» Recenzje » Mgła

Mgła


wersja do druku

Opowieść, w której można się zgubić

Redakcja: Michał 'von Trupka' Gola, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Mgła
Anna Brzezińska dała się już wielokrotnie poznać jako pisarka wszechstronna, której nie straszne są różne gatunki i motywy. Ma na koncie tak fantastyczne Opowieści z Wilżyńskiej Doliny czy Wody głębokie jak niebo, jak i opowiadające o prawdziwych historiach Córki Wawelu i wydany w ubiegłym roku Zmierzch świata rycerzy. Teraz natomiast autorka powróciła do wykreowanego w Wodach głębokich jak niebo świata za sprawą Mgły – jak jednak sugeruje tytuł, powieść jest zwodnicza i nie każdy będzie w stanie się w niej odnaleźć.

Miasto Città di Sant’Angelo zamieszkiwane jest przez rozpustnych duchownych, chciwych kupców, zawistnych mieszczan i nienawistnych czeladników – żyje w nim też Draco, ograbiony ze swej ojcowizny wesoły awanturnik, któremu grozi wyrok wygnania za domniemane świętokradztwo. Jednak córka kasztelana w noc karnawału ułaskawia go, zlecając przy tym podróż przez magiczną mgłę na górę Nebbię, gdzie według legend żyje smok, którego Draco ma zabić.

Jednocześnie autorka snuje opowieść o tym samym mieście dekady później, kiedy to Draco jest kalekim nędznikiem, a do murów Città di Sant’Angelo zbliżają się knechtowie cesarza Efraina, aby złupić należące do bogaczy kosztowności oraz pomóc w zemście wygnanemu stamtąd rodowi Bianchich. Równie wielkim zagrożeniem dla mieszkańców tej ziemi są też najbiedniejsi pośród nich, którzy przez lata znosili upokorzenia ze strony klas uprzywilejowanych, i nie mając wiele do stracenia, czekają tylko ze złośliwą uciechą na to, aż wszystko pójdzie z dymem.

Mgła to dzieło, w którym najważniejsza nie jest intryga (która jest dość prosta, nawet jeśli znajdziemy w niej trochę nawiązań do historii Włoch oraz elementy intertekstualności), bądź jej bohaterowie, tylko emocje – tak te opisywanych postaci, jak i nasze, wzbudzane poprzez zapoznawania się z ich uczynkami opisywanymi na kartach książki. Przede wszystkim są to odczucie negatywne, gdyż czytamy tu w dużej mierze o wszechobecnym zepsuciu, pogardzie dla odmienności, polowaniach na czarownice, lubieżności i obżarstwie, wreszcie o obsesyjnej chęci wywarcia pomsty za krzywdy wyrządzone przez wszystkich wokół i przez nikogo konkretnie. Sama fabuła jest przyćmiewana przez światotwórstwo, rozwijane z każdą kolejną stroną przez Brzezińską, pozwalające jej w pełni oddać obraz miasta skazanego na zagładę, która jest zapowiadana czytelnikom już od pierwszych rozdziałów, od świadomości której nie da się uciec.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Równie istotna jest forma, z jakiej autorka zdecydowała się skorzystać przy pisaniu swojego nowego dzieła – tu jednak podjęła decyzję, która bez wątpienia nie każdemu przypadnie do gustu. Zamiast tradycyjnej powieści, pełnej dialogów, zmierzającej w dającym się przewidzieć kierunku, otrzymujemy  bowiem dwa naprzemiennie postępujące monologi, dotyczące opisanych wcześniej linii czasowych, symulujące to, w jaki sposób historie z nimi związane byłyby opowiadane w karczmie, przy alkoholu i mięsiwie. Całość przybiera formę niemalże dwóch ciągów świadomości, których narratorzy co chwila gubią wątek, wplatają w swe wywody anegdoty oraz coraz bardziej odchodzą od tematu po to, by wreszcie do niego wrócić kilkanaście linijek później, podczas gdy czytelnicy, wyrywając się wreszcie z transu wywołanego przez Brzezińską, cofają się do początku monologu, by upewnić się, że niczego nie przeoczyli po drodze.

Czasami mija cała strona, nawet półtorej, nim wreszcie ujrzymy kropkę na końcu zdania, po czym od razu przechodzi się do kolejnej diatryby, która rzadko ma coś wspólnego z głównymi wątkami Mgły. Pisarka koncentruje się przede wszystkim na malowaniu w naszych wyobraźniach obrazu miasta zamieszkiwanego przez narratorów, pełnego pozornego piękna, a skrywającego wewnętrzną brzydotę. Taki eksperyment literacki jest interesujący, ale można mieć ambiwalentne odczucia wobec tego, czy był on potrzebny w osiągnięciu celu zamierzonego przez autorkę – trzeba też liczyć się z możliwością, iż był on celem samym w sobie, a okazja do przeczytania książki tak odbiegającej formą od większości tego, co jest dostępne na rynku, ma stanowić nagrodę dla czytelnika.

Z tego też powodu jest mi bardzo trudno ocenić Mgłę – Anna Brzezińska osiągnęła swój cel, jednak nie znaczy to, że efekt końcowy był wart wysiłku, jaki trzeba włożyć w lekturę recenzowanej pozycji. Nawet jeśli doceniam inwencję związaną z kompozycją książki, to nie mogę powiedzieć, by zapoznawanie się z nią było łatwe i przyjemne – aby dotrzeć do ostatniej strony potrzebne są naprawdę bogate pokłady determinacji i skupienia, aby nie przeoczyć żadnych szczegółów, poukrywanych pomiędzy kolejnymi wywodami. W tym konkretnym tekście oceny nie wystawiam, mogę tylko opisać jak najuczciwiej to, na co muszą szykować się ci odważni spośród was, którzy są gotowi do zapuszczenia się we Mgłę – kuszącą skarbami, które pozornie można w niej znaleźć, lecz niebezpieczną dla tych, co dadzą się sprowadzić na manowce.  

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Mgła
Autor: Anna Brzezińska
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 21 lutego 2024
Liczba stron: 192
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788308081648
Cena: 49,90 zł



Czytaj również

Wody głębokie jak niebo - Anna Brzezińska
Czyli antyczna tragedia prawie po włosku
- recenzja
Dookoła Zajdla: Żar
Fabuła czy styl?
Księga wojny #3
Jakub Nowak - Ciężki metal
Księga wojny
Anna Brzezińska – Jeden dzień (fragment)

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.