» Recenzje » Nie ma tego Złego

Nie ma tego Złego


wersja do druku

Podręcznikowe fantasy

Autor: Redakcja: Tomasz 'Asthariel' Lisek

Nie ma tego Złego
Do lektury Nie ma tego Złego zasiadłem nie oczekując niczego szczególnego. Szybko okazało się jednak, że to jedna z najlepiej zaplanowanych powieści, jakie zdarzyło mi się czytać.

Edmund zwany Kociołkiem, były kucharz wojskowy, po wojnie zajął się prowadzeniem znanej w całej okolicy karczmy, został też mężem i ojcem. Od czasu do czasu zajmuje się jednak również przedsięwzięciami bardziej niebezpiecznymi (i dochodowymi) niż obracanie rożnów i nalewanie piwa – dowodzi bowiem „drużyną do zadań specjalnych”, sześcioosobową ekipą awanturników, zarabiającą na chleb z orężem w dłoni. Spektakularny sukces akcji odbicia porywaczom córki jednego z lokalnych władyków sprawia, że zyskują oni niejaką sławę – oraz niechcący wplątują się w politykę. Aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i swoim bliskim, Kociołek podejmuje się wypełnić dla księcia Stefana trudne i niebezpieczne zadanie, które szybko okazuje się być jeszcze trudniejsze i groźniejsze, niż ktokolwiek mógł się spodziewać.

Nie ma tego Złego to pod wieloma względami typowa powieść fantasy, choć autor pozwala sobie również tu i ówdzie zakpić z gatunkowych sztamp. Tym, co wyróżnia tę pozycję na tle innych jest świetnie przemyślana fabuła. Każdy wątek został tu poprowadzony z wielkim pietyzmem, każdy doczekał się poprawnego rozwinięcia i inteligentnego zamknięcia. Zwroty akcji są skonstruowane wręcz wzorcowo – nieoczywiste z góry, jednak absolutnie logiczne po fakcie. Informacje są przekazywane w sposób uporządkowany i sensowny, dzięki czemu zawsze mamy wszystkie potrzebne w danym momencie fakty, a jedynie z rzadka trafiają się większe infodumpy – które zresztą nie przeszkadzają szczególnie, bo zostały napisane lekko i przejrzyście. Książkę czyta się dzięki temu z ogromną przyjemnością – w zasadzie nie zdarzyło się, by cokolwiek choć na moment wybiło mnie z lektury, dzięki czemu mogłem w spokoju rozkoszować się sprawnie poprowadzoną akcją i niezbyt może oryginalną, ale świetnie zrealizowaną opowieścią.

Na pochwałę zasługuje również kreacja postaci – może nie wybitna, ale bardzo dobra. Zarówno sam Kociołek, jak i jego towarzysze – gderliwy krasnolud, socjopatyczny elf, niezbyt cywilizowany kobold, stoicki rycerz Doli (wariacja na temat paladyna) oraz stary, marudny guślarz – to osobowości barwne i interesujące, nawet jeśli niezbyt głębokie. Jeżeli chciałbym się czepiać, to powiedziałbym, że sześć osób to nieco zbyt dużo na tak krótką powieść, co prowadzi do tego, że charakterystyki większości z nich składają się w zasadzie z jednej-dwóch cech. Gdyby zmniejszyć liczebność drużyny, z pewnością można by dodać jej członkom nieco głębi. Z drugiej strony, dialogi między poszczególnymi postaciami są na tyle sprawnie napisane, że prostota owych charakterystyk nie przeszkadza zbyt mocno. Również postacie poboczne, takie jak książęta czy bard zwany Głuszcem, nie powalają głębią, mają jednak dość osobowości, by bez trudu dało się je rozróżnić, a sceny z ich udziałem czytało się z przyjemnością. Na korzyść powieści zaliczyć należy też zawarty w dialogach humor, bazujący głównie na zabawie utartymi schematami oraz słownych przepychankach między bohaterami. Boków nie zerwałem, ale tu i ówdzie można się uśmiechnąć.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Wykreowane przez autora uniwersum jest bardzo klasyczne i niezbyt mocno eksponowane. To klasyczny fantasyland, z krainą podzieloną na wiele małych (i skłóconych) państewek, niebezpiecznymi lasami, standardowym zestawem ras i oczywiście czymś tajemniczym i niedobrym (tutaj, jakże trafnie, nazywanym po prostu Złym) żyjącym na obrzeżach cywilizacji. Jest tu kilka nieco bardziej oryginalnych elementów światotwórstwa, jednak nic, co zachwyciłoby lub zapadło w pamięć.

Nie ma tego Złego to powieść bardzo dobra technicznie. Jeżeli w fantasy najbardziej liczy się dla was oryginalność, możecie być rozczarowani, tej nie ma tu bowiem zbyt wiele. Są jednak świetnie poprowadzona fabuła, dobrze wykreowane postacie i niezłe dialogi przyprawione szczyptą humoru, co sprawia, że lektura jest bardzo szybka i niezwykle przyjemna.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
7.67
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Nie ma tego złego
Autor: Marcin Mortka
Wydawca: SQN
Data wydania: 24 lutego 2021
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka
Format: 140x205 mm
ISBN-13: 9788382101782
Cena: 38,99



Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.