» Wieści » Nadszedł czas młodzieżowych dystopii?

Nadszedł czas młodzieżowych dystopii?

26-03-2012 17:48 | Bartłomiej 'baczko' Łopatka

Nadszedł czas młodzieżowych dystopii?
Na stronie The Telegraph pojawił się tekst, który rozważa czy po modzie na wampiry i Harry'ego Pottera, następnym dłuższym nurtem w powieściach młodzieżowych będą dystopie.

Książką, która miałaby rozpocząć ten proces, są niedawno sfilmowane Igrzyska śmierci Suzanne Collins.
Źródło: The Telegraph
Tagi: Igrzyska śmierci | Suzanne Collins


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

baczko
   
Ocena:
+1
Gadaliśmy trochę o YA z malakhiem na Pyrkonie (o "Igrzyskach.." też, zresztą widzialem je w kinie) - i wygląda na to, że Telegraph przewiduje coś, co już się zaczęło, bo już od jakiegoś czasu jest coraz więcej YA i dystopii na zachodzie.
26-03-2012 17:53
malakh
   
Ocena:
0
Oczywiście. Książek jest multum - praktycznie każda, która jako tako się sprzedała ma już zaklepane prawa do ekranizacji. Studia czekały tylko na wyniki "Igrzysk...".

I się doczekali.
26-03-2012 18:04
Asthariel
   
Ocena:
0
Z dwojga złego, lepsze to niż moda na paranormal romance. A Igrzyska... są naprawdę zaskakująco dobre.
26-03-2012 18:10
malakh
   
Ocena:
0
Wątpiłeś w moją opinię?
26-03-2012 18:18
Asthariel
   
Ocena:
0
Nie, po prostu wątpię, by którekolwiek z naśladowców Igrzysk mu dorównały.
26-03-2012 18:26
baczko
   
Ocena:
0
Film był... taki sobie. Ksiązka do mnie idzie, to sobie w święta porównam.
26-03-2012 18:55
~sheenaze

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Igrzyska dobre? Nie, nie są dobre. Po przeczytania całej trylogii (gardzę ludźmi, którzy krytykują coś, czego nie znają) mogę to śmiało powiedzieć - jest kiepsko. Odnoszę wrażenie, że autorka chciała stworzyć bohaterkę podobną chociażby do Grega House'a, stąd jej cynizm, pozorna samowystarczalność i niezależność. I o ile w kilku miejscach to się rzeczywiście zgadza, to jednak coś nie wyszło. Co? A to, postacie tego pokroju mają w sobie pewien urok, coś, co pozwala odbiorcom przymknąć oko na ich nieznośność i pokochać ich całym sercem. Urok zawadiaki u Katniss nie ma racji bytu, bo u niej absolutnie nic nie równoważy jej wad - owszem, kocha siostrę, poświęciła życie by ratować ją, Peetę itd., ale to tyle. Tej dziewczynie ciągle coś nie pasuje, pierwszoosobowa narracja tylko wzmacnia jej ciągłe jęki. Jest też wbrew pozorom głupiutka, egocentryczna.
Nie odmawiam całej serii potencjału, bo potencjał jest ogromny, ale autorka poległa przy kreacji bohaterów, bo jedyną postacią, którą można naprawdę polubić jest Hamish.
10-02-2013 18:43
Scobin
   
Ocena:
0
Katniss w dalszych tomach ma poważne problemy psychologiczne (okolice PTSD). Nie wiem, czy kogoś takiego łatwo lubić lubić, ale to nie musi być wadą książki. :-)
10-02-2013 23:51
~sheenaze

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie dorabiajmy teorii o problemach psychologicznych postaci, która tak naprawdę jest słabo przemyślana i poprowadzona, bo uważam to za obronę na siłę
11-02-2013 22:52
Scobin
   
Ocena:
0
Długo moglibyśmy mówić o tym, jakie prowadzenie postaci jest dobre i przemyślane, a jakie nie. Ponieważ nie mam na to czasu, zwracam tylko uwagę, że Katniss nie musi koniecznie być postacią "do lubienia". Tyle. :-)

EDIT: A skoro wymieniamy się też wrażeniami, to dla mnie Katniss na takim czysto emocjonalnym poziomie była OK. Nie wiem, czy ją polubiłem, ale nie była dla mnie obojętna i interesowało mnie, co się z nią stanie. :-)
11-02-2013 23:00
~sheenaze

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Cóż, zwróciłam uwagę na kwestię kreacji Katniss, ponieważ narracja konkretna wymusza postrzeganie świata jej oczami. Pierwszoosobówka ma to do siebie, że czytelnik w pewien sposób utożsamia się z narratorem - w tym przypadku z Katniss, która, jak już zwróciłam uwagę, jest dość głupiutka (tak, zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest wszechwiedząca) i męcząca, co mnie osobiście bardzo drażni - nie chcę się utożsamiać z osobą głupią, to wszystko odbierało mi sporą część przyjemności z czytania. Uwaga o mojej osobistej sympatii, czy też w tym przypadku jej braku, była dodania li i jedynie jako bonus, nie zaś jako rdzeń wypowiedzi.
12-02-2013 16:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.