» Recenzje » Oczy uroczne

Oczy uroczne


wersja do druku

Trzeci tom Dożywocia już nie tak na wesoło

Autor: Redakcja: Michał 'von Trupka' Gola

Oczy uroczne
Marta Kisiel podbiła serca czytelników wyrazistym, pełnym humoru stylem, a także talentem do tworzenia nietuzinkowych, zapadających w pamięć postaci. Jej kilkudziesięciostronicowa opowieść Szaławiła zdobyła w 2018 roku literacką nagrodę Zajdla. Niedawno nakładem wydawnictwa Uroboros ukazała się kontynuacja tego tekstu, powieść Oczy uroczne. Czy jest ona równie udana co pozostałe książki Ałtorki (pisownia zamierzona)?

Oda Kręciszewska, wiła z natury i lekarka z powołania, wreszcie odnalazła swe miejsce na świecie – w domu wybudowanym na zgliszczach doszczętnie spalonej Lichotki. Bazyl, uroczy czort z wadą wymowy i talentem do gry na cymbałkach na dobre się u niej zadomowił, podobnie jak trzyłapa psinka Kuleczka. Po konfrontacji z mrocznymi siłami z innego wymiaru (Szaławiła) Oda odnalazła wewnętrzny spokój i oparcie w osobie milczącego płanetnika Rocha. Jednak nadchodzi czas zimowego przesilenia, kiedy ciemność przejmuje świat we władanie, a mroczne siły stają się najpotężniejsze. Coś grasuje po okolicy, polując na ludzi i dotkliwie ich raniąc. Bazyl znika na całe godziny i w oczywisty sposób coś ukrywa, a Roch staje się coraz bardziej pochmurny i drażliwy. Do tego wszystkiego dochodzą tajemnice skrywane przez pobliski las, które mogą wstrząsnąć życiem rudowłosej wiły w posadach.

Chociaż Oczy uroczne formalnie przynależą do serii Dożywocie, to jednak powieść ta może być traktowana w oderwaniu od wcześniejszych efektów pracy twórczej Marty Kisiel. Nie jest konieczna nawet znajomość Szaławiły, bowiem najważniejsze kwestie z tego tekstu zostają w powieści wyjaśnione, co ułatwi nowym czytelnikom swobodne wejście w prezentowany świat.

Recenzowana pozycja różni się też zdecydowanie charakterem i atmosferą od wcześniejszych książek z cyklu. Po początkowych fragmentach, gdzie humor aż wylewa się z kart (szczególnie w dynamicznych, pełnych ciętych ripost dialogach z charakterystycznym seplenieniem Bazyla), robi się o wiele bardziej poważnie, chwilami wręcz mrocznie. Nie zapominajmy też o cmentarnych demonach oraz drapieżnych istotach rodem z koszmarów, napadających na niczego niespodziewających się mieszkańców miasteczka. Chociaż wstawki humorystyczne, tak typowe dla twórczości Kisiel, pojawiają się od czasu do czasu, odświeżając atmosferę i rozładowując ciężki nastrój, to nie mamy już do czynienia z lekką komedią stanowiącą lek na chandrę. Czuć tu nadciągającą ciemność, wzrastające napięcie i poczucie czającego się tuż obok niebezpieczeństwa. Podczas lektury tej pozycji można się naprawdę wystraszyć i zadrżeć o losy ulubionych bohaterów. Dodatkowo poza nadnaturalnymi zagrożeniami Kisiel sprowadziła na głowy protagonistów kłopoty natury osobistej, które mogą wywołać nie mniej zamieszania i napsuć im tyle samo krwi co stwory z zaświatów.

W tym miejscu warto wspomnieć, iż Oczy urocze nie stanowią li i jedynie mrocznego fantasy z elementami powieści grozy. Niekiedy przemieniają się w niezwykle ciepłą powieść obyczajową o godzeniu się z przeszłością, samopoznaniu i trudnym procesie akceptacji siebie – z całym bagażem doświadczeń, wszystkimi wadami i zaletami. Ałtorka, jak zawsze zresztą, idealnie wyważyła proporcje wszystkich elementów, oferując czytelnikowi mieszankę akcji, fantastyki i grozy, trochę wzruszeń oraz nostalgii, a to wszystko okraszone okazjonalną dawką leczniczego śmiechu.

