» Recenzje » Nomen Omen

Nomen Omen

Nomen Omen
Salka Przygoda wyprowadza się z rodzinnej miejscowości, by zaznać wielkomiejskiego życia i uwolnić się od natrętnej rodziny. Czy taka historia może jeszcze czymś zaskoczyć? Tak, jeśli wyszła spod pióra Marty Kisiel.

Główna bohaterka, zmęczona wtrącającymi się w jej sprawy rodzicami i bratem, wyjeżdża do Wrocławia, by spróbować po swojemu ułożyć własne życie. Mieszkanie u boku trzech starszych pań – sióstr Bolesnych – oraz ich sympatycznej, choć irytującej papugi okazuje się jednak bardziej szalone niż dziewczyna się spodziewała. Czy Salomei Klementynie Przygodzie uda się zachować niezależność? Czy grasujący po mieście morderca ma coś wspólnego z jej głupim bratem, Niedasiem? A przede wszystkim: czy rozbuchany erotyzm Salki, który do tej pory dość mocno się ukrywał, znajdzie w końcu ujście? Zagadek w tej powieści jest wiele. Prosta z początku fabuła, która wydaje się wprowadzeniem do młodzieżowej powieści o romansach i dorastaniu, szybko przeradza się w skomplikowaną intrygę. Dołóżmy do tego morderstwa, pościgi i magię, a w międzyczasie trzeba jeszcze zdążyć do pracy, gdzie pewnie już pod drzwiami wyczekuje pewien przystojny doktorant...

Bohaterowie tej opowieści to istne szaleństwo. Są przerysowani, groteskowi i kolorowi, a dzięki temu wyjątkowo zabawni. Chociaż są skonstruowani w podobnie krzykliwy sposób jak bohaterowie znanego i lubianego Dożywocia, autorce pomysły się nie kończą. Mamy Salkę, która wydaje się być zwykłą, pechową Mary Sue. I chociaż z czasem niewiele się w jej charakterze zmienia, poczucie humoru bohaterki i towarzyszące jej ciągle zażenowanie sprawiają, że nie sposób nie poczuć do niej w końcu sympatii. Podobnie jest z jej gospodyniami, siostrami Bolesnymi. Trzy staruszki, każda zupełnie inna. Matylda – surowa i elegancka, była wykładowczyni, która nadal chętnie wpaja młodzieży łacińskie sentencje. Jadwiga – odpala jednego papierosa od drugiego, w wolnych chwilach lubi sobie popykać w WoWa. Kiedyś była lekarzem. Trzecia z sióstr to z kolei jedna wielka tajemnica – przynajmniej na początku... Poza tą uroczą czwórką poznajemy też Niedasia, który postanawia wykorzystać pobyt swojej siostry we Wrocławiu i prześladować ją nie tylko w rodzinnej Kudowie, Bartka – oderwanego od rzeczywistości doktoranta z Wrocławskiej polonistyki, i Roya Keana – papugę. No i jest też Basia, która z jakiegoś powodu utrzymuje, że została napadnięta przez brata Salomei...

Jest w tej powieści jeszcze jeden główny bohater. Piękny, przedwieczny i magiczny Wrocław. Wszystkie sytuacje, z którymi zmierzą się bohaterowie, swoje korzenie mają w wojennym Breslau i tylko odkrycie jego mrocznych tajemnic może pomóc Salce i jej przyjaciołom w rozwiązaniu swoich problemów. Miasto przedstawione przez Martę Kisiel jest bardzo prawdziwe. Z jednej strony niesamowicie ujmujące, z drugiej zdominowane przez bloki i śmierdzącą rzekę. Zawsze cenię w autorach dobre przygotowanie do poruszanego tematu – i widać, że Marta Kisiel nie tylko przyłożyła się do researchu, ale wniknęła we Wrocław, by poznać jego duszę. Takiej reklamy może pozazdrościć mu niejedno polskie miasto.

Trudno powiedzieć, czy autorka w pełni wykorzystała potencjał płynący z bardzo bogatego świata, który wykreowała. Trzeba jednak przyznać jedno – powieść wciąga. Choć może nie od pierwszych stron – na początku Salomea niezwykle mnie irytowała i szczerze wątpiłam, by przydarzyło się jej coś ciekawszego niż przelotny romans w magicznym sztafażu. Po czasie okazuje się, że historia nabiera tempa. I całe szczęście.

Po raz kolejny okazuje się, że Marta Kisiel potrafi wzbudzić w czytelniku emocje, zaciekawić, rozśmieszyć. I chociaż Nomen Omen nie zapisze się raczej na trwałe w historii polskiej fantastyki, trzeba przyznać, że opowieść napisana jest solidnie, ciekawie, i z właściwą autorce swadą.  Dawno niczego nie czytało mi się aż tak przyjemnie.

8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Nomen omen
Autor: Marta Kisiel
Wydawca: Uroboros
Data wydania: 13 lutego 2019
Oprawa: miękka
Cena: 39,99 zł



Czytaj również

Nomen omen
Wyrób pratchettopodobny
- recenzja
Rozmowa z Martą Kisiel
Tłok robi mi źle na wszystko
- wywiad
Oczy uroczne
Trzeci tom Dożywocia już nie tak na wesoło
- recenzja
Harda Horda
Dwanaście niezwykłych opowiadań
- recenzja
Nomen Omen (wyd. zbiorcze) #1: Całkowite zaćmienie serca
Świt komiksu młodzieżowego
- recenzja
Oczy uroczne
- fragment

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.