» » Nomen Omen

Nomen Omen


wersja do druku

Opowieść grozy na wesoło

Redakcja: Matylda 'Melanto' Zatorska

Nomen Omen
Dożywocie Marty Kisiel bardzo szybko zdobyło liczne grono wielbicieli. Na kolejną książkę, Nomen Omen, fanom przyszło czekać prawie cztery lata. Zmieniła się tematyka, a zamiast powiązanych ze sobą opowiadań mamy powieść, lecz pozostał wyrazisty i pełen humoru styl autorki. Zobaczmy, czy wspomniane zmiany wyszły powieści na dobre i czy warto po nią sięgnąć.

Salomea Przygoda, zwana Salką, ma dość swojej zwariowanej rodzinki, która na każdym kroku doprowadza ja do szewskiej pasji i/lub depresji. Decyduje się zacząć życie na własną rękę i, aby nie być gołosłowną, przenosi się do Wrocławia, gdzie wynajmuje pokój w dość upiornym domostwie. przypominającym miejsce akcji filmów grozy z kategorii B. Szybko okazuje się, że nie dane jej będzie zaznać spokoju: dom jest własnością dziwacznych, ekscentrycznych sióstr w podeszłym wieku, w telefonie słychać tajemnicze głosy, milknące tylko kiedy się na nie wrzaśnie, a po mieszkaniu wędruje rozmiłowana w wafelkach papuga... na domiar złego z niezapowiedzianą wizytą zjawia się brat dziewczyny, który pewnego niezbyt pięknego dnia próbuje ją utopić w Odrze.

Fabuła Nomen Omen jest znacznie bardziej skomplikowana niż może sugerować powyższy akapit. Bohaterowie będą musieli zmierzyć się z bezdusznym mordercą, odkryć rodzinną tajemnicę sięgającą roku 1945, poznać sekret sióstr Bolesnych oraz przyczynę dziwnej niechęci babci Przygody do nici... Będzie strasznie, będzie śmiesznie, a czasami smutno, lecz z pewnością nie nudno.

Niezaprzeczalną zaletą powieści jest jej humor – lekki, niewymuszony, czasami absurdalny, kiedy indziej pełen złośliwej ironii. Widać go w dynamicznych, pełnych ciętych ripost dialogach, w zabawnych puentach, charakterystykach postaci czy perypetiach w jakie wplątują się bohaterowie. Nie ma tu nic z jarmarcznej tandety czy zgrywania klauna, wszystkie elementy komediowe pojawiają się nienachalnie, z wyczuciem. Dodatkowy plus należy się autorce za umiejętne budowanie nastroju poprzez przeplatanie fragmentów poważnych (np. historii bombardowań w czasie oblężenia Festung Breslau), z momentami strasznymi (rodem z horroru, a przynajmniej z romantycznej powieści grozy) i komediowymi wstawkami odświeżającymi atmosferę i rozładowującymi czasami dość ciężki nastrój.

Jednak Nomen Omen to nie tylko luźna historyjka oferująca chwile niezobowiązującej rozrywki. W powieści poruszony został temat trudnych wyborów, rzutujących na całe ludzkie życie i kładących się cieniem na wszystkich poczynaniach. Czasami nie ma dobrego wyjścia, a tzw. "mniejsze zło" i dobre intencje potrafią się srodze zemścić. Ponadto autorka przywołała wspomnienia ostatnich dni przed wyzwoleniem Festung Breslau, czyli Wrocławia w końcowych dniach II wojny światowej. Horror wojny i wszechobecna śmierć, strach o najbliższych, który towarzyszył ludziom na każdym kroku – to rzeczywistość tamtego okresu. Marta Kisiel oddała ją w sposób przekonujący i niepozbawiony empatii, za co należy się jej wielki plus. Warto jeszcze wspomnieć o zauważalnym szacunku dla historii i dziedzictwa Wrocławia, które przebijają z kart powieści, a szczególnie w wypowiedziach jednej z sióstr Bolesnych. Każdy mieszkaniec i miłośnik tego miasta powinien być usatysfakcjonowany, gdyż również współczesny Wrocław scharakteryzowany jest niezwykle barwnie, jednak bez mitologizowania... To miasto, w którym można żyć i mieszkać, pełne świadectw dawnych dni i przesiąknięte specyficzną atmosferą, niepodobną do innych miejsc w Polsce.

Marta Kisiel ma niebywały talent do tworzenia nietuzinkowych, zapadających w pamięć charakterów. Salcia to sympatyczna, nieogarnięta "ciapa", na przemian budząca odruchy sympatii, litości i zgrozy: "Z figury Rubens, z fryzury Tycjan, z gęby zaś wypisz, wymaluj, Picasso". Z kolei siostry Bolesne to charakterne starsze panie, które potrafią napędzić niezłego stracha (wprawione w sztuce zastraszania  – jedna z nich to była nauczycielka akademicka) i kryją naprawdę wiele tajemnic. W powieści pojawi się ponadto niewydarzony braciszek Salki, Niedaś, wojownicza Basieńka, niedoszła ofiara mordercy i wielka miłośniczka World of Warcraft, filolog klasyczny Bartolomeo, wyjątkowo samodzielna i elokwentna papuga oraz upiór. Każda z postaci – ludzkich i tych niekoniecznie – jest naturalna i przekonująca w swym zachowaniu, które jest bardzo dobrze umotywowane psychologicznie. Ich kreacje to jedna z największych zalet powieści.

Pozostając przy pochwałach, warto wspomnieć iż Nomen Omen napisane jest stylem lekkim i potoczystym, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. Marta Kisiel wręcz bawi się słowami, jej opisy są wielowarstwowe, okraszone nawiązaniami do popkultury, historii czy literatury. Jedynie pierwsze kilkanaście stron wydaje się zauważalnie słabsze od reszty, ale sama autorka przyznaje, iż do pisania wróciła po dwuletniej przerwie i musiała się "rozpisać". Niestety jest to widoczne, lecz warto się przemęczyć – potem jest tylko lepiej.

Nomen Omen to specyficzna komedia z elementami fantastyki (zgodnie z nomenklaturą stosowaną przez autorkę), niepozbawiona elementów powieści obyczajowej. Stanowi wspaniały lek na chandrę, oferujący czytelnikowi skoncentrowany zastrzyk endorfin. Idealna odskocznia od codziennego życia i sposób na spędzenie kilku wieczorów bez względu na porę roku.

8.5
Ocena recenzenta
6.5
Ocena użytkowników
Średnia z 6 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Nomen Omen
Autor: Marta Kisiel
Wydawca: Uroboros
Data wydania: 5 lutego 2014
Liczba stron: 336
Oprawa: miękka
Format: 135 x 202 mm
ISBN-13: 978-83-2800-837-3
Cena: 29,90 zł



Czytaj również

Nomen Omen
Ruda niezdarność atakuje!
- recenzja
Rozmowa z Martą Kisiel
Tłok robi mi źle na wszystko
- wywiad
Nomen omen
Wyrób pratchettopodobny
- recenzja
Zapadły pałac
Upiorna letnia szkoła
- recenzja
Harde Bestie
Bestie nie takie straszne
- recenzja
 Cztery żywioły magii
Cztery autorki i owoce ich nieposkromionej wyobraźni
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.