» Recenzje » Powrót

Powrót


wersja do druku

Rozczarowujące grzebanie w przeszłości

Autor: Redakcja: Piotr 'Clod' Hęćka

Powrót
Książki Nessera, choć formalnie zaliczane do kryminałów, zwykle lepiej spisują się, jeżeli traktować je jako powieści obyczajowe. Niestety w przypadku Powrotu jest to niemożliwe, co sprawia, że trzecia część cyklu o komisarzu Van Veeterenie rozczarowuje.

W spokojny sierpniowy poranek więzienie opuszcza były biegacz, dwukrotnie skazany za morderstwo. Osiem miesięcy później w lesie zostają znalezione poćwiartowane zwłoki mężczyzny, a wyjaśnienie sprawy zdaje się być niemożliwe z braku jakichkolwiek śladów. Co gorsza komisarz Van Veeteren ma właśnie przejść poważny zabieg chirurgiczny, jego myśli zaprzątają więc inne sprawy, niż zleżałe zwłoki. Odpowiedzi – tradycyjnie już u tego pisarza – zdają się być zagrzebane głęboko w przeszłości, w dawnych, nieudolnie poprowadzonych dochodzeniach.

Jak widać czytelnika czeka dość standardowa intryga kryminalna w stylu Nessera – to znaczy od początku nic nie wiadomo, a kiedy już coś wiadomo, nie posuwa to śledztwa zbytnio do przodu. Siły policyjne przez większość czasu drepczą w miejscu, wykonując kolejne rutynowe czynności, które nie przynoszą żadnych efektów. Śledztwo szybko zamiera w miejscu, choć teoretycznie wciąż trwa krzątanina, toteż do lektury zakrada się monotonia. Ostatecznie jednak, dzięki nagłemu przebłyskowi geniuszu komisarza (choć należałoby raczej mówić o nadprzyrodzonej intuicji, gdyż kluczowa wskazówka jest raczej mało przekonująca) tożsamość sprawcy zostaje odkryta. Fragment następujący później stanowi najbardziej emocjonującą część powieści, rozpoczyna się bowiem gra nerwów między policjantem, któremu brak twardych dowodów, a przestępcą.

Jednak w ogólnym rozrachunku książka nudzi. Nie przez cały czas i nie bardzo dotkliwie, jednak w zauważalny sposób czegoś jej brak. Z jednej strony aspekt kryminalny zwyczajnie leży (a raczej snuje się w kółko po starych śladach), z drugiej, stanowiący zwykle mocny punkt powieści Nessera, opis życiowych problemów i relacji bohaterów tym razem nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Operacja komisarza, jego relacje z podwładnymi, pewien dość poważny, choć jednocześnie ograny problem moralny, z którym będzie się musiał zmierzyć, dziwna osobowość byłego skazańca i inne fragmenty, które mogłyby skutecznie odwrócić uwagę od ślamazarnego śledztwa zostały w tym przypadku opisane pokrótce i niezbyt przekonująco. Momentami są zwyczajnie sztuczne, lecz przeważnie po prostu brak im tego niezwykłego magnetyzmu, który sprawiłby, że czytelnik zainteresuje się losami postaci.

Z jaśniejszych punktów należy wymienić głównego bohatera, który nieustannie pozostaje cynicznym, obdarzonym dziwacznym poczuciem humoru i trudnym w kontaktach z innymi draniem, którego jednak nie sposób nie polubić – przynajmniej z perspektywy czytelnika. Inne postacie nie dorastają mu jednak do pięt; pozostają tylko płaskimi sylwetkami, mimo prób dodania im odrobiny głębi poprzez zarysowanie ich relacji i problemów. Również dialogi stoją na dobrym poziomie, czasem lekko dowcipne, lecz zawsze dobrze napisane.

Powrót niestety rozczarowuje. Jako kryminał nudzi, a całkiem dobra końcówka nie daje rady zatrzeć słabego pierwszego, drugiego i trzeciego wrażenia. Jednocześnie wątki obyczajowe zostały okrojone i choć miały potencjał, nie został on wykorzystany. Niestety, niezwykły magnetyzm Van Veeterena to zbyt mało, bym mógł wystawić książce ocenę wyższą niż 6.

6.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Powrót (Shadow of Night)
Cykl: Księga Wszystkich Dusz
Tom: 4
Autor: Deborah Harkness
Tłumaczenie: Joanna Lipińska
Wydawca: Amber
Data wydania: 19 marca 2013
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka/twarda
Format: 130x205 mm
ISBN-13: 978-83-241-4579-9/978-83-241-4580-5
Cena: 37,80 zł/47,80 zł



Czytaj również

Rzeźniczka z Małej Birmy
Powrót Barbarottiego
- recenzja
Księgobójca
Slawista w Amsterdamie
- recenzja
Gra
Warta świeczki
- recenzja
Miodowa pułapka
Pułapka z opóźnionym zapłonem
- recenzja
Niewidzialny strażnik
Polowanie na ciasteczkowego potwora
- recenzja
[buzz]
Playing the game
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.