» Recenzje » Opowiadania zebrane. Tom 1

Opowiadania zebrane. Tom 1

Opowiadania zebrane. Tom 1
Frank Herbert kojarzony jest w naszym kraju przede wszystkim ze swoim opus magnum – Kronikami Diuny, czemu trudno się dziwić, bo bez wątpienia to jedno z najważniejszych dzieł w dziejach fantastyki naukowej. Ci którzy chcieliby poznać tego pisarza z nieco innej strony, mają do tego świetną okazję: na półkach księgarń mogą znaleźć pierwszy tom jego Opowiadań zebranych.

Choć Diuna wraz z jej kontynuacjami należą do ścisłego kanonu science fiction (przynajmniej dopóki ich pisaniem zajmował się Herbert senior), to z pewnością nie każdemu czytelnikowi przypadną do gustu. Dominują tam wysokie tony, co chwilę podkreślana jest ważkość przedstawionych wydarzeń i ich tragiczny wymiar, narratorowi często brakuje dystansu, a cała ta mieszanka jest jeszcze obficie podlana sosem gnozy, co czasami, szczególnie w tomach od czwartego do szóstego, skutkuje potężnymi dawkami kiczu. W Opowiadaniach zebranych Herbert pokazuje całkiem inne oblicze: jest zdystansowany, wyluzowany, bywa kąśliwy i zaskakująco często żartuje.

Ta pisarska swoboda objawia się przede wszystkim w doborze tematów. To już nie pustynne opowieści – w niektórych tekstach Herbert zastanawia się nad tym, czym jest rzeczywistość (żartobliwe Szukasz czegoś?), opowiada o szalonych telepatach (Zespół skłócenia) oraz ich romansach (Nic), pokazuje alternatywne sposoby rozmnażania (Pieśń godowa) i próbuje, wraz ze swoimi bohaterami, poprawić wizerunek armii (Agencja OKRONA). Każde sięgnięcie po Opowiadania zebrane to przygoda z innej bajki i to przygoda bardzo solidna. Szokujące jest to, że wyobraźnia Herberta wciąż potrafi zaskakiwać, wszak od premiery każdego z zamieszczonych w tomie tekstów minęło już grubo ponad pięćdziesiąt lat – wydaje się, że tak długi czas jest wystarczającym gwarantem uniwersalności i ponadczasowości. Niektóre wymyślone przez autora obrazy nieco trącą myszką, większość – w dobie Internetu i wszechobecnej nowoczesnej techniki – nikogo już nie zaskoczy, a mimo to pozostają atrakcyjne dla czytelnika. Także dla tych, którzy zachwycali się Diuną – monumentalny obraz Biblioteki Galaktycznej z pewnością zadowoli wszystkich miłośników opowieści o nieskończenie potężnym Imperium.

Odbiorcy pragnący lektury o nieco większej spójności odnajdą w tomie krótki cykl opowiadań. Otwiera go Jedź główną drogą, a kończą Kapłani psi. Traktuje on o losach Lewisa Orne'a, agenta Służby Odnajdowania i Reedukacji, który zajmuje się – jak sama nazwa jego zawodu wskazuje – poszukiwaniem potencjalnie niebezpiecznych cywilizacji i relatywnie łagodnym sprowadzaniem ich na odpowiednie tory. Teksty poświęcone perypetiom młodego mężczyzny są wyjątkowo dobre i wyróżniają się nawet w tym solidnym jako całość tomie. Główny bohater jest niezwykle charyzmatyczny za sprawą połączenia odrobiny brawury z niezawodnym poczuciem humoru, jego praca obfituje w atrakcyjne dla czytelnika przygody, a ostatnie opowiadanie, poza rozrywką, oferuje także odrobinę nauki: tym, którzy nigdy Diuny nie czytali, może przedstawić pewne jej założenia w pigułce.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Opowiadania zebrane jako zbiór typu best of właściwie pozbawione są wad. Pokazują bardzo wiele obliczy Franka Herberta i udowadniają, że ten czuł się świetnie nie tylko w ramach swojej wielkiej space opery, ale także jako twórca twardej fantastyki naukowej czy fantastyki bliskiego zasięgu. Jeżeli szukacie tomu bardzo dobrych i wciągających tekstów, to trudno będzie wybrać lepiej.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Opowiadania zebrane
Autor: Frank Herbert
Tłumaczenie: Andrzej Jankowski
Wydawca: Rebis
Data wydania: 13 września 2016
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-8062-045-2



Czytaj również

Diuna
Historia, która się nie zestarzała
- recenzja
Opowiadania zebrane. Tom 2
Wszystkie szaleństwa Herberta
- recenzja
Droga do Diuny
Droga do Franka Herberta
- recenzja
Riddick
Riddick Niepokonany
- recenzja
Łowcy Diuny, Czerwie Diuny - Kevin Anderson i Brian Herbert
Ostatni Kwisatz Haderach, ostatnia hidżra
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.