» Przysięga Wietrznego Jeźdźca

Przysięga Wietrznego Jeźdźca

Dodał: memnos

Przysięga Wietrznego Jeźdźca
5.5
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 1

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Cykl: Przygody Bahzella Bahnaksona
Tom: 3
Autor: David Weber
Tłumaczenie: Marta Koniarek
Wydawca: ISA
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 2005
Liczba stron: 544
Oprawa: miękka
Format: 115 x 175 mm
ISBN-10: 83-7418-072-2
Cena: 29,90 zł

Bóg Wojny nigdy nie obiecywał mu szczególnej popularności.

Koniokradzi hradani nie są zbyt popularni wśród Sothoii. Istnieje pewna drobna kwestia tysiąca lat wzajemnych najazdów i rzezi, a poza tym jeszcze znany wszem i wobec fakt, że wszyscy hradani – a zwłaszcza Koniokradzi – są krwiożerczymi barbarzyńcami podatnymi na niepohamowane napady berserkerskiej furii i żądzy krwi. Nie wspominając już o przyczynie, dla której zostali nazwani "Koniokradami": o przekonaniu, iż ukochane bojowe konie Sothoii stanowią kulinarne przysmaki.

Co zatem robi Koniokrad Bahzell Bahnakson w samym środku Wietrznej Równiny Sothoii?

Oczywiście stara się ujść z życiem. Nie będzie to jednak łatwe. Jest on nie tylko Koniokradem, ale synem władcy Koniokradów oraz ambasadorem Koniokradów przy baronie Tellianie, najpotężniej-szym ze wszystkich szlachciców Sothoii. Sytuację nieco komplikuje wrogość, z którą spotyka się jako Koniokrad, któremu Tellian poddał całą armię... mając nad Bahzellem przewagę liczebną trzydzieści do jednego. I jako ten, który został uznany wybrańcem Tomanaka, Boga Wojny i Sprawiedliwości – co Sothoii uważają za najgorsze świętokradztwo.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Już samo to wystarczyłoby pewnie, żeby było gorąco, ale istnieją jeszcze ogromne rumaki – stworzone za pomocą magii konie, inteligencją dorównujące ludziom, z zadawnionymi gorzkimi wspomnieniami. A także zbliżająca się śmiercionośna konfrontacja pomiędzy wojowniczkami Sothoii i jednym z wasali Telliana. I knowania najbardziej zażartego politycznego wroga barona Telliana, który poprzysiągł zniszczyć kruchy pokój, jaki starają się zbudować Tellian i Bahzell. Gdy doda się do tego złych czarodziejów, hordy nieumarłych demonów, przynajmniej dwóch Mrocznych Bogów, skrytobójców i w końcu jedną strasznie zdeterminowaną czternastolatkę, Bahzell ma ręce pełne roboty.
Na szczęście ma kilku przyjaciół do pomocy.
Na nieszczęście jednak, jego kłopoty dopiero się zaczynają...

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.