» Wieści » Robert Łakuta, szef Fabryki Słów, w sprawie Crossgate

Robert Łakuta, szef Fabryki Słów, w sprawie Crossgate

10-01-2010 00:12 | Marcin 'malakh' Zwierzchowski

Robert Łakuta, szef Fabryki Słów, w sprawie Crossgate
Do dyskusji na blogu Jakuba Ćwieka włączył się szef wydawnictwa Fabryka Słów, Robert Łakuta.

Przejdź dalej: Robert Łakuta, szef Fabryki Słów, w sprawie Crossgate

Źródło: Blog Jakuba Ćwieka
Tagi: Robert Łakuta | Jakub Ćwiek | Drzewo Crossa


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

~Toudi

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Co do Weeks a masz rację ale to nie ejst reguła ;) " Dobra " okładka to rzecz płynna.

I generalnie się zagdazm że FS powinna ograniczyć ilość a nie zapychać rynku towarem który sam się dusi

MAG teraz skorzystał z tego że wampiry są na topie i czytają je ludzie którzy ogólnie nie czytają Fantastyki albo w ogóle książek
11-01-2010 12:27
Antavos
   
Ocena:
0
Nie wyczytałem tego tylko z twojego wpisu:-) Patrzę na liczbę zapowiedzi, komentarze ('jak wejdziemy w romansiki'). Cholerny skrót myślowy, sorry. Co nie zmienia mojego stanowiska: dalej FS tak iść nie może, bo po prostu zapadnie się pod własnym ciężarem.
11-01-2010 12:28
Siman
   
Ocena:
0
"Nie wyczytałem tego tylko z twojego wpisu:-) Patrzę na liczbę zapowiedzi, komentarze ('jak wejdziemy w romansiki'). Cholerny skrót myślowy, sorry. Co nie zmienia mojego stanowiska: dalej FS tak iść nie może, bo po prostu zapadnie się pod własnym ciężarem."

Szczerze mówiąc, wątpię. Fabryka zdaje sobie sprawę z tego, że istnieje pewien limit pozycji danego gatunku, które można na raz rzucić na rynek i ewidentnie szykuje się na poszerzenie działalności. Krótko mówiąc - ja sądzę, że FS będzie wydawała jeszcze więcej, ale pozycji zupełnie innego typu. Teraz są poradniki fotograficzne, to może i książki kucharskie będą. A fantastyka zatrzyma się na pewnym poziomie, sądzę, że podobnym do tegorocznego i tak już pozostanie.

Odnośnie fabrycznego Paoliniego - FS ma kilku "mniejszych" Paolinich, którzy rocznie rekompensują im brak jednego "dużego". Mówię o Piekarze, Pilipiuku i Grzędowiczu - każda ich książka sprzedaje się w nakładzie 25-30 tys. egzemplarzy i to są pewniaki, na których można oprzeć biznes. A co roku trafia się ich kilka.

EDIT: Antavos, skąd bierzesz dane o tych nakładach?
11-01-2010 12:41
~AM

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Toudi wyliczył, że FS wydała w zeszłym roku 84 książki. Czy to za dużo? Czy za mało? Oczywiście, że FS powinna wydawać więcej i bardziej różnorodnie, ale wybrała najgorszą drogę, czyli zwiększenia produkcji w tej samej niszy. To nie jest na tyle głęboki rynek, a portfele klientów nie są z gumy. Prędzej czy później musiało dojść do sytuacji, kiedy ich książki zaczęły konkurować ze sobą.

Jeśli chodzi o przyszłą konkurencję na polu zachodniej fantastyki, to... Może zabrzmię, jak buc, ale po prostu znam swoją wartość, nie obawiam się jej. Z niczyjej strony na tym rynku.
11-01-2010 13:19
Siman
   
Ocena:
0
"Toudi wyliczył, że FS wydała w zeszłym roku 84 książki."

93 razem ze wznowieniami (67 bez), jeśli idzie o ścisłość. ;)
11-01-2010 13:31
~AM

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Proszę, jaki niedokładny Toudi ;).
11-01-2010 13:34
Antavos
   
Ocena:
0
EDIT: Antavos, skąd bierzesz dane o tych nakładach?

Jeśli człowiek obraca się od kilku lat w branży, śledzi zestawienia, nowości książkowe i rozmawia z samymi księgarzami, to powinien zacząć się orientować w tym, co się wydaje i ile się wydaje. Nie mam rzecz jasna dostępu do oficjalnych statystyk Empiku, dlatego zresztą napisałem PODEJRZEWAM, a nie: "wiem". Opieram się na własnych obserwacjach, czy logice i stąd też jestem bardzo ciekaw, czy mam rację, więc ponawiam moje pytanie do Andrzeja Miszkurki:).

