» Recenzje » Pradawne zło

Pradawne zło


wersja do druku
Pradawne zło
Po Pradawne zło sięgnąłem, gdyż najlepszy horror jaki ostatnimi czasy czytałem – Siedlisko, będące nieco staroświecką, ale bardzo nastrojową opowieścią o nawiedzonym domu – wyszedł spod pióra Roberta Cichowlasa. Napisany wespół z Łukaszem Radeckim zbiór nijak się jednak ma do tamtej pozycji, gdyż zamiast gęstego nastroju grozy otrzymujemy niewiarygodnie krwiste gore. Nie jestem wielkim fanem tego  gatunku – tym większe więc było moje zdziwienie, gdy bez reszty wsiąkłem w lekturę.

Na Pradawne zło składają się trzy nowele traktujące o niezrozumiałym, o starożytnej, złej istocie, która obraca zwykłe ludzkie żywoty w koszmar. W przypadku otwierającego zbiór tytułowego utworu historia rozpoczyna się od próby wykradzenia z plebanii jednej z warszawskich parafii platynowego posążka Jezusa. Akcja nie przebiega jednak po myśli złodziei – jeden z nich zostaje zmasakrowany, drugi ciężko ranny, zaś stojącego na czatach Macieja zaczynają dręczyć dziwaczne wydarzenia i makabryczne wizje. Wbrew rozsądkowi mężczyzna postanawia rozwikłać zagadkę zła kryjącego się w statuetce.

Trudno mi orzec, czy to przypadek, czy celowy zabieg, jednak zawarte w tej pozycji teksty zdają się być ułożone od najsłabszego (co wcale nie oznacza, że słabego w ogóle) do najlepszego. Pierwszy z utworów, inspirowany twórczością Lovecrafta, wciągnął mnie w najmniejszym stopniu ze względu na straszliwie powolny, wręcz nudny początek i makabryczne wizje, które słabo pasują do fabuły i zdają się być dosztukowane do reszty na siłę, aby tylko zwiększyć ilość bryzgającej juchy. Jednak niezwykle klimatyczny, mroczny i pełen napięcia finał ratuje sytuację i sprawia, że ogólna ocena tekstu pozostaje pozytywna.

Świt szczurów, druga z nowel,opowiada o przedwojennej kamienicy, w której zalęgło się stado szczurów. Gryzonie są agresywne i zaczynają przedostawać się do mieszkań, więc przerażeni mieszkańcy zmuszają właściciela, by ten wynajął szczurołapa. Fachowiec okazuje się zupełnym dziwakiem, jednak podejmuje się rozwiązać problem.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Najmocniejszą stroną tego utworu jest bezsprzecznie plejada mieszkańców kamienicy, będących zbiorem osobliwości wziętych żywcem z każdego większego osiedla – od kociej mamy poprzez wścibskie sąsiadki, aż po otyłego mężczyznę nigdy nie opuszczającego mieszkania. Autorzy odmalowali te indywidua barwnie i realistycznie, choć z lekką nutką komizmu, zaś czytanie o ich makabrycznych zgonach będzie niewątpliwie pociągające dla kogoś, komu przyszło dzielić klatkę z podobnymi osobnikami. Jednocześnie tekst jest niejako przeciwieństwem Pradawnego zła – tam nijaka treść była zwieńczona mocnym finiszem, tu całkiem dobra, trzymająca w napięciu, choć niezbyt zaskakująca fabuła kończy się w sposób przewidywalny i mało interesujący.

Wieńczący dzieło tekst Seks to nie wszystko to historia pracownicy wydawnictwa książkowego o raczej bujnym życiu erotycznym, która zagięła parol na swojego szefa. Ten jednak ma już wybrankę i wydaje się zupełnie niezainteresowany bohaterką. Zdesperowana, przyjmuje ofertę tajemniczego mężczyzny – ona zgodzi się wydać powieść i opowiadania pewnego pisarza, on w zamian zdobędzie dla niej przedmiot jej pożądania.

