» Recenzje » Pieśń miecza - Bernard Cornwell

Pieśń miecza - Bernard Cornwell


wersja do druku

Pan wojny kontra reszta świata

Autor: Redakcja: Marysia 'merryadok' Piątkowska

Pieśń miecza - Bernard Cornwell
Tytułowa pieśń miecza to dźwięk, jaki podobno wydaje przed bitwą klinga w drżącej dłoni wojownika. A dłonie walczących drżą często, jeśli naprzeciwko staje Uhtred z Bebbanburga.

______________________


Czwarty tom osadzonych w IX-wiecznej Brytanii Wojen Wikingów przynosi dalszy ciąg opowieści o królu Alfredzie Wielkim i jego wasalu Uhtredzie. Do tej pory obrońcy Wessexu, ostatniego saskiego królestwa na wyspie, musieli zmagać się jedynie z duńskimi najeźdźcami. Teraz pojawia się nowe zagrożenie – u ujścia Tamizy lądują Norwegowie. Uhtred otrzymuje zadanie pozbycia się nieproszonych gości, jednak dowodzący Norwegami bracia Thurgilsonowie mają dla niego inną propozycję – w zamian za przejście na ich stronę oferują mu królewski tron. Niezależnie kogo Uthred w końcu poprze, jedno jest pewne – czeka go bitwa o Londyn.

Bernard Cornwell znany jest ze starannego podejścia do szczegółów historycznych. Tym razem nie ma jednak wielkiego pola do popisu. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych części cyklu, większość Pieśni miecza, tak jak i wcześniejszych Panów Północy, to wydarzenia fikcyjne. Był to okres względnego spokoju w dziejach Wessexu, kiedy zagrożenie dotyczyło głównie zewnętrznej strefy wpływów, a nie samego królestwa. Dzięki staraniom Alfreda państwo było już bronione przez system ufortyfikowanych grodów. Wikingowie, nieustraszeni na morzu i śmiertelnie groźni na ubitej ziemi, ze zdobywaniem twierdz radzili sobie znacznie gorzej, głównie przez brak potrzebnego ekwipunku. W tej sytuacji mieli do wyboru mitrężyć pod murami (co dawało Sasom czas na zorganizowanie kontrofensywy) albo ruszyć dalej i zostawić niezabezpieczone tyły (co kończyło się uderzeniem na nie i rzezią najeźdźców). Taka sytuacja ostudziła zapał wikińskich wodzów i kazała wstrzymać się z inwazją do zgromadzenia wystarczająco licznych wojsk, aby zaangażować w bój wszystkie siły Sasów.

Skoro autentycznych wydarzeń zabrakło, autor dodał wiele wymyślonych starć zbrojnych, rozbudował także wątki polityczne i obyczajowe, koncentrujące się wokół nieszczęśliwego małżeństwa między córką Alfreda a władcą sąsiedniej Mercji. Wierny faktom pozostał natomiast przy szczegółach uzbrojenia, budowy wikińskich i saskich łodzi oraz ówczesnego nazewnictwa. To ostatnie bywa niekiedy kłopotliwe, zwłaszcza przy imionach bohaterów. Dość powiedzieć, że córka Alfreda ma na imię Aethelflaed, jego zięć – Aethelred, bratanek – Aethelwold, a król sąsiedniej Wschodniej Anglii – Aethelstan. Mowa tu o postaciach historycznych, więc trudno mieć do autora pretensje. Można je za to kierować do wydawcy, który nie pomyślał o dołączeniu krótkiego spisu dramatis personae, zazwyczaj zbędnego, ale w tej powieści akurat dość przydatnego. Spis pomógłby także uporządkować ogromną liczbę chrześcijańskich duchownych, których łatwo ze sobą pomylić i zapomnieć - skąd Uhtred ich zna i czy łączą go z nimi stosunki przyjaźni czy wrogości.

Same przygody Uhtreda nie zaskoczą nikogo, kto miał do czynienia z poprzednimi tomami. Wychowany przez wikińskich wojowników Sas, ponownie musi usiec pokaźne grono wrogów, dokonać kilku trudnych wyborów i stawić czoła niespodziewanym zwrotom akcji. Wszystko jest zamknięte w prostej konwencji, ale napisane z tak rzemieślniczą starannością, że ciężko zarzucić powieści cokolwiek poza niewyrafinowaną formułą. Historia Uhtreda przekroczyła już półmetek, ale z pewnością dokona on jeszcze wielu heroicznych czynów. Oby efektownie i emocjonująco.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.0
Ocena recenzenta
10
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Pieśń miecza (Sword song)
Cykl: Wojny Wikingów
Tom: 4
Autor: Bernard Cornwell
Tłumaczenie: Agnieszka Zając, Mateusz Pyziak
Wydawca: Erica
Data wydania: 31 stycznia 2013
Liczba stron: 528
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 140 x 205 mm
ISBN-13: 978-83-62329-72-4
Cena: 42,90 zł



Czytaj również

Płonące ziemie
Przeciw wszystkim
- recenzja
Panowie Północy - Bernard Cornwell
Na Północy bez zmian
- recenzja
Spustoszenie. Bitwa pod Porto, 1809
Porucznik Sharpe na ratunek
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

earl
   
Ocena:
0
Co do imion w ówczesnej Brytanii warto sięgnąć po książkę Normana Daviesa "Wyspy", w której autor przytacza mnóstwo oryginalnego nazewnictwa tamtego czasu.
11-04-2013 20:34

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.