Przykładowo mogę w ciemno założyć, że przy wydaniu czwartego tomu Paoliniego, gdyby autor przyjechał do Polski, sprzedaż byłaby nieznacznie wyższa, ponieważ target docelowy Paoliniego, czyli młodzież w wieku 10-15 lat, już dorósł i teraz stał się targetem dla paranormali: czyli licealnych powiastek o szkolnych, zakazanych miłościach; ci, co by taką książkę kupili, nie stanowią więcej niż 15-20% rzeczywistej sprzedaży. Tzn o tyle mogłaby wzrosnąć liczba sprzedanych egzemplarzy. A dzisiejsza młodzież, jak sądzę, ma już nowych idoli: Septimus Heat czy jak to się te podróbki Pottera nazywały, te od Angie Sage i parę innych tytułów. Mogę też z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że za parę lat czytelnicy paranormali zwrócą się ku kryminałom noir, może historycznym (przesłanka: sukcesy Matthew Pearla i Dana Simmonsa, który okupuje listy bestsellerów i wcale się nie zdziwie, jak się sprzeda w PL), część do horrorów, część do fantasy (zbiór jest rozmyty), może pojawi się nowa moda (np. do zagospodarowania jest tematyka gender w prozie młodzieżowej).

Sam się chętnie przekonam, czy mam, czy też nie mam racji.
11-01-2010 16:57
Deckard
   
Ocena:
0
@Qball - good point! :)

@AM: "Terminy płatności Empiku..." - gratuluję ciekawej zabawy słowami: termin płatności a data rzeczywistego uregulowania należności to dwie różne kwestie, zwłaszcza w przypadku ubiegłego roku. A i zmiana (brak zmiany) rabatu w rozliczeniach z Empikiem, bo oczywiście rabat podstawowy to jedyny składnik wynagrodzenia Empiku i innych strategicznych partnerów na rynku wydawniczym, prawda? (a opłaty za otwarcie salonów itp to już "koszty marketingowe", czyż nie?) ;)

Swoją drogą cieszy mnie Twoja szczerość, drukarnie na pewno z radością powitają Twoje dobre zapewnienia o wynikach finansowych w roku, w którym wszyscy chuchają i dbają o należności ;)
11-01-2010 18:30
~Toudi

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
http://www.fantasta.pl/src/downloa d/rok_2009.pdf

Tutaj podają 89 :P

Do tego można by doliczyć książki RH bo to tak naprawdę jedna firma i często uderzali w ten sam rynek
11-01-2010 21:26
~Toudi

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
http://www.fantasta.pl/src/downloa d/rok_2009.pdf

Tutaj podają 89 :P

Do tego można by doliczyć książki RH bo to tak naprawdę jedna firma i często uderzali w ten sam rynek
11-01-2010 23:29
Siman
   
Ocena:
0
@Antavos - ok, siedzisz w temacie, więc możesz podejrzewać, co się sprzeda lepiej, a co gorzej. Ale skąd te konkretne nakłady? Masz jakieś dane porównawcze, czy strzelasz: skoro siedziało w bestsellerach dwa miesiące, to 10k brzmi prawdopodobnie?

@Toudi - ja liczyłem na postawie strony wydawnictwa i to kilka razy, dla pewności. Fantasta.pl liczy na podstawie swojej bazy, która niekoniecznie musiała być kompletna. Jestem pewien swojej liczby. :)
12-01-2010 00:53
Antavos
   
Ocena:
0
Simanie, jeszcze raz powtórzę: nie jestem wydawcą, więc nie mam oficjalnych danych. Na podstawie informacji udzielanych tu i tam (Katedra, forum MAGa, Zaginiona Biblioteka) przez Andrzeja Miszkurkę oraz rozmów prywatnych szacunkowo oceniam, że tyle i tyle sprzedaje się egzemplarzy; do tego dochodzi znajomość mechanizmów rynkowych za granicą. :) Swego czasu było sporo na ten temat w relacji z Worldconu, na portalu Katedra, a i chyba Esensja pisała coś podobnego, tyle że o Rosji. Stąd jestem ciekaw, czy mam rację:-) Dobra, wracam do roboty, bo mnie wyleją. Polter wciąga.
12-01-2010 17:39

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.