W ogólnym zarysie nowela ta przypomina psychodeliczne teksty fikcyjnego twórcy – choć jej finał ocieka przemocą, która zostawia daleko w tyle twory Mastertona i deklasuje nawet Golema (do tej pory najbardziej krwawy kawałek prozy jaki zdarzyło mi się czytać), to w ogólnym rozrachunku traktuje o miłości. Niewątpliwie dowodzi kunsztu duetu pisarzy, którym udało się dokonać tego nieprawdopodobnego połączenia. Docenić należy również ich styl – narracja pierwszoosobowa prowadzona w chaotyczny, pełny dygresji i oderwanych od siebie wątków sposób, przesycona bardziej lub mniej wulgarnymi erotycznymi wstawkami, świetnie oddaje charakter głównej bohaterki, a jednocześnie pozwala przemknąć przez krótki (trochę ponad 70 stron) tekst w błyskawicznym tempie. Jest to bezsprzecznie najlepszy element zbioru, choć osoby o bujnej wyobraźni i słabym żołądku mogą mieć problemy z dobrnięciem do końca. Poza tym jednak nie sposób wymienić większych jego słabości.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Krwiste, pełne mięsistych opisów i brutalnych szczegółów opisy scen przemocy nie są jednak charakterystyczne tylko dla Seksu…. We wszystkich trzech przypadkach pisarze pokusili się o niezwykle obrazowe sceny zgonów, z wyłączeniem Świtu szczurów połączonych zwykle z kopulacją. Genitalia zdają się zresztą być ich ulubionym celem, gdyż znęcanie się nad nimi pojawia się w treści niemal przy każdej okazji. Miłośnicy gore powinni być zadowoleni z dawki krwi, wnętrzności i rozerwanych tkanek chlapiących z kart książki, gdyż Cichowlas i Radecki nie idą na żadne kompromisy, bez skrępowania wylewając na czytelnika całe wiadra posoki.

Cechą wspólną dla wszystkich trzech utworów jest również bardzo dobra kreacja postaci.Mimo że ze względu na krótką formę ich sylwetki są zwykle dość ubogie, to jednocześnie realistyczne, obdarzone ludzkimi wadami i zaletami. Nawet bohaterowie trzeciego planu, których jedynym przeznaczeniem jest widowiskowo umrzeć po kilku stronach, nie są zwykłymi wydmuszkami. Obdarzono ich na tyle wyrazistym charakterem, by można było zrozumieć ich postępowanie, problemy i targające nimi emocje.

Pradawne zło to zbiór nowel godny polecenia każdemu fanowi krwistego gore. Wszystkie teksty reprezentują co najmniej dobry poziom, zaś ostatni z nich nosi nawet znamiona wybitności. Malownicza przemoc, ciekawie zarysowane postacie i pewne zróżnicowanie stylu sprawiają, że książkę czyta się lekko, szybko i z przyjemnością. Nawet ci, którzy preferują bardziej wysublimowane formy horroru, powinni dać tej pozycji szansę, o ile nie odstrasza ich wysokie natężenie makabry. 

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.5
Ocena recenzenta
8.25
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Pradawne zło
Autor: Robert Cichowlas, Łukasz Radecki
Wydawca: Replika
Miejsce wydania: Poznań
Data wydania: 4 lutego 2014
Oprawa: miękka
Format: 130x200 mm
ISBN-13: 978-83-7674-278-6
Cena: 29,90 zł



Czytaj również

Pradawne zło - fragment
Fragment noweli Świt szczurów
- fragment
Zombie.pl
Polacy nie gęsi, swoje zombie mają
- recenzja
Miasteczko
Silent Hill: Mazury
- recenzja
Poczęcie
Pokalane poczęcie
- recenzja
17 szram
Cięć ciąg dalszy
- recenzja
Po apokalipsie
Małe apokalipsy
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

chimera
   
Ocena:
0

Świetny zbiór. Tak na marginesie, bardziej makabryczny i dużo lepszy od Golema jest Sukkub tego samego autora. 

11-04-2014 15:21

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.