» Miasto Jadeitu (2025)

Miasto Jadeitu (2025)

Dodał: Tomasz 'Asthariel' Lisek

Miasto Jadeitu (2025)
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Miasto Jadeitu (2025) - Poltergeist patronem
Tytuł: Miasto Jadeitu
Cykl: Saga o Zielonych Kościach
Tom: 1
Autor: Fonda Lee
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Wydawca: Mag
Data wydania: 5 grudnia 2025
Liczba stron: 544
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-68591-39-2
Cena: 69 zł

W Mieście jadeitu – powieści, która zdobyła nagrodę World Fantasy –konkurencyjne klany rywalizują ze sobą o honor i władzę w fantastycznej metropolii zainspirowanej kulturą azjatycką. 

Jadeit jest krwią podtrzymującą życie wyspy Kekkon. Wydobywano go, handlowano nim, kradziono go i zabijano dla niego już od stuleci. Od równie dawna honorowi wojownicy zielonej kości, jak rodzina Kaulów, wykorzystują go do zwiększania swych magicznych możliwości i obrony wyspy przed cudzoziemskim najazdem. 

Teraz jednak wojna się skończyła i nowe pokolenie Kaulów musi walczyć o władzę nad tętniącą życiem stolicą Kekonu.  Są zainteresowani jedynie obroną własnej rodziny, kontrolą nad rynkiem jadeitu oraz panowaniem nad należącymi do nich dzielnicami. Starodawne tradycje nie grają wielkiej roli w tym zmieniającym się szybko kraju. 

Gdy pojawia się nowy potężny lek pozwalający wszystkim, nawet cudzoziemcom, nosić jadeit, długotrwała rywalizacja między klanami Kaulów i Aytów przeradza się w otwartą wojnę. Jej wynik rozstrzygnie o losie wszystkich zielonych kości oraz całego Kekonu.

Tagi: Miasto Jadeitu | Fonda Lee | Saga o Zielonych Kościach


Czytaj również

Wojna o Jadeit
Zimna wojna zamiast wojny bez pardonu
- recenzja
Miasto Jadeitu
Klany, gangi, czy jest różnica, gdy leje się krew?
- recenzja
Dziedzictwo Jadeitu
Świat się zmienia, ludzie się zmieniają, a Klan Bez Szczytów wciąż na szczycie
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.