» Recenzje » Pieśń o Achillesie

Pieśń o Achillesie

Pieśń o Achillesie
Sięgając po Pieśń o Achillesie myślałem, że wiem, czego się spodziewać – znam w końcu mit, na którym bazuje powieść. Jednak przewidywalna fabuła nijak nie przeszkadzała mi w rozkoszowaniu się tą powieścią.

Achilles, syn króla i morskiej nimfy, to najwspanialszy wśród Greków. Piękny, odważny, niepokonany w boju, niezrównany we wszystkim, czego się dotknie. Patroklos, książę, który stał się wygnańcem, to przeciwieństwo herosa – słaby, uległy i niewiele znaczący. Tych dwóch połączyła jednak prawdziwa przyjaźń, która z czasem zamieniła się w coś więcej. Nie jest im jednak dane w spokoju zażywać szczęścia. Achilles pragnie bowiem nieśmiertelnej sławy – tę zaś, zgodnie z przepowiednią, zyska jedynie, jeżeli wspomoże Greków w nadchodzącej wojnie. Ta sama przepowiednia mówi jednak, że przypłaci zwycięstwo życiem.

Każdy, kto zna historię wojny trojańskiej wie, jak potoczy się ta historia, jednakże Miller wprowadziła do niej kilka drobnych zmian. Fabuła, choć nie zaskakuje, wciąż potrafi porwać – autorka wzięła bowiem suchy, pełen ogólników mit i przyoblekła go w ciało przepięknej narracji. Opowiada nam tę historię ze swadą, w godny podziwu sposób, zmieniając nawet najbardziej monotonne wydarzenia w coś niezwykłego i pełnego emocji. Sprawiło to, że miałem ochotę połknąć tę powieść w całości.

Wielka w tym zasługa kreacji bohaterów, która stoi na fenomenalnym poziomie. Achilles jest tu herosem, ale też człowiekiem – synem bogini, który stara się dorosnąć do stawianych wobec niego oczekiwań. To młodzieniec targany namiętnościami, zdolny tak do czułości, jak i wyrachowanego okrucieństwa. Przychodzi nam go obserwować jako wojownika, wodza, kochanka i syna, a w każdej z tych ról wypada nieco inaczej – łącznie składają się one na spójny, realistyczny obraz osoby bez wątpienia niezwykłej, ale jednak ludzkiej. Również sylwetka Patroklosa została wykreowana bez zarzutu – stworzony jako osobnik nijaki i nieciekawy, z czasem ewoluuje, by stać się sumieniem Achillesa i jego stróżem.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Tak szczegółowa, bogata kreacja postaci sprawia, że wzajemne relacje tych dwóch zostały odmalowane w sposób niezwykle sprawny i wiarygodny. Każdy krok na ich wspólnej drodze, od obojętności, przez sympatię i przyjaźń, po miłość, to mały majstersztyk, bowiem bez trudu da się zrozumieć, jak głębokie i skomplikowane emocje nimi targają, jak wiele dla siebie znaczą i ile są gotowi dla siebie poświęcić – dzięki czemu tragiczny finał tej historii ma odpowiedni ciężar i naprawdę potrafi wzruszyć.

Pozostali bohaterowie powieści – bogowie, herosi i wojownicy, ale też zwykli ludzie – nie zostali obdarzeni równie wyrazistymi osobowościami, wciąż jednak skonstruowano ich w sposób niezwykle wiarygodny. Dodaje to autentyczności międzyludzkim tarciom, które mają miejsce w trakcie długiego oblężenia – tu nikt nie jest bez skazy – a wady bohaterów, zgodnie z konwencjami klasycznej tragedii, zwykle stają się przyczyną ich zguby.

Na pochwałę zasługuje też bogactwo szczegółów, którymi autorka ubarwiła swoją wizję antycznej Grecji. Podczas lektury mamy okazję dowiedzieć się tego i owego odnośnie zwyczajów i tradycji tamtych czasów, jak również sztuki wojennej, żeglugi, religii i wielu innych aspektów codziennego życia z tego okresu.

Pieśń o Achillesie to powieść pięknie napisana. Genialna kreacja postaci w połączeniu ze znaną, lecz świetnie opowiedzianą historią sprawiły, że czytało się ją z ogromną przyjemnością, a bogaty, intrygujący świat był tu dodatkową nagrodą. Polecam każdemu.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
9.0
Ocena recenzenta
9
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Pieśń o Achillesie
Autor: Madeline Miller
Tłumaczenie: Urszula Szczepańska-Buczkowska
Wydawca: Albatros
Data wydania: 16 czerwca 2021
Liczba stron: 384
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-8215-524-2
Cena: 44,90

Komentarze

string(15) ""

Ifryt
   
Ocena:
+3
"autorka wzięła bowiem suchy, pełen ogólników mit i przyoblekła go w ciało przepięknej narracji"

Szkoda, że kultura zachodnia musiała tyle lat czekać na Panią Miller. Ten ślepy wierszokleta Homer może się przy niej schować.
31-12-2021 16:55
Aesthevizzt
   
Ocena:
0

Z Homerem problem jest taki, że dzisiejsze ziomki mają problem ze skumaniem jego języka (tak samo jak ja miałem problem ze skumaniem XVI-wiecznego przekładu Młota na czarownice)

01-01-2022 18:16

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.