» Recenzje » MaddAddam

MaddAddam


wersja do druku

Światełko nadziei po zagładzie

Autor: Redakcja: Michał 'von Trupka' Gola, Agata 'aninreh' Włodarczyk

MaddAddam
Czy to nie dziwne, że końcowy tom postapokaliptycznej trylogii Margaret Atwood jest najbardziej optymistyczny z całego cyklu? Uzupełnia on kolejne brakujące elementy z historii przed-Potopem i opisuje dalsze losy pozostałej przy życiu gromadki ludzi, ale najważniejsze w nim są przemiany zachodzące u Derkaczan.

Wspomniane brakujące fragmenty historii to wspomnienia Zeba dotyczące jego dzieciństwa (okazuje się bratem Adama!) i dalszej działalności już w ramach Ogrodników. Rzuca to dodatkowe światło na funkcjonowanie tej organizacji, a także dodaje nieco głębi kilku postaciom (w tym Derkaczowi). Poza tym główną narratorką ponownie jest tutaj Toby – ale jeszcze większy nacisk położony jest na jej bycie łącznikiem z Derkaczanami i niejako ich mitotwórczynią.

I choć określiłem MaddAddama powieścią optymistyczną, to nie jest to optymizm związany z ludzkością. W tej części pozostali przy życiu Ogrodnicy planują jak rozwiązać ich największy problem (obecność paintbólowców) i próbują dalej egzystować. I tyle. Nie ma w nich żadnej siły twórczej – są reliktem z czasów przed-Potopem, którego zadaniem jest wyginąć, ustępując miejsca Derkaczanom. Ci ostatni są ożywczą siłą tego świata i tylko z nimi/dzięki nim pozostałości ludzkości jako takiej mogą przetrwać. Jednak przez fakt, że nie wszyscy ludzie zginęlioryginalny plan Derkacza zostaje udaremniony – niedobitki te "zanieczyszczają" życie nowego gatunku; to proces, który zapoczątkował już Yeti. Dał im on namiastkę religii, tradycji, stworzył pierwsze obrzędy, a Toby kontynuowała jego dzieło – pod koniec cyklu Derkaczanie zaczynają uczyć się pisma i są na dobrej drodze do stworzenia zalążków kultury materialnej i pójścia w ślady ludzkości. Czyżby odczłowiecze gatunki inteligentne były skazane na powtarzanie tego samego cyklu?

Fabularnie (poza retrospekcjami) wszystko jest podporządkowane temu procesowi mitotwórczemu i kulturowemu, któremu przewodzi Toby. Również narracja jest dzięki temu urozmaicona – kilka rozdziałów to właśnie opowieści wymyślane przez mitotwórczynię dla Derkaczan, w paru oni sami przejmują rolę narratora, co świetnie uwypukla to, jak ich rola zmieniła się na przestrzeni tego powieściowego cyklu. Wątek ich rozwoju i tego, jak przekształcili się z bardzo pasywnych i naiwnych istot, w coraz bardziej świadome i skomplikowane byty wychodzi tutaj zdecydowanie na pierwszy plan. Zaś symboliczne przekazanie roli Mędrca wspaniale wykreowanemu Czarnobrodemu stanowi świetną klamrę kompozycyjną cyklu.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

MaddAddam jest dobrym zwieńczeniem trylogii – uzupełnia część brakujących informacji, a także harmonijnie spaja wszystkie wątki, zamykając losy Ogrodników. Nastąpiła też znacząca zmiana tonu w porównaniu z poprzednikami. Tutaj Suchy Potop i świat przed nim są ledwie odnośnikami, wspominaną z melancholią, powoli zapominaną przeszłością. Jest także więcej gorzkiego humoru i, pomimo nieuchronności konfliktu z paintbólowcami, pewnej beztroski. Po dwóch tomach wyrzutów sumienia i wskazywania na to, jak człowiek sam sobie zgotował zagładę, autorka powoli zmienia optykę świata Suchego Potopu – z przerażającego piekła po Apokalipsie przekształca się on w rajski Eden, gdzie wszystkie gatunki żyją ze sobą w zgodzie. Ale dla człowieka w tej wizji miejsca prawie nie ma.

Poza jej wartościami literackimi, warto się z tą trylogią zapoznać z jeszcze jednego powodu. W Podziękowaniach Atwood pisze "Choć MaddAddam to fikcja literacka, wszystkie przedstawione w powieści technologie i bioistoty albo już istnieją, albo są w trakcie opracowywania, albo w teorii mogą powstać". Komu świniona?

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: MaddAddam
Cykl: MaddAddam
Tom: 3
Autor: Margaret Atwood
Tłumaczenie: Marcin Michalski
Wydawca: Prószyński i S-ka
Data wydania: 16 maja 2017
Liczba stron: 504
Oprawa: miękka
Format: 140 x 205 mm
ISBN-13: 978-83-8097-141-7
Cena: 39,90



Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.