» Recenzje » Parias

Parias


wersja do druku

Fantasy przyjemne, nawet jeśli nijakie

Redakcja: Tomasz 'Asthariel' Lisek, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Parias
Moja poprzednia przygoda z prozą Anthony`ego Ryana nie była szczególnie udana, nic więc dziwnego, że po Pariasa sięgałem bez szczególnego entuzjazmu, a wręcz z pewną obawą. Jak się okazało, całkiem niepotrzebnie.

Alvyn, porzucony w dzieciństwie syn prostytutki, jest członkiem bandy niesławnego Deckina Scarla, samozwańczego Króla Banitów – który, jak się szybko okazuje, nie ma zamiaru do końca życia czatować po krzakach na podróżnych. Przed Alvynem otwiera się nowy, pełen niespodzianek rozdział życia, który zaprowadzi go w miejsca, gdzie zupełnie nie ma on ochoty być i zmusi do robienia rzeczy, których wolałby nie robić.

Powyższe streszczenie z pewnością trudno nazwać konkretnym. Jest tak nie bez przyczyny – Parias to powieść o niezbyt rozbudowanej fabule, choć autor dwoi się i troi, by to ukryć. W rzeczywistości jednak opowiedziana tu historia jest bardzo prosta i nieszczególnie oryginalna. Co na szczęście nie znaczy, że jest zła. Poprowadzono ją żwawym tempem, natrafimy też na dostateczną ilość potyczek, ucieczek, a nawet regularnych bitew, by nie narzekać na nudę. Do tego autor dorzucił trochę lepszych i gorszych zwrotów akcji, jedną czy drugą tajemnicę i trochę zahaczek na potrzeby przyszłych tomów cyklu, aby było co rozwinąć później. Razem daje to mieszankę, którą czyta się z przyjemnością – choć lepiej za bardzo przy tym nie myśleć, bo logika przedstawionych wydarzeń bywa... wątpliwa.

Kreacja postaci jest tu również typowo użytkowa. Alvyn, który w zamyśle miał być zapewne antybohaterem o czarnym sercu i zakrwawionych dłoniach, w praktyce nie odstaje zbyt mocno od typowego protagonisty w fantasy. Ma swoje wątpliwości i jedną czy drugą wadę, ale nie robi nic szczególnie moralnie nagannego (poza dobiciem rannego towarzysza, co zresztą dręczy go potem wielokrotnie), a gdy przychodzi co do czego, to jest też nad podziw lojalny – do tego stopnia, że regularnie kłóci się to z jego wizerunkiem dbającego tylko o siebie banity, który stara się nam wmówić autor. Przechodzi też delikatną ewolucję i nieco przewartościowuje swoje życie, co należy policzyć powieści na plus. Postacie poboczne mają osobowości zarysowane bardzo oszczędnie, ale wyraziście – każda z nich ma jedną-dwie cechy, wokół których jest zbudowana cała ich charakterystyka. Są więc bardzo żywe (między innymi za sprawą dobrze napisanych dialogów), ale mimo wszystko płaskie.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

O światotwórstwie nie można powiedzieć nic interesującego. Świat powieści to typowy fantasyland wzorowany na średniowiecznej Europie, ale bez przesadnego przywiązania do szczegółów. Mamy tu silne akcenty religijne, odrobinę polityki, plączącą się gdzieś w tle enigmę związaną z niezwykłymi mocami ludzi dalekiej północy… Nie odkryjemy tu raczej nic, czego nie widzieliśmy już wiele razy.

Parias to przyzwoita powieść, która dostarczyła mi sporo frajdy podczas lektury. Fabuła jest niezbyt rozbudowana, ale dynamiczna i wciągająca, a poprawna kreacja postaci i nijaki świat nie wchodzą przy czytaniu w drogę. Pozycję tę na pewno można polecić fanom gatunku.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 1

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Parias
Cykl: Trylogia Przymierza Stali
Tom: 1
Autor: Anthony Ryan
Wydawca: Fabryka Słów
Data wydania: 22 września 2023
Oprawa: zintegrowana
ISBN-13: 9788379648733
Cena: 79,90 zł



Czytaj również

Czarna pieśń
Mdły finał dylogii
- recenzja
Zew Wilka
Ponowne spotkanie z Ostrzem Ciemności
- recenzja
Cesarstwo popiołów
W proch się obrócisz
- recenzja
Legion płomienia
Źle się dzieje w Corvusie. I dobrze!
- recenzja
Ogień przebudzenia
W smoka pal!
- recenzja
Ogień przebudzenia
- fragment

Komentarze


Tiszka
   
Ocena:
0
Nieironicznie lubię takie książki. Są idealne, gdy mózg boli :)
22-12-2023 11:52

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.