Niezaprzeczalną zaletą powieści jest wykorzystanie w niej elementów pochodzących z wierzeń słowiańskich. Tak jak w Nomen Omen oraz Toni udało się Marcie Kisiel z wyczuciem i empatią przybliżyć czytelnikom wycinki polskiej historii, tak w Oczach uroczych skierowała swą uwagę ku lokalnym wierzeniom i słowiańskiemu folklorowi. Po raz kolejny widać u niej olbrzymi szacunek dla naszego dziedzictwa kulturowego, które w ostatnich latach bywa dość często zaniedbywane, podczas gdy uwaga pisarzy kieruje się ku bardziej popularnym i "medialnym" mitologiom.

Podobnie jak we wszystkich książkach tej pisarki, także tutaj uwagę zwracają niesztampowi, barwni bohaterowie. Począwszy od wybuchowej wiły – szaławiły, która mimo czterech krzyżyków na karku wciąż zmaga się z widmem wiecznie niezadowolonej, krytycznej matki, poprzez milczącego, solidnego Rocha, oferującego oparcie i pomoc w najczarniejszej godzinie, skończywszy na sepleniącym czarcie Bazylu, który z wyboru porzucił diablą drogę, ponieważ bardzo nie lubi straszyć, a za to słodycze i grę na cymbałkach jak najbardziej. W powieści pojawia się ponadto obdarzony imponującą fryzurą przełożony Ody, Krzyś, leczący lęk przed sytuacjami kryzysowymi i szczepieniem maluchów nieprzerwanym strumieniem słodyczy, trochę ciapowaty, ale bardzo sympatyczny miłośnik gier komputerowych Michałko, przerażająca Ossa, a także roztrzepana i roześmiana instruktorka tańca brzucha Marzenka. Każda z postaci – ludzkich i tych niekoniecznie – ma świetnie umotywowane psychologicznie (lub mitologicznie) zachowanie, zaś jej sposób przedstawienia każdorazowo jest przekonujący i realistyczny. 

Marta Kisiel jest mistrzynią słowa pisanego, zaś jej styl jest rozpoznawalny na pierwszy rzut oka – nie jest nadmiernie ubarwiony, jednak jej językowi nie można odmówić bogactwa znaczeń i wyjątkowej potoczystości. Wszystkie dotychczasowe utwory Ałtorki – zarówno krótkie jak i dłuższe – napisane zostały pięknym językiem, z wielowarstwowymi opisami, nieodzowną zabawą słowem i szczyptą ironii oraz dystansu do otaczającej nas rzeczywistości. Nie inaczej jest też i tym razem, dzięki czemu Oczy uroczne czyta się z prawdziwą przyjemnością.

Recenzowana powieść z pewnością spodoba się wszystkim fanom twórczości Marty Kisiel – bez względu na to czy kochają ją za aniołka w bamboszkach, czy też doceniają bardziej poważne treści. Książka ta powinna też przypaść do gustu nowym czytelnikom dopiero poznającym twórczość Ałtorki, bowiem jeśli cenią niebanalne powieści fantastyczne, okraszone elementami grozy i nie stroniące od obyczajowych czy komediowych wtrętów lektura ta z pewnością ich nie rozczaruje. Jak wszystko, co wyszło spod ręki tej pisarki, to po prostu kawał dobrej, interesującej prozy.

8.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Oczy uroczne
Cykl: Dożywocie
Autor: Marta Kisiel
Wydawca: Uroboros
Data wydania: 13 marca 2019
Liczba stron: 416
Oprawa: miękka
Format: 135×202mm
ISBN-13: 978-83-280-5163-8
Cena: 39,99 zł



Czytaj również

Oczy uroczne
- fragment
Pierwsze słowo
Nietuzinkowo, niejednoznacznie i w sposób niezapomniany
- recenzja
Rozmowa z Martą Kisiel
Tłok robi mi źle na wszystko
- wywiad
Siła niższa
Gdzie anioły dwa, tam spokoju nie ma
- recenzja
Dożywocie - Marta Kisiel
Słowacki wielkim poetą był… nic bardziej mylnego!
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.