» » Oni

Oni

Oni
Oni, debiut Olgi Haber, to doskonały przykład tego, jak niewiele trzeba, żeby zepsuć w sumie nieźle napisaną powieść.

Natalia, zbliżająca się do czterdziestki niespełniona pisarka, postanawia na jakiś czas zaszyć się w położonym na malowniczym odludziu drewnianym domku, by zapomnieć o trudnych przeżyciach ostatnich miesięcy – krwawym wypadku, którego była świadkiem i rozstaniu z partnerem. Aby ułatwić sobie proces leczenia, oddaje się słodkiemu lenistwu i równie słodkim igraszkom ze sporo młodszym Łukaszem. Kiedy jednak nadciąga burza z zielonymi błyskawicami, w okolicy zaczynają dziać się dziwne rzeczy, zaś w mieszkańców pobliskiego miasteczka jakby coś wstąpiło – stają się opryskliwi, drażliwi, a nawet agresywni. Dręczona przez narastającą paranoję, kobieta musi się zmierzyć z czymś niezrozumiałym – Oni mają bowiem wobec niej plany.

W nocie biograficznej autorki zamieszczonej na obwolucie znajdziemy informację, że pani Haber jest miłośniczką Stephena Kinga. Nie powinno więc nikogo dziwić, że jej powieść przypomina nieco prozę Amerykanina – jednak nie pod względem jakości.

Zanim zacznę narzekać, chciałbym oddać książce sprawiedliwość. Gdyby nie pewne niedostatki, Oni byłoby schematyczną, ale całkiem przyzwoitą powieścią grozy. Autorka udatnie buduje i stopniowo zagęszcza klimat, na zmianę szczując czytelnika elementami nadprzyrodzonymi i dając mu odpocząć, by za chwilę postawić go wobec kolejnego aktu przemocy lub niezrozumiałego wydarzenia. Choć często ucieka się do sztampowych sztuczek rodem z klasyki horroru i nie potrafi zaskoczyć, to jednak powieść można by czytać z przyjemnością. Mają w tym udział bardzo starannie skonstruowani bohaterowie, żywi i wyraziści, swoim zróżnicowaniem dobrze oddający koloryt niewielkiego letniskowego miasteczka.

Chwaląc postacie, muszę zrobić pewne zastrzeżenie w przypadku głównej bohaterki. Podczas lektury pierwszych rozdziałów powieści nie mogłem się powstrzymać od porównywania Natalii do Bridget Jones, jednak bez jej uroku. Obie kobiety są podobnie niezorganizowane, nieco nieporadne życiowo, lękiem napawa je zbliżająca się czterdziestka, boją się też samotności. Różnica polega na tym, że o ile przygody Brytyjki bawiły, tak jej polska odpowiedniczka raczej irytuje. Mimo że jej osobowości nie sposób odmówić wewnętrznej spójności, to czytanie o losach Natalii drażni, gdyż jest kobietą jakby wyjętą z karykatury – bezmyślną, egoistyczną i wpadającą w histerię z powodu byle drobiazgu. Histerię, co warto zaznaczyć, przejściową. Choć bowiem jej udziałem stają się wypadki drastyczne i przerażające, które przeciętnej osobie zostawiłyby na psychice blizny na całe życie, Natalii wystarczy kilka godzin, by całkowicie zapomnieć o największej nawet traumie i przejść do porządku dziennego nad najbardziej niecodziennymi zdarzeniami. Chociaż na początku jej charakter został odmalowany bardzo dokładnie i przekonująco, to im bliżej końca powieści, tym więcej dziur logicznych pojawia się w tym wizerunku. Negatywnie rzutuje to na odbiór całości – szczególnie, że ze względu na pierwszoosobowy charakter narracji czytelnik jest skazany na jej towarzystwo przez cały czas. Poważnie cierpi na tym również starannie skonstruowany nastrój – pomimo obiecującego początku, zachowanie Natalii sprawia, że groza szybko się ulatnia.

Nie sposób nie także nie zauważyć, że autorka lepiej zrobiłaby, nie zdradzając czytelnikowi, kim są Oni. Niestety, odpowiedź na pytanie "kto?" poznajemy grubo przed połową powieści, zaś w jej końcówce wyjaśnia się również "dlaczego?". Odpowiedzi na oba pytania są tak absurdalne, że spokojnie deklasują Kinga i mogą równać się ze stanowiącym w tym temacie "klasę" samą w sobie Mastertonem. Odbiera to sporą część przyjemności związanej z lekturą – wszak horror to gatunek, którego filarem jest niewiadoma.

Oni to książka z zadatkami na pozycję dobrą, a nawet więcej, które jednak zostały zmarnowane. Pomimo pewnej sztampowości, autorka potrafiła zbudować i utrzymać klimat grozy. Niestety, irytująca główna bohaterka odziera powieść z całego nastroju, tak swoim karykaturalnym zachowaniem, jak wymazywaniem z pamięci nadprzyrodzonych mocy hulających po okolicy. Nie pomaga również szwankująca logika fabuły. Jeżeli ktoś będzie w stanie ignorować powyższe wady, może dać tej pozycji szansę. Pozostali spokojnie mogą ją sobie podarować.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
5.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Oni
Autor: Olga Haber
Wydawca: Videograf
Data wydania: 22 października 2014
Liczba stron: 224
Oprawa: miękka
Cena: 26,90 zł



Czytaj również

Splątanie
Grzebiąc przeszłość
- recenzja
Miasteczko
Silent Hill: Mazury
- recenzja
Śmierciowisko
Co wydarzyło się w postapokaliptycznym zaścianku...
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.