» Recenzje » Przypowieść o siewcy

Przypowieść o siewcy


wersja do druku

Wszystko nieubłagalnie się zmienia

Redakcja: Daga 'Tiszka' Brzozowska

Przypowieść o siewcy
Przypowieść o siewcy ukazała się po oryginalnie trzydzieści dwa lata temu, w zupełnie innej sytuacji geopolitycznej i – przede wszystkim – klimatycznej. Dziś powieść Olivii E. Butler czyta się inaczej – nie jako ostrzeżenie o tym, co może nadejść, a ogłuszający dzwon alarmowy, ponieważ wyobrażona przez pisarkę w 1993 roku przyszłość już naprawdę jest za rogiem.

Oto Kalifornia w latach 20. XXI wieku – zniszczona suszą, pozbawiona miejsc pracy, w której ulice zapełniają wygłodzeni bezdomni, służby nie funkcjonują, bogaci mieszkają w swoich twierdzach, a nieliczni stworzyli w miarę bezpieczne osiedla otoczone murem. W takiej właśnie strzeżonej przestrzeni mieszka główna bohaterka powieści, Lauren Olamina. Nie jest jej łatwo – cierpi na hiperempatię, specyficzny psychologiczny stan sprawiający, że odczuwa każdy obserwowany przez siebie ból, mogący, w zależności od sytuacji, pozbawić ją przytomności. Razem z sąsiadami jej rodzina tworzy w miarę samowystarczalną wspólnotę: uprawiają ogrody, doglądają drzew owocowych, starają się utrzymać jako taką normalność. Lauren ma jednak przeczucie, że ich skrawek świata nie przetrwa próby czasu – że pozbawieni perspektyw na przyszłość i ogłupieni narkotykami ludzie zza muru w końcu wedrą się do ich oazy i wszystko zniszczą. Czekając na nieuniknione – przygotowuje się, czyta, zbiera widzę, ale i powoli, w tajemnicy ubiera w słowa własną, nową koncepcję Boga, która z czasem przeobrazi się w tak zwane Nasiona Ziemi. Zakwitnie jednak dopiero, gdy znany jej świat w pełni się zawali.

Przypowieść o siewcy ma formę dziennika Lauren, w którym notuje nie tylko ważniejsze wydarzenia z życia swojego oraz wspólnoty, ale także przemyślenia i refleksje dotyczące gwałtownie rozpadającego się, otaczającego ją świata. Zatem losy bohaterów i bohaterek poznajemy wyłącznie w sposób zapośredniczony przez jej punkt widzenia, podobnie jak poszczególne wydarzenia – dlatego nie zawsze wiemy, co motywuje którą postać czy jak toczą się jej losy, gdy znika z najbliższego otoczenia Lauren. Dziś to bardzo odświeżająca narracja – jeśli można tak powiedzieć o powieści z początku lat 90. zeszłego wieku; mało która osoba pisząca fantastykę decyduje się już na taką formę, przez co dla współczesnego czytelnika sama w sobie stanowi (paradoksalnie) pewne novum. Na dodatek takie, które co bardziej ciekawskiego odbiorcę może lekko irytować – chcielibyśmy w końcu poznać motywacje bohaterów, ocenić i zrozumieć przedstawioną rzeczywistość również z innych perspektyw.

Zwłaszcza że akcja powieści osadzona jest w naszym "tu i teraz" – między 2024 a 2027 rokiem, które miejscami są zaskakująco zbliżone do naszej rzeczywistości: nagłe, gwałtowne zjawiska pogodowe wywołane zmianami klimatu, długotrwałe susze prowadzące do wyniszczenia upraw i głodu, wywrócenie porządku światowego, rozpady struktur państwowych, dochodzący do władzy populistyczni politycy obiecujący proste rozwiązania na niezwykle skomplikowane problemy. To wszystko znajdziemy w Przypowieści o siewcy – u Butler rzeczywistość jest jednak znacznie gorsza niż nasza. Pisarka, prognozując, co może się wydarzyć, postawiła na przedstawienie konsekwencji rozpadów społecznych więzi, a także wywołane frustracją i poczuciem beznadziei uzależnienie od psychoaktywnych substancji. Jeśli ktoś ma problem z czytaniem o okropnościach, jakie ludzie potencjalnie mogą sobie wyrządzić – lepiej po tę powieść nie sięgać albo psychicznie się na coś podobnego przygotować. Zwłaszcza że autorka nie przebiera ani w słowach, ani w opisywanych zachowaniach – a fakt ich odnotowywania w dzienniku buduje również nasz odbiór głównej bohaterki.

Wiele się w tej powieści dzieje – nie tylko w kwestii przedstawienia społeczeństwa, ale również religijnej. Przypowieść o siewcy w końcu jest również książką o naprawdę głęboko religijnej młodej kobiecie – pragmatycznej, pozbawionej złudzeń co do przyszłości świata, ale jednak uduchowionej. Lauren odrzuca Boga, w którego wierzy jej rodzina, którego nauki przekazuje w domowym kościele jej ojciec. Formułując swoją doktrynę, opiera się na obserwacji brutalnej rzeczywistości, niedającej już tylu powodów do nadziei jak niegdyś, jednocześnie wraca do samych źródeł – do natury, jej ciągłym zmianom, ewolucji, dopasowywania się do warunków, by przetrwać. Kolejne doświadczenia nadają kształtu przemyśleniom Lauren, prowadząc ją powoli do ostatecznego sformułowania nowej doktryny. Echa tego podobnej, nowej duchowości kreowanej w coraz mniej sprzyjającej człowiekowi, wypaczonej przez kolejne głupie decyzje rządzących rzeczywistości znajdziemy w opublikowanej szesnaście lat później książce Margaret Atwood, Rok potopu. To zresztą niejedyne podobieństwo między obiema powieściami.

Przypowieść o siewcy to książka niesamowicie wciągająca, ciekawa i wcale nie trąci myszką. Fakt, że nie wspomina się w niej o dziś znanych nam rozwiązaniach technologicznych, nie dziwi podczas lektury – nie gdy mowa o rzeczywistości, w której wartość elektryczności przewyższa jedynie wartość pitnej wody. Warto pochylić się nad tą naprawdę dobrze napisaną i pomyślaną powieścią i poddać się zadumie. Napisana naprawdę sprawnie, właściwie nam płynie, do tego stopnia, że nie dostrzegamy upływu czasu podczas czytania.

9.0
Ocena recenzenta
9
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Przypowieść o siewcy
Cykl: Przypowieść o siewcy
Tom: 1
Autor: Octavia E Butler
Tłumaczenie: Jacek Chełminiak
Wydawca: W.A.B.
Data wydania: 29 stycznia 2025
Liczba stron: 448
Oprawa: twarda
Format: 135 x 210 mm
ISBN-13: 978-83-8387-415-9
Cena: 54,99 zł



Czytaj również

Przypowieść o siewcy - Octavia E Butler
Apokalipsa tuż-tuż
- recenzja
Pałac Szaleńców
Ostatnia misja Newta
- recenzja
Brzydcy
Metafora równie prosta, co makaron spagetthi
- recenzja
Walizka
Gdy magia spotyka dystopię
- recenzja
Trylogia Ciągu
Jak było na początku... cyberpunku
- recenzja
Futu.re
Zapomnij o śmierci
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.