludzi zna znaki Kodeksu i magię. Wiedzą również, jak ochronić się przed nieumarłymi (np. poprzez poszukiwanie miejsc odgrodzonych od głównego lądu barierą z płynącej wody), którym zdarzało się przekroczyć Mur i  zapuścić się w tamte strony. Prawdziwą perełką jest także obraz Krainy Zmarłych (ukazanej jako olbrzymia rzeka, podzielona bramami na kolejne coraz groźniejsze odcinki), z całym zestawem prawideł nią rządzących.

Trzeba przyznać, że pierwszy tom Starego Królestwa wytrzymał próbę czasu. Mimo iż powieść Sabriel można zaklasyfikować jako przedstawicielkę Young Adult, nie jest to kolejna infantylna historyjka, w której protagoniści bardziej skupiają się na swoich uczuciowych problemach niż na otoczeniu czy na czekającej ich misji. Bohaterowie wydają się realistyczni – daleko im od chodzących stereotypów czy też wyidealizowanych, papierowych wzorów do naśladowania – zaś obraz świata wykreowany przez Gartha Nixa nadal przemawia do wyobraźni czytelnika, nie rażąc wtórnością i sztampą. Powieść powinna spodobać się wszystkim czytelnikom ceniącym sobie niebanalne, sięgające po wzorce rodem z horroru fantasy z umiejętnie dozowanym napięciem i budowanym nastrojem.

9.0
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Sabriel
Cykl: Stare Królestwo
Tom: 1
Autor: Garth Nix
Tłumaczenie: Ewa Elżbieta Nowakowska
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: listopad 2014
Liczba stron: 360
Oprawa: miękka
Format: 123x197 mm
ISBN-13: 978-83-08-05436-9



Czytaj również

Clariel
Piętno Wolnej Magii
- recenzja
Abhorsen
Magią i mieczem w nieumarłych
- recenzja
Lirael
Bibliotekarka kontra nieumarli
- recenzja
Lirael - Garth Nix
- recenzja
Sabriel - Garth Nix
W krainie niespokojnych zmarłych
- recenzja
Eclipse One - antologia
Procent fantastyki w fantastyce
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.